Nietrzymanie moczu

Minisympozjum: nietrzymanie moczu

Professor S. Arulkumaran , Academic Division of Obstetrics & Gynaecology, Derby City General Hospital, Uttoxeter Road, Derby, Wielka Brytania. Tłumaczył Piotr Piotrowski

O nietrzymaniu moczu mówimy wtedy, gdy jego wypływ występuje niezależnie od woli. Zjawisko to może mieć charakter przerywany lub ciągły i może powodować problemy natury higienicznej, często ograniczające codzienną aktywność chorego i jego kontakty z innymi ludźmi. Osoby cierpiące na nietrzymanie moczu często wstydzą się o tym mówić i zgłosić do poradni w celu podjęcia leczenia. Kryją się ze swoim problemem i rezygnują z uczestniczenia w życiu towarzyskim, często unikają także kontaktów seksualnych. Straty społeczeństwa spowodowane ich niezdolnością do podjęcia normalnej pracy można szacować na miliony, a sami chorzy ponoszą znaczne osobiste wydatki na zakup materiałów higienicznych (pieluchomajtki, podpaski) i różnych, potrzebnych im sprzętów. Jakość życia tych osób ulega istotnemu pogorszeniu. Coraz więcej dowodów przemawia za tym, że nietrzymanie moczu może w sposób bezpośredni wynikać z uszkodzenia dna miednicy w czasie porodu. Dlatego też, chcąc uniknąć takiego uszkodzenia, coraz więcej kobiet domaga się wykonania cięcia cesarskiego nawet w sytuacji, gdy nie ma ku niemu wskazań. Z tego względu znajomość istoty, etiologii, diagnostyki i sposobów leczenia nietrzymania moczu jest ważna – zarówno dla lekarza rodzinnego, jak i dla lekarza ginekologa.

Istnieje wiele postaci nietrzymania moczu i mogą one wynikać z wielu różnych przyczyn. Dolegliwość ta występuje znacznie częściej u kobiet niż u mężczyzn. Może to być spowodowane krótszą cewką moczową u kobiet, urazami tkanek miednicy podczas ciąży i/lub ze zwiotczeniem tych tkanek w związku ze starzeniem się organizmu oraz menopauzą. W rzadkich przypadkach nietrzymanie moczu może być spowodowane wadami wrodzonymi lub urazami. W przeważającej większości przypadków mamy do czynienia albo z właściwym wysiłkowym nietrzymaniem moczu (z ang. genuine stress incontinence) albo z naglącym nietrzymaniem moczu związanym z niestabilnością mięśnia wypieracza moczu (z ang. urge incontinence) lub też nietrzymaniem moczu z przepełnienia (z ang. overflow incontinence). Podłożem wysiłkowego nietrzymania moczu może być „niewydolność szyi pęcherza” lub niestabilność mięśnia wypieracza moczu i w związku z tym, przed rozpoczęciem leczenia, konieczne jest przeprowadzenie właściwej diagnostyki. Znajomość profilaktyki nietrzymania moczu i metod zachowawczego leczenia tej patologii jest wyjątkowo ważna, gdyż wiele kobiet nie godzi się na leczenie operacyjne, a tylko nieliczne ośrodki są wystarczająco przygotowane do leczenia wszystkich form nietrzymania moczu. Konieczne jest także równoległe leczenie zaburzeń mogących towarzyszyć nietrzymaniu moczu, takich jak przewlekły kaszel i/lub zaparcia. Należy zachęcać pacjentki do stosowania zasad zdrowego trybu życia: zaprzestania palenia papierosów – co pomoże zlikwidować przewlekły kaszel; picia mniejszej ilości napojów zawierających kofeinę – co zmniejszy pobudzanie pęcherza; wykonywania regularnych ćwiczeń wzmacniających mięśnie dna miednicy, a także zmniejszenia masy ciała, dzięki czemu zmniejszy się ciśnienie wewnątrzotrzewnowe. Takie prozdrowotne zachowania pomogą pacjentce zapobiec epizodom nietrzymania moczu lub zmniejszyć ich nasilenie, a jednocześnie korzystnie wpłyną na jej samoocenę. Prawidłowe prowadzenie leczenia nietrzymania moczu przez lekarzy pierwszego kontaktu nie zawsze jest możliwe. Z wyjątkiem sytuacji, w których rozpoznanie konkretnego typu nietrzymania moczu jest oczywiste i poddaje się stosunkowo prostemu leczeniu, każdy przypadek należy skonsultować ze specjalistą w tym zakresie. W niniejszym minisympozjum omówione zostaną: epidemiologia, etiologia, metody diagnostyczne oraz leczenie zachowawcze i operacyjne nietrzymania moczu.

Krótki komentarz profesora Marka Kulikowskiego, AM Białystok

W Stanach Zjednoczonych na leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu w ciągu roku wydaje się 12 miliardów dolarów, w Niemczech – 2 miliardy marek,
w Szwecji 2% całego budżetu na ochronę zdrowia.
W Polsce tylko nieliczne wyspecjalizowane jednostki zajmują się tym problemem. Mamy nadzieję, że to zagadnienie będzie ujęte w narodowym programie ochrony zdrowia. Chcielibyśmy również uwrażliwić decydentów finansowych – kasy chorych – na ten problem. W swoim czasie najłatwiej było zdobyć rentę inwalidzką właśnie z powodu nietrzymania moczu. A te kobiety nie muszą przecież być rencistkami; wdrożywszy odpowiednie leczenie można uzyskać pozytywne efekty
w 90 procentach przypadków. Jest to ogromny bodziec do prowadzenia szeroko zakrojonych działań, tym bardziej, że koszty konsekwencji nieleczenia nietrzymania moczu przewyższają koszty jego leczenia.

Ryc. 1
Ryc. 1.