Wprowadzenie R.W Shaw
Spis
treści
Wprowadzenie
R.W Shaw
Diagnostyka
niepłodności męskiej i testy czynnościowe nasienia R.I.
McLachlan, Carol Holden
Leczenie
farmakologiczne i postępowanie chirurgiczne J.P. Pryor
Rola
technik wspomaganego zapłodnienia w terapii niepłodności męskiej S.
Thornton, S. Fishel
Niepłodność
męska K.Kula, M. Semczuk, L Bablok
Prowadzenie
porodu w wodzie M.S. Mills, C.M. Stirmt
Dystocja
barkowa J.F. Pearson
Leczenie
małowodzia S.J. Bower, N.M. Fisk
Niepłodność
męska R.W. Shaw, M. Rimington
Niepłodność męska
Wprowadzenie
Niepłodność
męska
Professor
R.W. Shaw, Chairman of the Department of Obstetrics and
Gynaceology. University of Wales College of Medicinc, Health Park,
Cardiff CF4 4AN. UK. Tłumaczył Piotr Kretowicz
Czynnik
męski w około 50% jest odpowiedzialny za przyczynę niepłodności wśród
par małżeńskich. W ostatniej dekadzie zdobyto wielką wiedzę
na temat fizjologicznej kontroli spermato-genezy, budowy plemników,
reakcji akrosomalnej, obecności receptorów na oocycie i
połączenia gamet. Jako przyczyny niepłodności w doniesieniach są
podawane: potencjalna rola cytokin, wolne rodniki tlenowe,
kompleksy immunologiczne, niedobory pokarmowe, toksyny
środowiskowe. W okresie diagnostyki i leczenia, badanie
ultrasonogra-ficzne jąder znacznie poprawiło możliwość prawidłowego
rozpoznania żylaków powrózka nasiennego. Komputerowe
zautomatyzowane badanie nasienia (CASA – computerised automa-ted
semen analysis) pozwoliło na dokładniejsze, powtarzalne i dogłębne
jego wykonywanie.
Podsumowując,
mimo że znacznie wzrosły – zrozumienie procesów
fizjologicznych i potencjał badawczy pozwalający diagnozować
niepłodność męską – nie zaowocowało to nowymi, skutecznymi
sposobami jej leczenia. Skuteczność wykonywanych uprzednio
zabiegów chirurgicznych (pod-wiązywanie żylaków
powrózka nasiennego) była kwestionowana w związku z jej niską
efektywnością. Wiele terapii farmakologicznych (w tym i
suplementacyjnych) jest ciągle prowadzonych w sposób
empiryczny i w wielu przypadkach randomizowane, wykonane z podwójnie
ślepą próbą badania nie potwierdzają ich wartości. W związku z
powyższym możemy powiedzieć, że postęp, który nastąpił jest
bardzo niewielki lub nie ma go prawie wcale.Dlaczego więc powinniśmy
niepokoić i dręczyć badaniami mężczyznę? Taką postawę przyjmuje zbyt
wielu specjalistów od leczenia niepłodności (w szczególności
tych, którzy są zainteresowani diagnostyką i leczeniem
niepłodności kobiecej). Znaczenie prawidłowego zbierania wywiadu,
przeprowadzenia właściwych badań i prawidłowego leczenia jest
jasno przedstawione w pierwszej części naszego minisympozjum. Do
czasu postawienia właściwego rozpoznania, nie ma możliwości
określenia logicznego i prawidłowego leczenia.
Farmakoterapia
i leczenie chirurgiczne są w dalszym ciągu skuteczne, pod
warunkiem właściwej kwalifikacji pacjentów.
Jednak
dalszy rozwój technik zapłodnienia poza-ustrojowego, technik
przygotowywania nasienia, śródplazmatycznej iniekcji
plemników, będzie owocować zaniechaniem badań prowadzonych w
związku z męskimi" czynnikami niepłodności; dotyczy to
zwłaszcza trzeciej grupy pacjentów (patrz dalej). Z kolei
poznanie właściwej fizjologii pozwoli zrozumieć nieprawidłowości i
określić ewentualne nowe możliwości lecznicze. Zmniejszy ono
także istniejący obecnie trend, który w rozwiązywaniu problemu
niepłodności męskiej, kładzie główny nacisk na techniki
wspomaganego rozrodu.
Diagnostyka niepłodności męskiej i testy czynnościowe nasienia
Minisympozjum:
Niepłodność męska
Diagnostyka
niepłodności męskiej i testy czynnościowe nasienia
R.I.
McLachlan. PhD, FRACP, Prince
Henry’s Institutc of Medical Research, PO Box 5152. Clayton,
Australia, 3168 Carol Holden. PhD,
Monash IVl;, Epworth Hospital, Richmond. Australia, 3121.
Tłumaczył Piotr Kretowicz
Problem
niepłodności męskiej dotyka jednego na dwudziestu mężczyzn i jest
przyczyną blisko połowy niepowodzeń wśród małżeństw
starających się o dziecko.12 W chwili obecnej, dużo więcej
mówi się o czynniku męskim" w niepłodności, znacznie też
wzrosły oczekiwania społeczne, dotyczące prowadzenia badań w tym
kierunku. Niezbędne jest więc, aby specjaliści od leczenia
niepłodności byli w pełni zaznajomieni z metodami leczenia
mężczyzn. Szansę doprowadzenia do ciąży w ciężkich przypadkach
niepłodności męskiej, znacznie wzrosły w związku z pojawieniem
się techniki doplazmatycznego wstrzyknięcia plemnika (
intracytoplasmic sperm injection – ICSI). Także ilość i jakość
nasienia nie są już czynnikami ograniczającymi możliwość
doprowadzenia do ciąży. Na podstawie powyższego faktu stwierdzono, że
leczenie niepłodności męskiej wymaga tylko pobieżnej analizy
nasienia w celu ustalenia, czy prawidłowe plemniki są obecne.
Należy jednak pamiętać o tym, że w wielu jednostkach chorobowych
istnieją metody leczenia, dzięki którym możliwe jest
przywrócenie naturalnej płodności. Takie próby
leczenia powinny być podejmowane. Co więcej, także u mężczyzn z
całkowitym brakiem produkcji nasienia, potrzebne są badania
kliniczne, na przykład w celu określenia konieczności prowadzenia
substytucji androgenami. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że w ocenie
niepłodności męskiej, poważnym błędem jest poprzestanie tylko na
analizie nasienia.
W
dalszym ciągu, u wielu mężczyzn nie jest jeszcze możliwe
wystarczające poprawienie jakości nasienia, co prowadzi do szerokiego
stosowania technik wspomaganego rozrodu (assisted reproductive
technigues – ART) w celu rozwiązania problemu niepłodności. Mimo
tego, iż obecnie czynnik męski w problemie niepłodności jest więcej
niż zauważany (ryc.1) decyzja o zastosowaniu ART jest złożona i
zawiera w sobie takie elementy jak: czas trwania niepłodności,
stopień uszkodzenia nasienia, wiek i stan zdrowia kobiety oraz
aspekty psychologiczne. Współczesne możliwości analizy
nasienia i jego testy czynnościowe pozwalają prowadzić bardziej
racjonalne poradnictwo, dotyczące możliwości koncepcji naturalnej lub
konieczności stosowania technik wspomaganego rozrodu.3
|
|
|
Ryc.
|
Płodność
mężczyzny zależna jest od ciągłej produkcji plemników przez
wytwarzający je nabłonek, pod wpływem występujących lokalnie wysokich
stężeń testosteronu (powstająone pod wpływem LH działającegona
komórki Leydiga) i bezpośredniej stymulacji komórek
Sertoliego przez FSH. Nasienie przechodzi następnie proces
dojrzewania, a szczególnie istotne jest osiągnięcie przez
plemniki ruchliwości w najądrzu. W czasie ejakulacji nasienie
miesza się z wydzielinami dodatkowych gruczołów płciowych
(prostaty, pęcherzyków nasiennych, gruczołów
opuszkowo-cewkowych), które stanowią 95% objętości ejakulatu.
Co więcej, pobudzenie płciowe, objawiające się erekcją i ejakulacją
musi nastąpić w okresie płodności kobiety. Nieprawidłowości
występujące na którymkolwiek poziomie, mogą wpływać na jakość
nasienia lub na jego deponowanie a co za tym idzie, prowadzić do
niepłodności. Ten rozdział ma na celu wskazanie najistotniejszych
problemów diagnostycznych i klinicznych, występujących w
niepłodności męskiej oraz sposobów oceny czynności plemników.
Badanie
podmiotowe i przedmiotowe
Diagnostyka
niepłodności męskiej opiera się na badaniu przedmiotowym i
podmiotowym oraz szeregu badań laboratoryjnych. Aby zapewnić
prawidłowe zebranie wywiadu, należy zaopatrzyć pacjenta we właściwy
kwestionariusz z przygotowanymi pytaniami. Przy zbieraniu
wywiadu pomaga obecność partnerki. Niektóre dane z wywiadu
dotyczące na przykład przebytych chorób, przenoszonych drogą
płciową lub uprzedniego ojcostwa, powinny zostać omówione
podczas badania przeprowadzonego w odseparowanym, ustronnym miejscu.
Taki
schemat ułatwia właściwe zebranie wywiadu i przeprowadzenie badania.
W porównaniu ze zwykłą historią choroby, należy zwrócić
szczególną uwagę na aspekty związane z zakażeniem narządów
płciowych, wnętrostwo, rozwój owłosienia łonowego, płodność w
obecnym lub poprzednich związkach, popęd oraz przebieg stosunków
seksualnych. Należy także sprawdzić, czy nie występują objawy
hipoandrogenizmu, szczególnie dlatego, że często nie następuje
zmniejszenie popędu i wydolności seksualnej a pojawia się
zmęczenie, senność, słaby rozwój mięśni oraz otyłość w obrębie
brzucha i ud. Tym niemniej, nawet najbardziej niepłodni mężczyźni
mogą mieć prawidłową czynność komórek Leydiga (produkcję
testosteronu odpowiedzialnego za cechy męskie) z upośledzoną
wydolnością kanalików nasiennych (ograniczona płodność).
Bardzo istotne jest położenie nacisku na różnicę występującą
pomiędzy płodnością i męskością, gdyż wiele osób błędnie łączy
ze sobą te dwa pojęcia.
Pełne
badanie pacjenta powinno obejmować także określenie rozwoju
drugorzędnych cech płciowych, obecność ginekomastii, badanie
wielkości jąder (z użyciem przyrządu Prader-Williego), ich struktury,
budowy najądrza, stanu naczyń, oraz badanie członka. Badanie mające
wykazać ewentualną obecność żylaków powrózka nasiennego
powinno być przeprowadzone w pozycji stojącej. Gdy istnieje
możliwość występowania chorób prostaty, należy przeprowadzić
badanie per rectum.
|
Tabela 1-kategorie
|
|
1. Przedjądrowe
|
|
I. Stany niedoborów – zespół Kallmanna – nabyte (np. uraz) Niewydolność – gruczolak, zawał, chirurgia
|
|
II. Nieprawidłowości Zespół Klinefeltera oraz inne
|
|
III. Przyczyny Obniżona częstotliwość stosunków
|
|
2. Jądrowe
|
|
I. Chemio- i radioterapia
|
|
– świnkowe zapalenie jąder, zapalenie jądra i
|
|
III. Przeciwciała przeciwplemnikowe – obniżenie
|
|
IV. – wyniszczenie, – wpływ przyjmowanych spermatogenezy i funkcje seksualne
|
|
V. – ostre choroby – wysoka temperatura w mosznie (np. otyłość)
|
|
VI. – skręcenie jądra – żylaki powrózka nasiennego
|
|
VII. Wnętrostwo
|
|
VIII. Toksyny zawodowe i środowiskowe
|
|
IX. nasiennych
|
|
3. Czynniki pozajądrowe
|
|
I. Wrodzony brak nasieniowodów
|
|
II.
|
|
III. Niepłodność w następstwie operacji
|
|
IV. – anomalie penisa i – przedwczesna lub wsteczna ejakulacją
|
W
trakcie planowania diagnostyki wygodnie jest korzystać ze schematu
opartego na przyczynach anatomicznych" zebranych w tabeli
1, ponieważ różne przyczyny dają podobny obraz kliniczny
choroby. W naszym opracowaniu przedstawiliśmy schemat podstawowych
badań andrologicznych, endokrynologicznych, technik obrazowania,
które nie mogą być oceniane w oderwaniu od kontekstu danego
problemu klinicznego. Bardziej wyspecjalizowane testy czynnościowe
nasienia, w szczególności wykonywane w przygotowaniu do ART,
są omówione na końcu artykułu.
Podstawowe
badania laboratoryjne.
Podstawowe
testy są wykonywane w trakcie badań wstępnych, podczas gdy testy
dodatkowe są przeprowadzane w przypadku określonych zespołów
klinicznych (tabela 2).
|
Tabela 2 – Badania
|
|
Podstawowe
|
|
Analiza nasienia
|
|
– zawiera w sobie analizę morfologii plemników
|
|
– obecność przeciwciał przeciwplemnikowych
|
|
– poziomy hormonów: FSH, LH, T
|
|
W specyficznych sytuacjach klinicznych wskazane
|
|
Tomografii komputerowej
|
|
Rezonansu magnetycznego
|
|
Kariotypu
|
|
Poziomu prolaktyny w surowicy
|
|
Badania andrologiczne:
|
|
Test penetracji śluzu
|
|
Wspomagane komputerowo badanie plemników
|
|
– CASA
|
|
Obecność ciał przeciwplemnikowych u kobiety
|
|
Testy czynnościowe nasienia
|
|
Wolne rodniki tlenowe
|
|
Test hipoosmotyczny (HOST)
|
|
Fizjologia akrosomu
|
|
odsetek reakcji akrosomalnej- spontanicznej i
|
|
wiązanie plemnika do osłonki przejrzystej
|
|
Fuzja plemnika i oocytu
|
|
dekondensacja główki
|
|
dojrzałość jądra plemnika
|
Analiza
nasienia
Rutynowe
badanie nasienia jest najważniejszym narzędziem diagnostycznym w
przypadku diagnostyki niepłodności męskiej. Pełna analiza nasienia
zawiera w sobie zarówno badanie makroskopowe jak i
mikroskopowe. W jej skład wchodzi charakterystyka płynu
nasiennego (np. objętość i pH) oraz liczba, ruchliwość,
morfologia plemników a także ocena innych składników
morfotycznych nasienia, (tab. 3). Aby mieć pewność, że różnice
pomiędzy laboratoriami wykonującymi badania są minimalne i że
wszystkie elementy badania zostały przeprowadzone w sposób
właściwy, powinno się stosować standaryzowany protokół
opracowany przez Światową Organizację Zdrowia.1 W związku
z tym, że jakość nasienia nie jest parametrem stałym, aby uzyskać
wiarygodny wynik, powinny zostać przeprowadzone co najmniej dwa
badania w odstępie minimum 3 tygodni. Laboratoria przeprowadzające
badania powinny zapewnić właściwy, oddzielny pokój do
pobierania nasienia aby uniknąć niepotrzebnego transportu i
związanej z nim utraty ruchliwości plemników. Ponieważ w
pierwszej porcji ejakulatu stężenie plemników jest
najwyższe, wszystkie badane próbki powinny zawierać cały
ejakulat
Przeciwciało
przeciwplemnikowe
Przeciwciała
przeciwplemnikowe są bardzo powszechnie występującą przyczyną
niepłodności. Ich obecność powinna zostać wykryta w czasie
rutynowego, wstępnego badania nasienia. Występowanie przeciwciał
na powierzchni plemników jest wykrywane z łatwością przy
pomocy testu immunologicznego (Immunobead test -IBT), który
polega na wiązaniu plemników z kulkami poliakrylamidowymi,
pokrytymi w sposób kowalentny immunoglobulinami króliczymi,
skierowanymi przeciwko białkom ludzkim. Można określić stopień
procentowy wiązania plemników z przeciwciałami w klasach IgG,
IgA lub l g M oraz lokalizację tych przeciwciał (główka, część
pośrednia, witka). Obecność przeciwciał w nasieniu, śluzie szyjkowym
lub surowicy krwi można stwierdzić poprzez inkubacje prawidłowego
nasienia z powyższymi płynami ustrojowymi (tak zwany pośredni odczyn
IBT). Mechanizm prowadzący do powstania niepłodności jest opisany
poniżej.
Badania
endokrynologiczne
Aby
ocenić wydolność osi podwzgórzowo – przysadkowe –
jądrowej wskazane jest wykonanie następujących badań
endokrynologicznych:
1.
Stężenie FSH w surowicy
Podwyższone
stężenie FSH obserwuje się wtedy gdy stwierdzone są ciężkie defekty
produkcji nasienia związane z występowaniem nieprawidłowych obrazów
histologicznych w materiale biopsyjnym pobranym z jądra.6
Wydaje się, że ta zależność odzwierciedla spadek poziomu inhibin
będący wynikiem spadku produkcji nasienia.7 Pomiar
stężenia FSH ma głównie zastosowanie w diagnostyce różnicowej
azoospermii mechanicznej i azoospermii spowodowanej
nieprawidłowościami spermatogenezy. (patrz niżej)
2.
Stężenia testosteronu i LH w surowicy
Choroby
jąder mogą być przyczyną niewystarczającej produkcji testosteronu i
co za tym idzie niskiego jego stężenia w surowicy. Aby wyeliminować
wpływ globulin wiążących hormony płciowe, bardzo użyteczne jest
oznaczanie stężeń wolnych androgenów w surowicy. Gdy spada
stężenie testosteronu w surowicy, następuje wzrost wydzielania
LH, spowodowany brakiem zwrotnego hamowania przysadki. Należy
oznaczać oba te hormony w przypadkach, gdy podejrzewamy
hipoandro-genizm lub atrofię jąder.
Diagnostyka
różnicowa niepłodności męskiej
1.
Przyczyny przedjądrowe
I.
Niedobory hormonalne
Niedobory
gonadotropin objawiają się opóźnionym lub zahamowanym
dojrzewaniem u młodzieży a u dorosłych zmniejszoną potencją
seksualną, azoospermią lub oligospermią.8 Objętość
nasienia jest często zmniejszona w związku z niedoborem
androgenów i ich słabym oddziaływaniem na gruczoły dodatkowe.
Jest to rzadka przyczyna niepłodności męskiej (<1%); poddaje
się ona dobrze leczeniu Należy również pamiętać o poważnych
konsekwencjach wynikających z rezygnacji z terapii.
Podwzgórzowy
niedobór GnKJH
Opisany
przez Kallmanna zespół jest związany z opóźnionym
dojrzewaniem lub jego brakiem i często anosmią lub hipoosmią. Jest on
spowodowany zaburzeniem migracji neuronów, położonych
przy opuszce węchowej do podwzgórza, na skutek defektu
genu Kal-1, który koduje łączenie się molekuł neuronów.
W badaniu najczęściej stwierdzamy: częściowy lub całkowity brak
cech dojrzewania płciowego, małe jądra (objętość od 1-10ml), niskie
lub niewykrywalne poziomy gona-dotropin i testosteronu w surowicy.
Testy dynamiczne, przeprowadzane z użyciem GnRh, mają niewielkie
znaczenie gdyż oznaczenie stężeń hormonów w warunkach
podstawowych jest wystarczające. Korzystając z tomografii
komputerowej lub rezonansu magnetycznego, możemy stwierdzić
defekty występujące w rejonie podwzgórza, jakkolwiek należy
zwrócić uwagę na fakt. że inne funkcje endokrynne są z reguły
zachowane.
Niewydolność
przysadki
Niedobór
gonadotropin często współistnieje z gruczo-lakiem przysadki,
jej zawałem, lub urazem. Niepłodność i hipogonadyzm towarzyszą z
reguły innym objawom klinicznym. W poszczególnych przypadkach
prolakti-noma u mężczyzn, u których z reguły gruczolak ten
jest większy niż u kobiet, występuje ograniczenie pola widzenia,
osłabienie popędu i impotencja. Diagnostyka obejmuje pomiar stężenia
w surowicy: gonadotropin, testosteronu, prolaktyny oraz innych
hormonów przedniego płata przysadki, a także wykonanie
rezonansu magnetycznego i/lub tomografii komputerowej.
II.
Nieprawidłowości chromosomalne.
Częstą
przyczyną azoospermii jest aneuploidia chromosomów
płciowych. Zespól Klinefeltera (47XXY) występuje z częstością
1:500 żywych urodzeń noworodków płci męskiej, co czyni go
najpowszechniejszą nieprawidłowością chromosomalną u mężczyzn.
Ujawnia on się w okresie pokwitania przez częściowy brak dojrzewania
a u osobników dorosłych niepłodnością i gineko-mastią. Pomimo
całkowitego braku rozwoju funcjonal-nego kanalików nasiennych,
częściowa czynność komórek Leydiga doprowadza do rozwoju
drugo-rzędowych cech płciowych i prącia.
|
Tabela
| |
|
objętość
|
2,0ml
|
|
koncentracja plemników
|
20mln/ml
|
|
ruchliwość plemników
|
50% ruchów progresywnych plemników
|
|
morfologia
|
30% form prawidłowych plemników (WHO
|
|
prawidłowych (ostre kryteria)
| |
|
żywotność
|
> 75%
|
|
liczba białych krwinek
|
< 1 min komórek / ml w nasieniu
|
|
przeciwciała przeciwplemnikowe IBT
|
< 20% ulegających związaniu w przebiegu testu.
|
W
przypadku mo-zaicyzmu (46 XY/47XXY) może się pojawić w jądrach
niewielka liczba plemników. W trakcie badania pacjenta
zwracają uwagę małe jądra (1-5ml). w różnym stopniu
rozwinięte owłosienie łonowe, ginekomastia i występujący czasami
wysoki wzrost. Stężenie gonadotropin w surowicy jest wyraźnie
podwyższone (w szczególności FSH), podczas gdy stężenie
testosteronu w surowicy jest obniżone lub znajduje się na dolnej
granicy normy. Podwyższone stężenie gonadotropin jest używane do
różnicowania zespołu Klinefeltera od niewydolności
podwzgórzowo-przysadkowej. Aby potwierdzić to rozpoznanie
należy wykonać badanie kariotypu. Trzeba zauważyć, że około 20 %
mężczyzn, u których występuje azoospermia i atroficzne jądra,
ma nieprawidłowy kariotyp.9 W innych przypadkach może
występować kariotyp męski 46 XX’ z fragmentem chromosomu Y
kodującym czynnik determinujący rozwój jąder (SRY),
translokowany na chromosom X.
III. Aspekty
psychologiczne
Czynniki,
które prowadzą do zmniejszenia częstości stosunków we
właściwym dla koncepcji czasie, będą zmniejszały szansę na płodność.
Istnieje wiele elementów wpływających na częstość zbliżeń
seksualnych; między innymi popęd obojga partnerów, a
także czynniki związane najczęściej ze stresem, jaki się łączy z
przebiegiem kariery zawodowej. Zebranie szczegółowego
wywiadu, dotyczącego przebiegu współżycia seksualnego, jest
szczególnie istotne, zwłaszcza, że do postawienia rozpoznania
niepłodności, stosunki powinny się odbywać przez rok co najmniej dwa
razy w tygodniu.
2.
Czynniki jądrowe
Istnieje
wiele przyczyn upośledzonej spermatogenezy, które
objawiają się podobnymi obrazami klinicznymi, t.j. niepłodnością z
różnego stopnia nieprawidłowościami nasienia w zakresie
liczby, ruchliwości i morfologii plemników.
Ogólnie
rzecz biorąc, im defekt spermatogenezy jest cięższy, tym mniejsze są
jądra (spowodowane jest to zanikiem komórek rozrodczych, w
szczególności sper-matocytów i spermatyd). Następuje
wtedy także progresywne podwyższanie się stężenia FSH w surowicy
krwi (z powodu zmniejszenia hamowania osi podwzgórzowo-przysadkowej
przez inhibiny gonadalne). W wielu przypadkach stężenia LH i
testosteronu w surowicy pozostają prawidłowe pomimo występowania
poważnych defektów składu nasienia, co dodatkowo podkreśla
różnicę istniejącą pomiędzy męskością a płodnością. Dla każdej
postaci patologii nasienia należy przeprowadzić specyficzne badania.
I.
Leczenie nowotworów
Chemioterapeutyki
stosowane w nowotworach złośliwych, występujących u młodych
mężczyzn (np. choroba Hodgkina, guzy gonadalne, chłoniaki) często
wpływają negatywnie na jakość nasienia. Jako przykład można podać
takie środki jak: prokarbazyna i cyklofosfamid. które
doprowadzają do nieodwracalnej azoospermii w około 85% przypadków."1
Przy stosowaniu nowszych schematów leczenia choroby Hodgkina
przy pomocy takich środków jak adriamycyna, bleomycyna,
winblas-tyna, dakarbazyna (schemat ABVD) w większości przypadków
następuje powrót do płodności. U takich pacjentów
występują często problemy diagnostyczne w związku ze zmniejszoną
objętością jąder (czasami może być ona prawidłowa), ciężkiego stopnia
oligo- lub azoospermią i podwyższonym poziomem FSH w surowicy
krwi. Ponieważ komórki Leydiga są zwykle odporne na działanie
środków chemioterapetycznych, stężenia LH i testosteronu w
surowicy krwi są zwykle prawidłowe, lecz mogą one być także
nieznacznie obniżone, co wiąże się z koniecznością długotrwałej
substytucji androgenowej. Trzeba pamiętać o tym, że jakość nasienia
jest często a priori obniżona u mężczyzn z nowotworami złośliwymi.
Zamrożenie nasienia przed poddaniem gonad działaniu
chemioterapeutyków jest bardzo ważne, gdyż umożliwia następnie
zapłodnienie za pomocą techniki ICSI i posiadanie potomstwa, bez
względu na stałą azoospermię.
II.
Choroby infekcyjne
Przebycie
po okresie dojrzewania zapalenia jąder, związanego ze świnką, może
być brane za przyczynę azo- lub oligospermii. Należy w tym miejscu
zauważyć, że ten problem powinien zanikać w związku z intensywnym
programem szczepień. Zapalenie jąder występujące w następstwie
przebycia rzeżączki lub gruźlicy może prowadzić do całkowitego zaniku
funkcji jąder.
III.
Problemy autoimmunologiczne
Wiążą
się one z obecnością przeciwciał w nasieniu i/lub w surowicy krwi,
przeciwko różnym elementom plemników takim jak główka,
część pośrednia lub witka. Przy prawidłowej produkcji nasienia
może występować mechaniczna przeszkoda w drogach
wyprowadzających (np. w następstwie wazektomii, wrodzonego braku
dróg wyprowadzających nasienie), po stanach zapalnych, (np. po
zapaleniu jądra i najądrza) lub urazach mechanicznych. W wielu
przypadkach jednak nie stwierdza się żadnej z wymienionych powyżej
nieprawidłowości ani zaburzeń endokrynologicznych. Przeciwciała
skierowane przeciwko nasieniu są odpowiedzialne za 6-7% przypadków
niepłodności męskiej, co czyni je jedną z najczęstszych jej przyczyn
i zobowiązuje nas, we wszystkich przypadkach, do skrupulatnej
diagnostyki tego schorzenia.
Przeciwciała
te mogą powodować aglutynację plemników, zmniejszoną ich
żywotność i ruchliwość, słabą zdolność przechodzenia przez śluz
szyjkowy i hamowanie połączenia plemnika z jajem. Istnieje zgoda
co do tego, że powinien zostać wykonany test penetracji śluzu (mucous
penetration test – MPT, 3) we wszystkich przypadkach
występowania przeciwciał i należy stwierdzić, że przy dodatnim
wyniku, szansa na naturalne zapłodnienie jest znikoma. Trzeba
wówczas rozważyć wcześniejsze wdrożenie programu zapłodnienia
pozaustrojowego. Zastosowanie testu MPT jest także korzystne przy
monitorowaniu odpowiedzi na leczenie glikokortykoidami,
przeprowadzane w celu zmniejszenia poziomu przeciwciał. Obecność
przeciwciał i związane z nią osłabienie połączenia plemnika z komórką
jajową, znacznie zmniejsza odsetek powodzeń programu
zapłodnienia pozaustrojowego i może zaistnieć konieczność skierowania
pary, starającej się o dziecko, od razu na program mikroiniekcji
(ICSI).3
IV.
Choroby ogólnoustrojowe
Ciężkie
choroby ogólnoustrojowe często prowadzą do niedożywienia
organizmu, spadku masy ciała i, co za tym idzie, do obniżenia jakości
nasienia. Niektóre choroby mogą wymagać stosowania leków,
które upośledzają proces spermatogenezy poprzez negatywny
wpływ, wywierany bezpośrednio na nabłonek plemnikotwórczy (np.
salazopiryna stosowana w chorobach zapalnych jelita grubego), poprzez
antagonizm w stosunku do androgenów (np. spironiolakton),
przez supresję gona-dotropin (wysokie dawki glikokortykoidów)
lub przez wpływ na funkcje seksualne (wiele ze środków
stosowanych w leczeniu nadciśnienia i leków
psychotropowych).
V.
Wpływ temperatury
Każda
z chorób przebiegających z wysoką temperaturą ciała, będzie
wpływała negatywnie na jakość nasienia, jednak ten niekorzystny wpływ
najczęściej zanika po wyleczeniu choroby zasadniczej. Wywiad mówiący
o przebyciu choroby przebiegającej z wysoką gorączką, przy
współistnieniu niskiej jakości nasienia, zobowiązuje nas
do przeprowadzenia jego ponownego badania w 4 do 6 miesięcy później.
Spermatogeneza może zostać upośledzona także przez epizody wzrostu
temperatury jąder. W związku z mechanizmem chłodzenia jąder w
worku mosznowym, przez wymianę ciepła między powietrzem a naczyniami
jądrowymi, długotrwałe zanurzenie w wodzie o temperaturze
powyżej 40 stopni Celsjusza, wpływa negatywnie na produkcję plemników
u zdrowych mężczyzn, powodując oligosper-mię. Wpływ ten jest znacznie
silniejszy u mężczyzn z nieprawidłowościami spermatogenezy. Każdy
nieprawidłowy obraz nasienia występujący w okresie od 3 do 6
miesięcy po takiej ekspozycji powinien być powtórnie zbadany
po usunięciu narażenia na wysoką temperaturę. Zbyt wysoka
temperatura moszny jest odpowiedzialna za niską jakość nasienia
u osób poruszających się na wózku inwalidzkim oraz
bardzo otyłych.
VI.
Nieprawidłowości naczyniowe
Skręcenie
jądra prowadzi do jego zawału i zaniku, jeżeli stan ten nie zostanie
skorygowany chirurgicznie w ciągu kilku godzin. Ponieważ istnieje
podwyższone ryzyko skręcenia drugiego jądra, należy wykonać jego
umocowanie w mosznie. Każdy zabieg wykonywany w obrębie
moszny i krocza, jak np. operacja przepukliny, może mieć negatywny
wpływ na funkcję jądra, głównie poprzez upośledzenie
przepływu krwi. Jednostronnie występująca atrofia jądra może
powodować niewielki wzrost stężenia FSH w surowicy. Wyższy poziom FSH
stwierdza się także u mężczyzn jednostronnie wykastrowanych.
W
dalszym ciągu problem żylaków powrózka nasiennego
pozostaje kontrowersyjny jako przyczyna niepłodności męskiej. Żylaki
powrózka nasiennego występują u około 10% populacji zdrowych
mężczyzn i w 30% populacji mężczyzn niepłodnych. Podejrzewa
się, że być może prowadzą one do niepłodności poprzez
podniesienie temperatury jąder. Powinno się badać ich ewentualne
występowanie w pozycji stojącej, stosując próbę Valsalvy.
Badanie należy przeprowadzać w ciepłym pomieszczeniu. Niektórzy
badacze uważają ,że korzystne jest użycie ultrasonografii, która
zwiększa wykrywalność niewielkiego stopnia żylaków
powrózka. Stosowanie takich technik badawczych jest
zależne od interpretacji doniesień, na temat skuteczności
podwiązywania żylaków powrózka nasiennego w leczeniu
niepłodności męskiej. Do dzisiaj, w dużych, dobrze zaplanowanych
badaniach klinicznych, nie potwierdzono skuteczności tego
zabiegu dla przywrócenia płodności. Trzeba jednak zwrócić
uwagę na fakt, że część badaczy rejestruje poprawę płodności u
niektórych mężczyzn, po podwiązaniu żylaków
powrózka. Niestety, nie ma dotychczas metod pozwalających
wyodrębnić tę grupę mężczyzn, która może odnieść korzyść z
przeprowadzenia zabiegu. W szczególności, nie ma
doniesień mówiących o jakiejkolwiek zależności pomiędzy
wielkością żylaków i reakcją na ich podwiązanie.10
VII.
Wnętrostwo
Ponieważ
normalna, prawidłowa spermatogeneza wymaga obecności jąder w worku
mosznowym, nie leczone wnętrostwo prowadzi nieuchronnie do
niepłodności." Im dłużej jądra pozostają poza workiem
mosznowym, tym większe jest zagrożenie dla procesu spermatogenezy.
Uważa się, że korekcja chirurgiczna powinna być dokonana w czasie
pierwszych 2 lat życia dziecka. Należy pamiętać o tym w czasie
zbierania wywiadu i zwrócić na ten fakt szczególną
uwagę, ponieważ pacjenci z reguły mówią o przepuklinie"
a nie o niezstąpionych jądrach. Istotne jest także, że ryzyko
wystąpienia raka jądra u takich pacjentów jest około 35 razy
wyższe niż w ogólnej populacji, co powinno skłaniać do bardzo
szczegółowego badania.
Pomimo
wczesnej chirurgicznej korekcji, często jednostronnego
wnętrostwa, istnieje podwyższone ryzyko późniejszej
niepłodności, co może sugerować, że wnętrostwo jest wykładnikiem
bardziej uogólnionego defektu rozwoju płciowego, w tym także
potencjału spermatogenezy. Co więcej, badacze zauważają podobne
zmiany w nasieniu i badaniach endokrynologicznych, jak i w pierwotnej
niewydolności kanalików nasiennych (patrz niżej).
VIII.
Czynniki środowiskowe
Czynnikami
ryzyka dla spermatogenezy jest między innymi ekspozycja na metale
ciężkie, pestycydy, organiczne środki chemiczne. Pozostaje
jeszcze wiele luk w wiedzy na temat innych, potencjalnych toksyn12,
takich np., jak rozpowszechnione wśród sportowców różne
rodzaje sterydów anabolicznych, stosowane właściwie na
wszystkich etapach aktywności sportowej. Stosowanie takich leków
może być ukrywane i nawet niezauważalne dla partnerki. Typowymi
objawami klinicznymi stosowania sterydów anabolicznych
są: rozwinięta nadmiernie muskulatura, niski poziom
gona-dotropin w surowicy i niski lub bardzo wysoki poziom
testosteronu. Różnice stężenia testosteronu zależą od czasu
podania środka i od tego, czy nie wchodzi on w reakcję krzyżową przy
wykonywaniu próby. Przywrócenie prawidłowej
spermatogenezy zachodzi w okresie około 6 miesięcy od odstawienia
leków.
IX.
Pierwotna niewydolność kanalików nasiennych (seminiferous
tubule failure – STF)
Rozpoznanie
to dotyczy przypadków, w których nie udaje się znaleźć
przyczyny obniżenia ilości i jakości plamienia. STF jest
odpowiedzialne za około 60% przypadków niepłodności
męskiej czyli około 3% przypadków niepłodności dorosłej
populacji. Niemal pewne jest, że istnieje wiele różnych stanów
chorobowych, które łącznie występują pod nazwą pierwotnej
niewydolności kanalików nasiennych, co odzwierciedla tylko
naszą niewiedzę i nieznajomość procesów prawidłowej
spermatogenezy. Ostatnie doniesienia dotyczące genetycznych
podstaw azoospermii, mówią o występowaniu mikrodelecji na
długim ramieniu chromosomu Y i sugerują, że wpływa ona na
syntezę białka, zaangażowanego w proces migracji komórek
i ich różnicowanie. Pozwalają one postawić precyzyjne
rozpoznanie w przypadkach opisywanych poprzednio jako nasienie
niskiej jakości".13
Najczęściej
nie występuje zmniejszenie objętości jąder. W niektórych
jednak przypadkach może wystąpić niewielka ich atrofia (objętość
<5ml). Większość mężczyzn ma prawidłowe cechy męskie, niewielki
hipoandroge-nizm jest obserwowany w przypadkach zmniejszonej
wielkości jąder. Bardzo istotne jest aby zapamiętać, że u mężczyzn z
długo trwającym niedoborem andro-genów (często przez całe
życie) nie występują powszechnie objawy obniżonego popędu i
zmęczenia, tym niemniej będą oni odczuwać poprawę po stosowaniu
hormonalnej terapii zastępczej. W typowym obrazie laboratoryjnym
w STF występują:
a.
oligospermia o różnym nasileniu, w tym także przypadki,
w których w preparacie znajdowane są tylko pojedyncze
plemniki, zwane także kryptospermią lub prawdziwą azoospermią. Około
1/3 pacjentów z STF jest azoospermiczna.
b.
defekty ruchliwości plemników od średniego stopnia
ograniczenia ruchu do ruchliwości prawie prawidłowej (stopień w/g
klasyfikacji WHO A,B oraz C> 50%) ale ze znacznego stopnia
ograniczoną frakcją plemników o szybkim ruchu postępowym (WHO
stopień A) aż do plemników w 100% nieruchomych. Część z
tych ostatnich ma wyraźny defekt w budowie układu ruchowego
witki.
c.
różnego stopnia nieprawidłowości struktury główki i
/lub witki plemnika. W rzadkich przypadkach może występować brak
akrosomu powodujący globo-spermię. U innych pacjentów są
widoczne wyraźne kropelki cytoplazmy u podstawy główki. Ich
obecność świadczy o zaburzonym dojrzewaniu plemników,
ponieważ w warunkach prawidłowych są one usuwane przed ich
uwolnieniem. Współistniejące u różnych pacjentów
zaburzenia ilości plemników, ich ruchliwości i żywotności oraz
morfologii mogą występować w różnym nasileniu.
d.
Najbardziej użytecznym badaniem hormonalnym wykonywanym w
diagnostyce niepłodności meskiej jest oznaczenie poziomu FSH w
surowicy, który wzrasta progresywnie wraz z nasileniem
ciężkości STF. Zależność ta odzwierciedla spadek poziomu inhibin wraz
ze spadkiem produkcji plemników.’ U mężczyzn, u których
występuje przeszkoda mechaniczna w obrębie dróg
wyprowadzających nasienie, poziom FSH w surowicy jest prawidłowy,
podczas gdy u mężczyzn z zespołem komórek Sertoliego (brakiem
wszystkich komórek rozrodczych) poziom FSH jest znamienne
podwyższony.6
Niestety,
oznaczanie poziomu FSH nie jest najlepszą metodą, ponieważ
niewielkiego stopnia podwyższenie jego stężenia w surowicy ( 2-3 x
norma) może być obserwowane w przypadkach mechanicznej
azoospermii11, natomiast prawidłowe poziomy FSH bywają
czasami stwierdzane w przypadkach azoospermii spowodowanej
zahamowaniem rozwoju komórek rozrodczych.
Bardzo
istotne jest zróżnicowanie między STF a przeszkodą
mechaniczną, ponieważ zależy od tego całe dalsze postępowanie
medyczne. Pierwsze rozpoznanie nie pozostawia nadziei na
płodność a w drugim przypadku istnieje możliwość korekcji
chirurgicznej lub pobrania plemników do mikroiniekcji i
następowego IVF. W związku z powyższym, zdecydowaliśmy się obniżyć
próg dla ostatecznej diagnostyki, jaką może być na przykład
przeprowadzenie biopsji jądra. Należy się stosować do następujących
zaleceń dotyczących biopsji jądra:
1.
azoospermia lub ciężka oligospermia (<1 milion plemników/ml)
– ta ostatnia może być spowodowana niecałkowitą przeszkodą
mechaniczną; 2.objętość jądra > 10ml; 3. poziom FSH w surowicy do
3x powyżej normy. Biopsja przy użyciu igły aspiracyjnej jest prostą,
ambulatoryjną procedurą, obarczoną minimalną choro-bowością,
dostarczającą dużej ilości informacji, co pozwala w większości
przypadków na zróżnicowanie wyżej wymienionych stanów
chorobowych.15
e.
W każdym przypadku, w którym podejrzewamy hipoandrogenizm
i/lub objętość jąder jest mniejsza od 10 ml, należy oznaczyć stężenia
LH, testosteronu i wolnych androgenów w surowicy. W
potwierdzonych przypadkach hipoandrogenizmu dobrze jest także
oznaczyć stężenie prolaktyny w surowicy krwi.
3.
Czynniki pozajądrowe
Niedrożność
w obrębie dróg wyprowadzających nasienie może zaistnieć jako
następstwo defektów wrodzonych, epizodów infekcyjnych
lub urazów chirurgicznych. Może ona nastąpić na wielu różnych
poziomach. W wywiadzie należy zwrócić szczególną
uwagę na przebyte choroby przenoszone drogą płciową, przebyte zabiegi
w obrębie dróg moczowych, infekcje dróg moczowych oraz
objętość i charakter ejakulatu. Ponieważ wydzielina prostaty i
pęcherzyków nasiennych stanowi blisko 95% objętości nasienia,
nieprawidłowości tych narządów są związane ze zmniejszeniem
objętości nasienia. Najczęściej stwierdzana jest azoospermia,
jednak częściowa niedrożność może powodować ciężką
oligosper-mię. We wszystkich powyższych przypadkach wyniki oznaczeń
hormonalnych są prawidłowe. Specyficzne kategorie diagnostyczne to:
I.
Wrodzony brak nasieniowodów (Congenital absence of the vas –
CAV)
Stan
ten może występować zarówno po jednej stronie jak i
obustronnie. Ta druga postać jest powszechną przyczyną azoospermii.
Występuje ona w populacji z częstością 1:2500. Zaburzenie
różnicowania się przewodów Wolffa powoduje, że
nasieniowody są nieobecne częściowo lub w całości. Powszechnie
występuje także niedorozwój pęcherzyków nasiennych i
segmentowe ubytki najądrza. W badaniu klinicznym u mężczyzn z
obustronnym CAV stwierdzamy: azo-ospermię, niewyczuwalne badaniem
palpacyjnym nasieniowody (lub bardzo cienkie), prawidłowe objętości
jąder i prawidłowe poziomy gonadotropin w surowicy. Występuje
niewielka objętość ejakulatu (od 0,1 ml do 1,0 ml) oraz
charakterystycznie niskie pH i stężenie fruktozy spowodowane brakiem
pęcherzykowych dwuwęglanów i wydzielania fruktozy. Często
także występują (w około 50% przypadków) przeciwciała
przeciwplemnikowe, obecne w surowicy krwi i surowicy nasienia.
Infekcje górnych dróg moczowych pojawiają się w 10%
przypadków.
Wysoka
częstość występowania genu, odpowiedzialnego za powstanie
mukowiscydozy (cystis fi-brosis – CF) we wrodzonym braku
nasieniowodów (CAV), ma implikacje zarówno
diagnostyczne jak i lecznicze. Stwierdzono, że około 70% pacjentów
jest heterozygo-tami w stosunku do genu CF, kodującego region
mutacji. Wysoka częstość pozytywnych, nieprawidłowych wyników
testu potowego u mężczyzn z obustronnym brakiem nasieniowodów
i z drugiej strony, niemal powszechnie występujący brak
nasieniowodów u mężczyzn będących homozygotami względem genu
CF, doprowadziły do powstania teorii, że brak nasieniowodów
i mukowiscydoza (CF) są dwoma różnymi objawami tego samego
stanu chorobowego. W ostatnim czasie teoria ta została wsparta
doniesieniami mówiącymi o tym, że wielu mężczyzn dotkniętych
CAV, jest heterozygotami z uszkodzonymi regionami kodującymi w
intronach.16 Jeżeli dokonamy chirurgicznego pobrania
nasienia, powinno przeprowadzić się skrinning genetyczny próbki,
w celu zredukowania ryzyka wystąpienia pełnoobjawowej mukowiscydozy u
dziecka.
II.
Wrodzona lub poinfekcyjna niedrożność nasieniowodów
Przebycie
chorób przenoszonych drogą płciową (w szczególności
chlamydialnych lub gonokokowych) może prowadzić do niedrożności
obejmującej także najądrze, które ulega wyraźnemu
zmniejszeniu. Mimo że chroniczny stan zapalny, obejmujący prostatę i
pęcherzyki nasienne, może być całkowicie asympto-matyczny, prowadzi
on często do całkowitej niedrożności dróg
wyprowadzających nasienie. Należy pamiętać o tym, że istnieje także
przerywana" niedrożność i może istnieć znaczna różnica w
objętości i jakości nasienia. Bardzo użyteczne w diagnostyce
jest transrektalne badanie usg, które może wykazać pogrubienie
przewodów wyprowadzających nasienie, stany zapalne prostaty
(np. zwapnienia), strukturę pęcherzyków nasiennych i wrodzone
nieprawidłowości (np. torbiel przewodu Mullera). Stwierdzenie takich
nieprawidłowości jest bardzo istotne ze względu na możliwość ich
chirurgicznej korekcji" lub pobrania plemników dla
celów ICSI.
III.
Niepłodność po wazektomii
Niepłodność
występuje u 1/4 par po próbach chirurgicznego
przywrócenia drożności nasieniowodów. Jest ona
spowodowana niepowodzeniami chirurgicznymi -brakiem drożności lub
defektami jakości nasienia. Ten drugi mechanizm zawiera zarówno
defekty dojrzewania i ruchliwości plemników, w związku ze
zniszczeniem najądrza, jak i produkcję przeciwciał
przeciwplemni-kowych (u 50- 80% mężczyzn). Wyniki badań są zgodne z
tymi, mówiącymi o czynnikach autoimmunolo-gicznych i kładą
nacisk na poradnictwo, związane z szansami na naturalną płodność lub
konieczność zastosowania technik wspomaganego rozrodu.
IV.
Nieprawidłowości stosunku płciowego i ejakulacji
U
większości mężczyzn cierpiących z powodu niepłodności występuje
prawidłowy popęd, erekcja i ejakulac-ja. Pomimo tego istnieją różne
czynniki, które mogą upośledzać częstość współżycia a
czasami deponowanie w pochwie nasienia. Stany te zawierają w
sobie impotencję (całkowitą i częściową), nieprawidłowości budowy
prącia, przedwczesną lub wsteczną ejakulację. Staranne
przeprowadzenie wywiadu może ujawnić takie choroby
ogólnoustrojowe jak: cukrzyca, sclerosis multiplex (SM) oraz
inne aspekty natury psychologicznej, które mogą wpływać
na płodność. Wsteczna ejakulacja może występować jako izolowany objaw
lub w skojarzeniu z poinfekcyjnym lub chirurgicznym uszkodzeniem.
Gdy mamy do czynienia z niską objętością nasienia lub jego całkowitym
brakiem, należy przeprowadzić po stosunku badanie moczu, w celu
wykrycia plemników. Plemniki odzyskane z moczu można
wykorzystać do technik wspomaganego rozrodu.
Analiza
czynności plemników w celu zapłodnienia in vitro"
Dojrzały
plemnik jest wysoko wyspecjalizowaną komórką. Parametry
określane w czasie rutynowego badania nasienia, ogólnie rzecz
biorąc, korelują z jego funkcją, nie są one jednak bezpośrednim
wskaźnikiem określającym zdolności zapładniające plemników. Po
stwierdzeniu zdolności plemnika do zapłodnienia żywej komórki
jajowej, opracowano inne modele badawcze dla poznania biochemicznych
i morfologicznych zmian, związanych z procesem zapłodnienia, (ryć.2)
Badania funkcji plemników, przeprowadzane w warunkach in
vitro", są bardzo ważnym dodatkiem do rutynowej ich analizy.
Znaczenie tych badań zostało zaakceptowane przez wiele
wyspecjalizowanych laboratoriów i zostały one w nich włączone
do podstawowych badań związanych z męskim czynnikiem niepłodności",
co znalazło swoje odbicie w zaleceniach WHO, dotyczących
analizy nasienia ludzkiego.4
Część
mężczyzn, posiadających prawidłowe parametry nasienia, jest
niepłodnych w rezultacie defektu funkcji plemników np braku
wiązania plemnika przez osłonkę przejrzystą (zona pellucida).
Możliwość zapladniania przez plemniki może być zaburzona przez
ich defekt wewnętrzny lub przez czynniki zewnętrzne.
Identyfikacja defektu plemnika pozwala zapewnić lepsze poradnictwo
w zakresie naturalnego zapłodnienia, jak i technik wspomaganego
rozrodu, pozwala zrozumieć przyczyny niepowodzeń programu IVF i
wybrać optymalny sposób postępowania.
Czynniki
zewnętrzne
Pomimo
iż składniki osocza nasienia mają wspomagać zdolność zapłodnieniową
plemników, istnieją sytuacje, w których niektóre
z nich mogą upośledzać tę zdolność.
Wolne
rodniki tlenowe (reactive oxygen spec/es – ROS).
Wykazana
została zależność, jaka istnieje pomiędzy obecnością w nasieniu
wolnych rodników tlenowych a jego zdolnością do
zapładniania.18 Wydaje się, że pewne rodzaje wolnych
rodników, a w szczególności nadtlenek wodoru, są
odpowiedzialne za proces utleniania tłuszczów. Błony
komórkowe plemników są bardzo wrażliwe na procesy
utleniania, które powodują w nich utratę funkcji komórkowych
i ich płynności. Obecność ROS może być indukowana przez
istnienie nieprawidłowych form plemników lub leukocytów
w nasieniu. Leukocyty w nasieniu są stwierdzane zawsze, natomiast
ich nadmiar (leukospermia) może wpływać na jakość zapłodnieniową
nasienia. Leukospermia nie wskazuje na występowanie infekcji;
raczej istnieje związek między jej występowaniem a niską jakością
nasienia. Skład plazmy nasienia, poprzez zawartość endogennych
antyoksydantów, gwarantuje pewną ochronę przed zagrożeniem,
spowodowanym obecnością w nasieniu wolnych rodników tlenowych.
Należy jednak przyjąć, że u niektórych mężczyzn, u których
występuje niska jakość nasienia, obecność w nim ROS może jeszcze tę
jakość pogorszyć.
Przeciwciała
przeciwplemnikowe
Obecność
przeciwciał przeciwplemnikowych produkowanych w drogach rodnych
kobiety może nakładać się na obecność przeciwciał w nasieniu
mężczyzny i powodować podobne skutki biologiczne, takie jak
zahamowanie wiązania plemnika z komórką jajową. Surowica
kobiety jest stosowana zwykle w celu uzupełnienia medium, w przypadku
procesu IVF. Wykonuje się w takich przypadkach immunologiczny
pośredni test wiązania przeciwciał, w celu wykrycia ich ewentualnego
występowania w surowicy. Stwierdzenie tego może świadczyć o
niebezpieczeństwie pojawienia się zwiększonego odsetka
niepowodzeń procesu zapłodnienia in vitro".
Wewnętrzne
defekty czynnościowe plemnika
Wiele
z defektów (które znacznie zmniejszają zdolność
zapłodnieniową plemnika), związanych z jego czynnościami
fizjologicznymi, nie jest wykrywanych w czasie rutynowego
badania nasienia. Ponieważ defekty te mogą występować w dowolnym
momencie procesu zapłodnienia (ryc 2), należy wykonać szereg
określonych badań w celu ich wykrycia. Większość z nich jest
bardzo trudnych do wykonania i dostępnych wyłącznie w
wyspecjalizowanych laboratoriach, zajmujących się technikami
wspomaganej reprodukcji.
Morfologia
Określenie
morfologii plemników jest integralną częścią rutynowej analizy
nasienia. Trzeba jednak zauważyć, że określenie prawidłowy obraz
nasienia" może różnić się w zależności od laboratorium
wykonującego badanie. Prowadząc badania dotyczące płodności, WHO
ustaliło dla normalnej populacji, odsetek prawidłowych form plemników
na >30%.:’W związku z rozwojem technik IVF ostatnie
badania plemników, uzyskanych ze śluzu szyjkowego wskazują na
odsetek form prawidłowych wynoszący 14%. Stosowanie bardzo ścisłych
kryteriów do oceniania morfologii plemników
dostarcza bardzo wartościowych informacji, jako że odsetek form
prawidłowych jest najważniejszym wskaźnikiem możliwości
zapłodnieniowych zarówno in vitro" jak i w warunkach
normalnych. Na przykład: jeżeli odsetek prawidłowych form plemników
obniży się poniżej 4%. odsetek powodzeń programu ,.in vitro"
obniża się do <10% w porównaniu z ponad 60% odsetkiem
powodzeń przy obecności form prawidłowych w 5-14%.2"
Należy zauważyć, że te kryteria nie zostały ustalone dla zapłodnienia
in vivo".
Ruchliwość
Rozwój
systemów komputerowo wspomaganej analizy nasienia
(computer-aided sperm analisys – CASA) pozwolił na szybką i
obiektywną ocenę ruchliwości plemników. Systemy takie
pozwalają na indywidualną analizę ruchu plemników i
odniesieniu jej do innych aspektów funkcji nasienia. Na
przykład: zdolność plemników do penetracji śluzu szyjkowego
dobrze koreluje z siłami, jakie są generowane przez uderzenia witki
plemnika i średnią objętością toru (mean path yelocity – VAP). Jednak
użycie CASA ma swoje ograniczenia. CASA jest w stanie zmierzyć
ekspresję nadmiernej ruchliwości (hyperactivated motility – HM),
szybkie i silne formy ruchliwości związane ze zdolnością do
zapłodnienia.
W
chwili obecnej, ograniczenia związane ze stosowaniem tej metody
sązwiązane z trudnością w identyfikacji plemników w
przypadku występowania form niedojrzałych a w szczególności
nieprawidłowej identyfikacji komórek nie będących
plemnikami. Kiedy plemniki występują w bardzo dużej ilości,
wyniki są także niedokładne ze względu na częste przecinanie się
torów ich ruchu. Badania CASA mogą okazać się bardzo pomocne
w diagnozowaniu par, u których przyczyna niepłodności leży nie
w ruchliwości plemników lecz w nieprawidłowościach ich
morfologii (np. nieprawidłowości akrosomalne), które mogą
określać zdolność do zapłodnienia.
Test
hipoosmotyczny puchnięcia (hypoosmotic swelling test – HOST)
To
proste badanie pozwala określić nam strukturalną integralność błon
komórkowych i ich zdolność do utrzymania właściwego
gradientu osmotycznego. Skręcanie witek wśród żywych plemników
jest ewidentnym dowodem na to, że plemniki są zawieszone w
hipo-osmotycznym roztworze. Jednak wartość tego testu jest
ograniczona ze względu na to, że mówi on bardziej o żywotności
plemników niż o ich rzeczywistej zdolności do
zapłodnienia.
Fizjologia
akrosomu
Akrosom
plemnika jest strukturą o kształcie czapeczki, związaną z błoną
komórkową pokrywającą główkę plemnika, która
odgrywa kluczową rolę w procesie wiązania z komórką jajową,
penetracji jej błony komórkowej i zapłodnienia. Brak
akrosomu (globospermia) lub jego nieprawidłowa budowa są rzadkimi
przyczynami niepłodności. Stan akrosomu może być obecnie w łatwy
sposób badany, przy pomocy technik związanych z zastosowaniem
nowoczesnych mikroskopów świetlnych.21 Akrosom
zawiera w sobie kilkanaście enzymów hydrolizujących (w tym
akrozynę), które odgrywają kluczową rolę w wiązaniu i
penetracji osłonki przejrzystej, reakcji akrosomalnej i
połączenia gamet. Istnieją doniesienia mówiące o tym, że
poziom akrozyny może być wskaźnikiem czynnościowym funkcji plemnika,
gdyż u mężczyzn niepłodnych wykazuje ona zmniejszoną aktywność."
Morfologia akrosomu i indukcja reakcji akrosomalnej w odpowiedzi
na stymulację chemiczną uznawane są za wskaźniki wydolności
plemników.
Morfologia
akrosomu.
Jeżeli
obok rutynowego badania plemników (przy zastosowaniu
standardowych technik histologicznych), którego wynik
wskazuje na słabą jakość", dokonamy ich znakowania przy
użyciu technik fluorescencyjnych, otrzymamy ważny wskaźnik
mówiący o odsetku powodzeń przy IVF. Tylko plemniki,
wśród których występuje wysoki odsetek
prawidłowych akrosomów, mają prawidłową zdolność do wiązania z
osłonką przejrzystą.
Indukcja
reakcji akrosomalnej.
Zdolność
plemników do przeprowadzenia reakcji akrosomalnej in
vitro" jest także cennym wyznacznikiem ich zdolności
zapłodnieniowej. W prawidłowych warunkach, dla zapoczątkowania
reakcji akrosomalnej, konieczna jest reakcja akrosomu ze
składnikami osłonki przejrzystej. Ponieważ w chwili obecnej nie ma
możliwości przeprowadzenia badań laboratoryjnych, dotyczących tej
reakcji, w warunkach reakcja akro-somalna reakcja akrosomalna in
vitro" stosuje się ekspozycję plemników na jony wapnia.
Plemniki pobrane od mężczyzn o ograniczonej płodności mają
zmniejszoną odpowiedź na taka stymulację.74
Wiązanie
plemnika z osłonką przejrzystą
Wiązanie
spermatozoa przez osłonkę przejrzystą ma kluczowe znaczenie dla
procesu zapłodnienia i może być badane z zastosowaniem nieżywej
ludzkiej komórki jajowej, pobranej dla celów
zapłodnienia in vitro", w cyklach stymulowanych.
|
|
|
Ryc.
|
Komórki
te są przechowywane w skoncentrowanym roztworze chlorku sodu i
posiadają zdolność wiązania plemników przez żona pellucida.
Plemniki badane i plemniki zdrowego mężczyzny są znaczone różnymi
markerami fluorescencyjnymi aby stwierdzić, które z nich
posiadają zdolność wiązania się z osłonką przejrzystą. Stosunek
wiązania plemników pacjenta i plemników kontrolnych,
daje nam współczynnik wiązania plemników do osłonki
(sperm-zona binding index). Opóźnione wiązanie do osłonki,
upośledzona jej penetracja mogą także dawać w rezultacie
nieprawidłowości, związane z procesem zapłodnienia.23
Połączenie
plemnika i komórki jajowej
Nieprawidłowości
wiązania plemnika z błoną komórkową jaja są kolejnym punktem,
w którym może być upośledzony proces zapłodnienia. Można
ten problem badać z użyciem ludzkich bądź zwierzęcych (chomiczych)
komórek jajowych, które mają usuniętą zona pellucida.
Jednak test penetracji jaja chomiczego (hamster-egg penetration test
– HEPT) często daje wyniki fałszywie negatywne. W celu uniknięcia
takich przypadków, należy bardzo rygorystycznie przestrzegać
warunków jego wykonywania.4 Wyniki tego testu
trzeba zawsze rozważać łącznie z wynikami innych testów
czynnościowych nasienia.
Dojrzałość
jądra i dekondensacja główki plemnika
Podczas
ostatnich etapów spermatogenezy i procesów dojrzewania,
w najądrzu dochodzi do znacznego zagęszczenia jądra plemnika, co
jest spowodowane wytworzeniem w nim nowych połączeń
dwusiarczkowych. Po wejściu do cytoplazmy komórki jajowej,
główka plemnika musi przejść przez proces dekondensacji,
aby przemienić się w pronukleus. Dojrzałość jądra można badać przy
użyciu techniki barwienia (błękit kwaśnej aniliny lub oranż akrydyny)
lub przez dodanie do plemników środków
rozbijających wiązania dwusiarczkowe. Pozwalają one określić stopień
i odsetek dekondensacji główek plemników.
Nie
wykazano dotychczas prostej korelacji pomiędzy nieprawidłowymi
wynikami tych testów a zmniejszoną zdolnością zapłodnieniowa
plemników; aczkolwiek dowiedziono, że w przypadku
osłabionego barwienia oranżem
akrydyny, występująznamiennie częściej defekty morfologiczne
plemników a co za tym idzie, zmniejszona zdolność
zapłodnieniowa. Od czasu powstania techniki ICSI kładzie się większy
nacisk na poznanie defektów jądra plemnika wpływających na
procesy zapłodnienia.
Wnioski
Zastosowanie
zaawansowanych technik wspomaganego rozrodu pozwala osiągnąć
ciążę nawet u tych par, u których czynnik męski występował tak
silnie , że nie można było osiągnąć poprawy jakości nasienia z powodu
braku specyficznych metod leczenia. Ten postęp jednak nie zwalnia nas
z obowiązku usuwania możliwych do leczenia przyczyn niepłodności
męskiej, w celu osiągnięcia naturalnego zapłodnienia i dla
ogólnej poprawy stanu zdrowia – leczenia np. choroby
nowotworowej lub stosowania hormonalnej terapii zastępczej.
Zwiększenie ilości naszych doświadczeń z testami czynnościowymi
nasienia, pozwoli na jego lepszą ocenę i pomoże nam doradzić
zastosowanie właściwego leczenia lub zastosowanie ART, w celu
uzyskania płodności. Nie należy jednak zapominać o tym, że w
przypadku całkowitego zahamowania sper-matogenezy, przyszłe leczenie
opiera się na zrozumieniu podstawowej patologii.
Piśmiennictwo
1.
Baker H W G. Relative incidence of etiological disorders in male
interfility. In: Santen R S. Male
Reproduktive Dysfunction. New York: Marcel Dekker 1986: 341-372
2. World Health
Organization multicenter study. Int J Androl 1987; Suppl. 7
3.
Liu D Y, Baker H W G. Tests of human sperm function and fertilization
in vitro. Fertil. Steril 1992;
58:465-483
4. World Health
Organization. Laboratory Manual for the Examination of Human Semen
and Semen-Cervical Mucus Interaction. Cambridge University Press
1992
5. Clarke GN.
Detection of antisperm antibodies using immunobeads. In: Keel B A.
CRC Handbook of the laboratory Diagnosis and Treatment of
Infertility. Bouton: CRC Oress 1990: 177
6. de Kretser
DM. The ralationship between germinal cells and serum FSH levels in
males with infertility. J Clin Endicrinol Metab 1974; 38:787-793
7. Plant TM. The
follicle-stimulating hormone feedback loop in male primates Human
Reprod 1993;8: 41-44
8. Hall JE.
Gonadotropins and the gonads: physiology and patophysiology. In: De
Groot LJ(ed) Endocrinology, 1995: 242-258
9. Kjessler B.
Chromosomal constitution and male reproductive failure. In: Mancini R
e. Male fertility and Sertility. New York: Academic Press 1974;
231-147
10. Baker H W G.
Testicular vein ligation in men varicocceles. BMJ 1985: 291:1678-1680
11.
Howard G C W. Normal and abnormal testicular development and
descent (testicular maldescent, malignancy, cancer therapy and
fertility). In: Hargreave T B (ed) Male Infertility.London:
Springer- Verlag 1994; 217-234
12. Lamb E J.
Epidemiologic studies of male factors in fertility. Ann N Y Acad Sci
1994; 709; 165-178
13. Bhasin S.
Pathophysiology and natural history of male factor infertility. J
Clin Endocrinology 1994; 79; 1525-1529
14. Hauser R.
Fertility on cases of hypergonadotrophic azoospermia. Fertil Steril
1995; 63: 631-636
15. Mallids C.
Fine needle aspiration biopsy of the testis. Fertil Steril 1994; 61:
367-375
16. Chilon M.
Mutations in the cystic fibrosis gene in patients with congenital
absence of the vas deferens. N Engl Jmed 1995; 332 1475-1480
17. Pryor J P.
Ejaculatory duct obctruction in subfertile males: analysis of 87
patients. Fertil Steril 1991; 56: 725-730
18. Atiken R J.
Analisys of the relationship between defective sperm function and the
generation of reactive oxygen species in cases of oligozoospermia. J
Androl 1989; 10: 214-220
19. Kruger T F.
Sperm morphologic features as a prognostic sperm morphology in in
vitro fertilization. Fertil Steril 1986; 46:1118
20. Kruger T F.
Predictive value of abnormal factor in in vitro fartilization. Fertil
Steril 1982; 49: 112
21. Cross N M.
Methods for evaluating for acrosomal status of mammalian sperm. Biol
Reprod 1989; 41: 635-641
22. Mohsenian M.
A study of sperm acrosin in patients with unexplained infertility.
Fertil Steril 1982: 37: 223-229
23. Liu D Y.
Human sperm-zona binding charakteristics and in vitro fertilization.
Human Reprod 1989;4: 696-701
24. Cummings JM.
A tests of the human sperm acrosome reaction following ionophore
challenge. J androl 1991; 12: 98-103
25. Liu D Y.
Disordered acrosome reaction of spermatozoa bound to the zona
pellucida: a newly discovered sperm defect causing infertility with
reduced sperm-zona pellucida penetration and reduced fertilization in
vitro. Human Reprod 1994; 9: 1694-1700
Niepłodność męska: Leczenie farmakologiczne i postępowanie chirurgiczne
|
PO POLSKU
|
PO
|
|
Minisympozjum:
| |
|
Niepłodność
| |
|
Male
| |
|
J.
| |
|
Leczenie
|
The
|
|
Sposoby
|
Treatment
|
|
Silny
|
There
|
|
U
|
A
|
|
Leczenie
|
Medical
|
|
Leczenie
|
Hormonal
|
|
Rozpoznanie
|
The
|
|
1.
|
1.
|
|
a.
|
a.
|
|
b.
|
b.
|
|
c.
|
c.
|
|
d.
|
d.
|
|
2.
|
2.
|
|
a.
|
a.
|
|
b.
|
b.
|
|
Zakażenia
|
Genital
|
|
Obecność
|
The
|
|
Przewlekłe
|
Chronic
|
|
Antybiotyki
|
The
|
|
Wyhodowanie
|
The
|
|
Przeciwciała
|
Antisperm
|
|
Obecność
|
The
|
|
W
|
Treatment
|
|
Istnieje
|
There
|
|
Zaburzenia
|
Erectile
|
|
Niezdolność
|
The
|
|
Zaburzenia
|
Ejaculatory
|
|
Brak
|
Absent
|
|
Wolne
|
Free
|
|
Bez
|
Free
|
|
Astenozoospermia
|
Asthenozoospermia
|
|
Nie
|
No
|
|
Oligozoospermia
|
Oligozoospermia
|
|
Wiele
|
There
|
|
Leczenie
|
Surgical
|
|
Usunięcie
|
Relief
|
|
W
|
Obstructive
|
|
1.
|
1.
|
|
2.
|
2.
|
|
3.
|
3.
|
|
Chirurgia
|
Surgery
|
|
1.
|
1.
|
|
2.
|
2.
|
|
Podwiązanie
|
Varicocele
|
|
Trudno
|
It
|
|
Alternatywą
|
An
|
|
Pobieranie
|
Sperm
|
|
1.
|
1.
|
|
2.
|
2.
|
|
Pojawienie
|
The
|
|
3.
|
3.
|
|
Fakt,
|
The
|
|
Wnioski
|
Conclusion
|
|
Większość
|
Most
|
|
Tabela
| |
|
Doksycyklina
|
200 mg dziennie
|
|
Erytromycyna
|
250 mg trzy razy
|
|
Cefalexin
|
250/500 mg trzy razy
|
|
Trimatoprim
|
200 mg dwa razy dziennie
|
|
Ofloxacyna
|
400 mg rano
|
|
Table
| |
|
Doxycycline
|
200 mg daily
|
|
Erythromycin
|
250
|
|
Cephalexin
|
250/500
|
|
Trimethoprim
|
200 mg twice daily
|
|
Oflaxacin
|
400 mg morning
|
|
Tabela
| |
|
Wysokie dawki
| |
|
Cykle 1-3
|
20 mg dwa razy
|
|
Cykle 4-6
|
40 mg dwa razy
|
|
Cykle 7-9
|
48 mg dwa razy
|
|
Niskie dawki
| |
|
Prednizolon
|
5 mg trzy razy
|
|
niektórzy
| |
|
Table
| |
|
High
| |
|
Cycles
|
20
|
|
Cycles
|
40 mg twice daily on days 1-10* of wifes cycle
|
|
Cycles
|
48
|
|
Lowdose
| |
|
Prednisolone
|
5
|
|
*Some
| |
|
Tabela 3. Oligospermia
| |
|
Niewydolność jąder wewnętrzna
|
Wyłącznie komórki Zespół Klinefeltera
|
|
Niewydolność jąder
| |
|
a) Wtórna do zaburzeń hormonalnych
| |
|
Hypogonadyzm hypogonadotropowy
| |
|
Hyperprolaktynemia
| |
|
b) Wtórna do uszkodzenia jąder
| |
|
Niezstąpienie
| |
|
Skręt
| |
|
Zapalenie najądrzy po śwince / ospie
| |
|
Brak unaczynienia:
|
Zapalenie najądrzy Operacja przepukliny
|
|
Rak in situ i guz
|
|
|
Radioterapia
|
|
|
Chemioterapia
|
|
|
Żylaki powrózka nasiennego?
|
|
|
Niedrożność
| |
|
a) Wewnątrzjądrowa
|
Wrodzone Immunologiczne W wyniku zakażenia
|
|
b) Najądrzy
|
Wrodzona Akrodynia W Jatrogenne
|
|
|
Wrodzone W Jatrogenne
|
|
d) Przewodu
|
Wrodzone W Jatrogenne Adynamiczne
|
|
Table 3. Categories of
| |
|
Intrinsic testicular
|
Klinefelters syndrome
|
|
Testicular failure
| |
|
a)
| |
|
Hypogonadotrophic
| |
|
Hyperprolactinaemia
| |
|
b)
| |
|
Maldescent
| |
|
Torsion
| |
|
Mumps/smallpox
| |
|
Devascularisation:
|
Epididymitis Hernia
|
|
Carcinoma-in-situ
| |
|
Radiotherapy
| |
|
Cytotoxic
| |
|
Varicocele?
| |
|
Obstructions
| |
|
|
Congenital Immunological lnfective
|
|
b)
|
Congenital Dysplasia Pink lnfective Iatrogenic
|
|
c)
|
Congenital Infective Iatrogenic Adynamic
|
|
Tabela
| |||
|
|
Hendry
|
Pryor10
|
Razem
|
|
Wewnątrzjądrowe
|
4 (1,2%)
|
47 (16%)
|
51(8%)
|
|
Najądrzy
|
176(55%)
|
163 (51%)
|
349 (54%)
|
|
Nasieniowodu
|
40 (13%)
|
39 (12%)
|
79 (12%)
|
|
Obustronny brak przewodu
|
67 (21%)
|
58 (18%)
|
125 (20%)
|
|
Jednostronny brak przewodu
|
19(6%)
|
11(3%)
|
30(5%)
|
|
Przewód wytryskowy
|
14 (4%)
|
3 (1%)
|
17(3%)
|
|
Razem
|
320
|
321
|
641
|
|
Table
| |||
|
|
|
Pryor10
|
Total
|
|
Intratesticular
|
4 (1,2%)
|
47 (16%)
|
51(8%)
|
|
Epididymal
|
176(55%)
|
163 (51%)
|
349 (54%)
|
|
Vasal
|
40 (13%)
|
39 (12%)
|
79 (12%)
|
|
Bilateral absent vasa
|
67 (21%)
|
58 (18%)
|
125 (20%)
|
|
Unilateral absent vas
|
19(6%)
|
11(3%)
|
30(5%)
|
|
EJaculatory duct
|
14 (4%)
|
3 (1%)
|
17(3%)
|
|
Total
|
320
|
321
|
641
|
|
Tabela 5. Odsetek ciąż po
(E.R. Owen 1993, doniesienie
| ||
|
Przerwa po wazektomii (lata)
|
|
|
|
<3 4-5 6-10 11-15 16-20 20-23
|
56 143 613 548 99 41
|
98% 95% 88% 84% 75% 45%
|
|
Razem
|
1500
|
85%
|
|
Table 5. Pregnancy rate after
| ||
|
Interval after vasectomy
|
|
|
|
<3 4-5 6-10 11-15 16-20 20-23
|
56 143 613 548 99 41
|
98% 95% 88% 84% 75% 45%
|
|
Total
|
1500
|
85%
|
|
Tabela 6. Klasyfikacja
| |
|
Wrodzone
| |
|
Środkowe
|
23
|
|
Boczne
|
28
|
|
Pourazowe
|
17
|
|
Pozapalne
|
30
|
|
Neurogenne
|
22
|
|
Nowotworowe
|
2
|
|
Razem
|
122
|
|
Table 6. Classyfication of
| |
|
Congenital
| |
|
Midline
|
23
|
|
Lateral
|
28
|
|
Traumatic
|
17
|
|
Inflammatory
|
30
|
|
Neurogenic
|
22
|
|
Neoplastic
|
2
|
|
Total
|
122
|
|
Tabela
| |||
|
Autor
|
Liczba
|
Liczba
| |
|
Plemniki z
| |||
|
Nagy
|
43
|
12
|
(28%)
|
|
Nagy
|
9
|
3
|
(33%)
|
|
Pryor
|
33
|
10
|
(30%)
|
|
Chen
|
32
|
4
|
(12,5%)
|
|
Harari
|
21
|
9
|
(43%)
|
|
Tucker
|
9
|
3
|
(33%)
|
|
Razem
|
147
|
41
|
(28%)
|
|
Plemniki z
| |||
|
Nagy
|
17
|
5
|
|
|
Pryor
|
5
|
3
|
|
|
Tucker
|
7
|
4
|
|
|
Razem
|
29
|
12
|
(41%)
|
|
"Zamrożone
| |||
|
Table
| |||
|
Author
|
Number
|
Number
| |
|
Epididymal
| |||
|
Nagy
|
43
|
12
|
(28%)
|
|
Nagy
|
9
|
3
|
(33%)
|
|
Pryor
|
33
|
10
|
(30%)
|
|
Chen
|
32
|
4
|
(12,5%)
|
|
Harari
|
21
|
9
|
(43%)
|
|
Tucker
|
9
|
3
|
(33%)
|
|
Razem
|
147
|
41
|
(28%)
|
|
Testicular
| |||
|
Nagy
|
17
|
5
|
|
|
Pryor
|
5
|
3
|
|
|
Tucker
|
7
|
4
|
|
|
Total
|
29
|
12
|
(41%)
|
|
Frozen
| |||
Piśmiennictwo
1.
Word Health Organization Laboratory manual for the examination semen
and sperm in cervical muccus interaction ( 3ed Cambridge:
Cambridge University Press, 1992
2.
Pryor JP. Controlled clinical trial of Arginine for infertile men
with oligozoospermia. Br J Urol 1978; 50L 47-50
3. Hargreave TB
Male Infertility (2nd ed). New York: Springer Yerlag. 1994
4. Meares HM,
Stamey TA. The diagnosis and management of bacteriaf prostatitis. Br
J Urol 1972; 44: 175-179
5.
Hendry WF. Comparison of prednisolone and placebo in subfertile
spermatozoa. Lancet 1990; 335: 85-88
6. Hendry WF.
Azoospermia and surgery for testicular obstruction Infertillity (2nd
ed). New York; Springer Yerlag, 1994; 337-364
7.
Aitken RJ. Analysis of the relationship between defective sperm
funetion and the generation ofvreactive oxygen species in cases of
oligozoospermia. J Androl 1989: 10:214-220
8. Hergreave TB.
Is conventional sperm analysis of any use? Br J Urol 1983; 55:
780-784
9. Hull MGR.
Population study of causes, treatment and outcome of infertility. BMJ
1985 291: 1693-1697
10. Pryor JP.
Surgery of genital tract obstruction. Epididymovasostomy and
vasovasostomy. In Krane RJ. Clinical Urology. Philadelphia: Lipincott
JB, 1994; 1131-1142
11. Schoysman RJ.
The rolle human epididymis in sperm maturation and sperm storage as
relected in the consequences of epididymovasostomy. Fertil Steril
1986; 46: 293-299
12. Pryor JP.
Ejaculatory duct obstruction. In: Hendry WF, Whitfield HN (eds).
Rob&Smiths Operative Surgery, Yolume 2: Genitourinary Surgery
(5th ed). London: Butterworth Heinemann, 1993; 606-608
13. Pryor JP.
Reconstruction of bladder neck for retrograde ejaculation. In:
Gingell C. Controversies and Innovations in Urological Surgery.
London: Springer Verlag 1988; 433-437
14. Dublin L.
Variocelactomy: 986 cases in a 12 year study. Urol 1977; 10: 446-449
15. Nillson S.
Improyement of semen and pregnancy rate after ligation and division
of internal spermatic vein. BJU 1979; 51: 591-596
16. Belker AM.
Alloplastic spermatocoele: poor sperm motility in intraoperative
contraindicates prosthesis implantation. J Urol 1986; 136: 408-409
17. Pryor JP. In
vitro fertilisation for men with obstructive azoospennia. Lancet
1984; 2: 762
18. Belker AM.
The sperm microaspiration retrieva1 techniques study group: results
in the United States with spenn microaspiration retrieval techniques
and assisted reproductive teehnologies. Urol 1994; 151: 1255-1259
19. Nagy Z. Using
ejaculated, fresh, and frozen thawed epididymal van and testicular
spermatozoa gives rise io comparable results after intracytoplasmic
sperm injection. Ferti Steril 1995; 63: 808-815
20. Pryor JP.
Surgical opportunities to explore the function of the human
epididymis. Ann Roy Coll Surg (in press)
21. Chen CS.
Epididymal sperm aspiration with assised reproductive techniques:
difference between congenital and acquires constructive azoospermia.
Hum Reprod 1995; 10: 1104-1108
22. Harari O.
Intracytoplasmic injection of testicular and epididymal spermatozoa
for treatment of obstructive azoospermia. Hum Reprod 1995; 10:
486-488
23. Tucker MJ.
Intracytoplasmic injection of testicular and epididymal spermatozoa
for treatment of obstructive azoospermia. Hum Reprod 1995; 10:
486-488
24. Craft IL.
Factors influencing the outeome of in vitro fertilization with
percutaneous aspirated epididymal spermatozoa and intracytoplasmic
sperm injection in azoopsermic men. Hum Reprod 1995: 10; 1791-1794
25. Devroey P.
Pregnancies after testicular sperm extraction and intracytoplasmic
sperm injection in non obstructive azoospermia. Hum Reprod 1995; 10:
1457-1460
Rola technik wspomaganego zapłodnienia w terapii niepłodności męskiej.
Minisympozjum:
Niepłodność męska
Rola
technik wspomaganego zapłodnienia w terapii niepłodności męskiej.
Dr
Simon Thornton, MA, MD. MRCOG,
MI ISM, Medical Director. Dr Simon Fishcl, PhD,
Scientific Director, Nottingham University Research and Treatmcnt
Unit in Rcproduction (NURTURE). Tłumaczył Jan Dobrowolski
Szacuje
się, że u około 30% mężczyzn z niepłodnych par, występuje wada w
czynnościowej wydolności lub produkcji nasienia. Chociaż u większości
mężczyzn z niepłodnością subkliniczną nie udaje się wykryć żadnej
odrębnej przyczyny, to współczesne techniki genetyki
molekularnej zaczynają rzucać nowe światło na przyczyny zaburzeń
spermatogenezy. Geny odpowiedzialne za spermatogenezę znajdują
się na chromosomie Y, a mikrodelecje w jego obrębie stwierdzono
u 15% mężczyzn z azoospermią i ciężką oligozoospermią.l,2
Poważnego
potraktowania wymagają również dane, świadczące o
zmniejszającej się w ciągu ostatnich dziesięcioleci liczbie plemników
w nasieniu mężczyzn. Nie udało się zidentyfikować pojedynczego
czynnika etiologicznego odpowiedzialnego za ten spadek, chociaż
sugerowano, że może przyczyniać się do tego ekspozycja, in
utero, płodów płci męskiej, na elementy zanieczyszczenia
środowiska o aktywności estrogeno-podobnej.
Jak
na ironię, gdy zaczęto rozumieć molekularne podstawy
niepłodności męskiej, jej leczenie uległo transformacji wraz z
pojawieniem się nowej doświadczalnej techniki terapeutycznej
(doplazmatycznego wstrzyknięcia plemnika – ICSI), gdzie
pojedynczy plemnik jest podawany metodą mikroiniekcji, bezpośrednio
do oocytu. Rezultaty ICSI nie zależą ani od pierwotnego rozpoznania,
ani od stopnia zaburzeń w obrazie nasienia (jeśli tylko można uzyskać
wystarczającą liczbę plemników aby je wstrzyknąć do
zebranych oocytów). Chociaż metoda ta upowszechniła się w
klinikach leczenia niepłodności w wielu krajach, istnieją nadal
poważne obawy, czy można nią leczyć wszystkie przypadki
niepłodności związane z zaburzeniem spermatogenezy.
W
szczególności, źródłem obaw jest relatywnie mała ilość
danych na temat długookresowej obserwacji dzieci po ICSI, do tego
należy również dodać bardzo wysoki koszt takiego zabiegu.
Chociaż niektórzy sugerują, że ICSI powinno być jedyną metodą
proponowaną wklinikach wspomaganego rozrodu, to jednak zasady dobrej
praktyki lekarskiej przemawiałaby za bardziej ostrożnym podejściem do
tej techniki, w którym ICSI zarezerwowane byłoby tylko dla
najcięższych przypadków
Ocena
pacjenta.
Istnieje
godna ubolewania tendencja we współczesnej praktyce leczenia
niepłodności, aby traktować mężczyznę jako indeks plemników".
Uważnie zebrany wywiad i dokładne badanie przedmiotowe są istotne dla
wykluczenia względnie rzadkich, ale czasami odwracalnych
zaburzeń, które mogą dotyczyć nasienia a jednocześnie
pozwalają rozpoznać potencjalnie groźne inne choroby, jak np. guzy
jąder.
Analiza
nasienia pozostaje podstawowym badaniem w diagnostyce czynnika
męskiego w niepłodności. Uznane w wielu krajach za prawidłowe"
parametry zostały zdefiniowane przez Światową Organizację Zdrowia
(Tab. 1).3 Jest niezwykle ważne, aby wykryć
nieprawidłowości w pobieraniu i opracowywaniu materiału, które
mogą powodować mylne rozpoznania męskiej niepłodności. Najczęściej
popełniane błędy powstają z powodu niekompletnego pobrania lub
opóźnienia w opracowaniu materiału, co prowadzi do bardzo
znacznego zmniejszenia ruchliwości plemników. Wraz z
upowszechnieniem komputerowo wspomaganej analizy nasienia (CASA),
liczba plemników, ich ruchliwość oraz cechy
morfologiczne, mogą być oceniane automatycznie i obiektywnie.
Wyposażenie jest kosztowne, ale CASA ma znaczną przewagę w
laboratorium, pod względem szybkości opracowania i kontroli
zmiennych zależnych i niezależnych od obserwatora.
|
Tabela 1. Kryteria WHO dla
| |
|
Objętość
|
2 ml lub więcej
|
|
pH
|
7,2-8,0
|
|
Liczba
|
20 x 106/ml lub więcej
|
|
Ruchliwość
|
50% lub więcej z ruchem prostym, lub 25% lub
|
|
Morfologia
|
30% lub więcej form prawidłowych (nieprawidłowe:
|
|
MAR test:
|
mniej niż 10% plemników z przylegającymi
|
|
Immunobead test:
|
mniej niż 20% plemników 2.
|
Morfologiczne
cechy nasienia (szczególnie przy użyciu metody ścisłych
kryteriów Krugera) mają poważny wpływ na postępowanie u par.
wymagających wspomagania zapłodnienia, szczególnie tych z
poważnymi problemami w zakresie czynnika męskiego. Morfologiczna
ocena może pomóc wyodrębnić pary, dla których
korzystna będzie technika zapłodnienia in vitro i te,
które wymagają ICSI. Wykazano, że morfologia, w której
występuje mniej niż 5% prawidłowych form plemników jest
skorelowana z wysokim ryzykiem niepowodzenia zapłodnienia w rutynowym
schemacie IVF.4 Poza podstawowym" badaniem nasienia
istnieje kilka innych, bardziej wyspecjalizowanych testów
funkcjonalnej oceny nasienia, które mogą dokładniej określić
niektóre aspekty wydolności plemników. Obejmują
one test penetracji komórki jajowej chomika,
jontoforetyczny test reakcji akrosomalnej (ARIC), test penetracji
śluzu, test oznaczania reaktywności tlenowej. Wszystkie te testy
zostały opracowane dlatego, że bezwzględna wartość predykcyjna
analizy nasienia jest stosunkowo niewielka w porównaniu
do rzeczywistego potencjału płodności, tak naturalnego jak i po
terapii wspomagającej zapłodnienie. Niestety, cała ta bateria testów,
z których większość to bardzo kosztowne, jest obarczona
podobnymi wadami, jak podstawowe badania nasienia. Na skutek
tego, wiele klinik zarzuciło testy oceny funkcjonalnej nasienia
i po wykonaniu podstawowych badań, IVF jest proponowane pacjentom
zarówno w aspekcie terapeutycznym jak i diagnostycznym. IVF
staje się ostatecznym sprawdzianem płodności małżeńskiej, w którym
po zmieszaniu gamet, mogą być dokładnie obserwowane procesy
interakcji między plemnikiem a komórką jajową. Ponadto rola
wyspecjalizowanych testów nasienia została zmniejszona przez
ICSI, którego powodzenie jest niezależne od wyników
wydolności nasienia. Testy te opracowano celem umożliwienia oceny
czynników, ważnych dla transportu plemników w narządzie
rodnym lub dla fizjologicznych przemian związanych z zapłodnieniem
(Tabela 2). ICSI ze względu na swoją naturę, pomija aspekt transportu
plemników, a częściowo również inne fizjologiczne
procesy, poprzedzające zapłodnienie.
Inne
testy
Rola
innych testów jest stosunkowo ograniczona w ocenie męskiego
czynnika niepłodności. Folikulo-stymulina (FSH), lutropina (LH),
testosteron i prolakty-na mogą być pomocne w wyjaśnieniu możliwych
przyczyn hipogonadyzmu hipogonadotropowego, aczkolwiek
większość tych przyczyn jest rozpoznawana klinicznie.
Klasycznie, oznaczanie poziomu FSH było wykorzystywane do
różnicowania mężczyzn z azoospermią na dwie grupy: tych z
mechaniczną przeszkodą i tych z niewydolnością jąder. Azoospermią
typu zarostowego (obstructiva) jest skojarzona z prawidłowymi
poziomami FSH, prawidłową objętością jąder i prawidłową lub
zmniejszoną objętością ejaku-latu. Należy spodziewać się, że biopsja
u takich mężczyzn wykaże prawidłową spermatogenezę.U mężczyzn z
niewydolnością jąder w obrazie klinicznym występują poziomy FSH
przekraczające dwukrotnie górną granicę normy, jądra są
małe, a ich biopsja wykazuje brak spermatogenezy. Niestety, niewielka
część przypadków azoospermii zaliczona do tej grupy
przebiegała z prawidłowym stężeniem FSH, u mężczyzn z prawidłowymi
lub nieco zmniejszonymi jądrami i zahamowaniem dojrzewania plemników
w biopsji jąder.
Ponadto,
u wielu mężczyzn z podwyższonym stężeniem FSH, azoospermią, małymi
jądrami (ocena histopatologiczna może sugerować zespół
Sertoliego) wykryto małe ogniska spermatogenezy, z których
plemniki mogą być pobrane do ICSI.
Wybór
leczenia
W
indywidualnych przypadkach, wybór optymalnej metody leczenia
będzie zależał od wielu czynników (Tabela 3). Każdy z nich
musi być uważnie rozważony razem z partnerami, co jest szczególnie
ważne, ponieważ każdy z tych czynników może mieć inny
priorytet u każdego z partnerów. Na przykład para, która
mieszka blisko kliniki, może być przygotowywana do poddania się
programowi IVF na 1 cykl, z użyciem inseminacji o wysokim
stężeniu, nawet mimo niekorzystnych parametrów nasienia.
Akceptują oni ryzyko niepowodzenia IVF, ponieważ liczą się z wysokimi
kosztami ICSI i nieznanymi skutkami w długim czasie. Inna para,
u której występują podobne parametry nasienia, może uważać, z
powodów logistycznych", że ma tylko jedną szansę na
ciążę i dlatego chcą lCSI, które będzie gwarantować"
zapłodnienie i transfer zarodka.
Można
zauważyć, że zakres problemów do rozważenia w każdym przypadku
jest szeroki i często wykracza poza realia naukowej analizy. Dla
obojga partnerów jest ważne aby otrzymali właściwą informację
zarówno ustną jak i pisemną, która pozwoli im na
budowanie własnych poglądów. Chociaż w większości przypadków
jest to możliwe do zrealizowania w czasie jednej wizyty, to jednak
ocena próbek nasienia pobranego do zapłodnienia oraz ocena
liczby oocytów w danym dniu mogą wymagać dosyć trudnej,
ponownej oceny i rozważenia problemu po pobraniu komórek
jajowych. Tak poważne podejście do problemu doprowadziło do tego, że
u ponad 97% par leczonych w naszym ośrodku, dochodzi do
zapłodnienia. Jest zatem bardzo ważne, aby właściwe omówienie
wariantów scenariusza" miało miejsce w czasie wizyty,
tak aby para mogła mieć przejrzysty pogląd na temat różnych
sytuacji, które mogą zaistnieć w dniu pobrania komórek
jajowych.
|
Tabela 2. Procesy
|
|
wiązanie plemnika z osłonką przejrzystą reakcja akrosomalna
|
|
hyperaktywacja plemnika
|
|
ogniskowe trawienie osłonki przejrzystej
|
|
penetracja osłonki przejrzystej
|
|
fuzja błon komórki jajowej i plemnika
|
|
hyperpolaryzacja błon wyrzut jonów wapnia
|
|
aktywacja jaja
|
|
uwolnienie ziarnistości korowych
|
Sposoby
leczenia
IVF
konwencjonalne
Konwencjonalne
IVF w skutecznym leczeniu oligozo-ospermii, po raz pierwszy zostało
opisane w 1982 roku5 i od tej pory było wiele doniesień o
skutecznych zapłodnieniach i porodach normalnych, zdrowych
dzieci po zapłodnieniu in vitro z próbek nasienia z
oligo-, asteno-lub teratozoospermią lub kombinacją tych trzech
stanów.W badaniach, mających na celu wyodrębnienie podgrup
przypadków, w których samo IVF może być skuteczne,
Kruger i wsp.4 przyczynili się istotnie, definiując, przy
użyciu ścisłych kryteriów morfologicznych, prognostyczne
ograniczenia dla IVF. Ogólnie rzecz biorąc, gdy występuje
poniżej 5% prawidłowych plemników, wskaźnik zapłodnienia na
jedną komórkę jajową wynosi poniżej 10%, w porównaniu z
wartościami powyżej 60%, gdy odsetek prawidłowych plemników
wynosi powyżej 10%. Zatem klasyczne IVF jest zarezerwowane dla
przypadków, gdy odsetek prawidłowych form plemników
jest powyżej 10% w kolejnych ejakulatach, okres niepłodności jest
krótki i niema wcześniejszych niepowodzeń zapłodnienia.
Dodatkowym argumentem przy wyborze tej metody są wcześniejsze
zapłodnienia samoistne lub in vitro.
Zapłodnienie
in vitro z inseminacją o wysokim stężeniu (High insemination
concentration IVF, IVF-HIC)
IVF
z inseminacją o wysokim stężeniu (IVF-HIC), może być pomocna u
pacjentów, u których występuje wystarczające
zagęszczenie i ruchliwość plemników (niewielka lub
średnia oligozoospermia) przy współistnieniu lub bez, różnego
stopnia teratozoospermii. Ponieważ to, ile z tych par osiągnie w
rzeczywistości etap zapłodnienia i transferu zarodka jest pochodną
wyłożonych kosztów, wiele z nich decyduje się na taką metodę
już w pierwszym cyklu.
W
tej technice, komórka jajowa ze swoją otoczką jest dodawana do
zawiesiny nasienia o stężeniu między 0,5 – 2×106
ruchliwych plemników w 1 ml, w zależności od stopnia
nieprawidłowości.
IVF-HIC
jest pomocne w przypadku teratozoospermii tylko wtedy gdy doszło już
do wcześniejszego niepowodzenia konwencjonalnego IVF6,
a my ostatnio wykazaliśmy wartość tej metody w przypadkach
bardzo zaawansowanej teratozoospermii (morfologia < 5%
prawidłowych plemników). Jednak niektórzy sugerują, że
pomimo zadowalających wskaźników zapłodnienia i podziału,
istnieje zwiększone ryzyko uzyskania zarodka gorszej jakości, z
częstszym występowaniem fragmentacji cytoplazmy po zabiegu
inseminacji o wysokim stężeniu, w porównaniu z siostrzaną
komórką jajową, zapłodnioną techniką ICSI.8
Zaproponowaliśmy wyjaśnienie, że obserwowane defekty zarodka po
IVF-HIC, mogą być spowodowane wysokim stężeniem ruchliwych
plemników, nieruchliwymi plemnikami i innymi resztkami
nasienia obecnymi w stosowanym podłożu. Jest prawdopodobne, że takie
produkty komórkowe mogą zwiększyć stężenie postaci
tleno-reaktywnych do ponadfizjologicznych wartości, prowadząc do
zniszczenia błon komórkowych. Zatem gorsza jakość
zarodków jest prawdopodobnie związana z wyżej
wymienionymi czynnikami, a nie jest wynikiem zapłodnienia z
morfologicznie nieprawidłowymi plemnikami.
Ord
i wsp.9 leczyli grupę pacjentów, u których
ogólna liczba ruchliwych plemników, w diagnostycznej
próbce nasienia wynosiła poniżej 5 milionów na 1 ml.
Wykazali oni, że 80% pacjentów było w stanie zapłodnić
38% komórek jajowych. Wskaźnik ciąż na transfer zarodka
wyniósł 43%, wykazując względną skuteczność tej metody.
Nieocenioną
okazała się strategia terapeutyczna, której celem była
minimalizacja niepewności diagnostycznej przy jednoczesnej
maksymalizacji potencjału terapeutycznego, a polegająca na
losowym przydzieleniu komórek jajowych z jednego pobrania do
IVF-HIC lub ICSI. Jeśli dochodziło do zapłodnienia po IVF-HIC, to
dawało to istotną informację dla pary leczonej, że w przypadku
kolejnych cykli leczenia, gdyby było to konieczne, wybraną metodą
byłoby IVF-HIC (bardziej niż ICSI, które jest przy tym
droższe). Ponadto uzyskane metodą IVF zarodki mają za sobą pokaźną
ilość danych i długi okres obserwacji, świadczące o bezpieczeństwie
tej metody. Jednak w przypadku niepowodzenia IVF, powinny
istnieć zarodki uzyskane dzięki ICSI. Takie podejście zapewnia
maksimum informacji diagnostycznej dla pary, która
potrzebuje optymalnej terapii już w pierwszym cyklu leczenia.
Zapłodnienie
z mikrowspomaganiem
W
ostatnich latach opracowano wiele technik wspomagających
zapłodnienie w ciężkich przypadkach niepłodności męskiej.
Najważniejsze z nich to:
-
częściowe
przerwanie osłonki przejrzystej (partial zona pellucida dissection,
PZD) -
inseminacja
pod osłonką przejrzystą (sub-zonal insemination, SUZI) -
wstrzyknięcie
plemnika do cytoplazmy (intracyto-plasmic sperm injection, ICSI)
|
Tabela
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
|
·
|
Kliniczne
zapłodnienie z mikrowspomaganiem zostało po raz pierwszy opisane w
1985 roku przez Metka i wsp.10 W 1987 roku przedstawiono
zapłodnienie z wykorzystaniem techniki SUZI.’1 W następnym
roku Lanzendorf opisał bezpośrednie wstrzyknięcie plemnika do
cytoplazmy komórki jajowej.12 Ta procedura znana
jest obecnie w wielu krajach jako ICSI.
W
tym okresie istniało wiele sposobów naruszenia błony
przeźroczystej. Przy perforowaniu błony, mała dziurka w błonie
powstawała w wyniku działania enzymu lub w kwaśnej hodowli
komórkowej. Zasada polegała na tym aby umożliwić ruchomemu
plemnikowi znalezienie drogi przez barierę w sytuacji, gdy
stwierdzano zaburzenia w obrębie strefy wiązania lub na etapie
penetracji. W 1988 Ng i wsp." opisali pierwszą ciążę u
człowieka, po SUZI. Jednakże w publikacjach Palermo i wsp.15’6
wykazano, że ICSI było kolejnym krokiem naprzód w rozwoju
technik mikrowspomaga-nia, pod względem osiąganych wskaźników
zapłodnień i uzyskanych ciąż, porównywanych z technikami
wcześniejszymi. W wyniku tego techniki SUZI i PZD zostały
zarzucone, chociaż dla SUZI można znaleźć uzasadnienie w pewnych
przypadkach. W technice SUZI umieszcza się plemniki w
przestrzeni okołożółtkowej, a następnie dochodzi do fuzji
plemnika z komórką jajową. Zachodzi dzięki temu wiele
normalnych, fizjologicznych procesów selekcji plemników,
a na koniec zapłodnienie (Tabela 2). W ostatnich badaniach, przy
użyciu nowej metody opracowanej w NURTURE, technologia komputerowego
obrazowania selekcji plemników (compu-ter image sperm
selection, CISS) została połączona z SUZI. Procedura ta łączy
analizę, w czasie rzeczywistym, obrazu pojedynczych
hyperaktywowanych plemników, z techniką SUZI." Określone
parametry skojarzone z hyperaktywacją i ogólnym wzorcem
ruchliwości wybranych plemników są niezbędnym warunkiem
reakcji akrosomalnej, a następnie fuzji plemnika i komórki
jajowej. Stosując taką metodę byliśmy wstanie istotnie zwiększyć
wskaźnik zapłodnień w technice SUZI, chociaż ciągle istnieje
różnica między wskaźnikami zapłodnień i uzyskanych ciąż, które
obserwujemy w naszym programie ICSI. Czy ta technika pozwoli nam
bardziej obiektywnie wyselekcjonować plemniki dobrej jakości"
do ICSI, pozostaje do udowodnienia.
Wstrzyknięcie
plemnika do cytoplazmy (intracytoplasmic sperm injection, ICSI)
Rok
1992 był momentem zwrotnym w klinicznych technikach
mikroiniekcji. Palermo i wsp.1(i, porównując SUZI i
ICSI, wykazali, że u par z istotnie zmienionymi parametrami
nasienia, uzyskano 60% zapłodnień po iniekcji do oocytów
i 4 ciąże po 8 cyklach leczenia: dwóch zdrowych chłopców
urodziło się z ciąż pojedynczych, a zdrowy chłopiec i dziewczynka z
ciąży bliźniaczej. Dalsze badania potwierdziły wartość ICSI w bardzo
ciężkich przypadkach niepłodności męskiej. Obecnie ICSI uzyskało
akceptację na całym świecie, jako mikro-technika ostatecznego wyboru
w leczeniu niepłodności męskiej.
Wiele
ośrodków ma obecnie znaczne doświadczenia z ICSI, w większości
uzyskują one wysokie wskaźniki zapłodnienia na jedną komórkę
jajową (>50%), na jednego pacjenta (>90%), a wskaźnik
klinicznie uzyskanych ciąż przekracza 25%. Wobec rzeczywistych
możliwości pobierania nasienia, największą barierą na drodze do
powodzenia stają się ograniczenia techniczne, a nie same cechy
nasienia lub miejsce, z którego je pobrano. Opisywano już
ciąże w przypadkach ze 100% nieprawidłowych form plemników,
plemników pobranych bezpośrednio z jąder, uzyskanych od
mężczyzn ze skrajnie wysokim poziomem FSH i/lub kryptozoospermią i
globospermią. Z technicznego punktu widzenia dwa czynniki wydają
się mieć istotne znaczenie dla powodzenia tej metody. Pierwszym
jest pomyślna penetracja błony komórkowej oocytu, a
drugim konieczność stałego unieruchamia plemnika przed wstrzyknięciem
do cytoplazmy komórki jajowej.18 Gdy udaje się
uzyskać stałą immobilizację plemnika i pełną penetrację błony
komórkowej, do zapłodnienia dochodzi w ponad 50% dojrzałych
oocytów. Może do niego nie dojść, gdy plemnik pozostanie w
bruździe błony komórki jajowej lub wolny w cytoplazmie,
niezdolny do aktywacji oocytu, ani reakcji dekondensacji główki.
Chirurgiczne
pobranie nasienia i ICSI
Wraz
z rozwojem techniki ICSI rozszerzył się zakres przypadków
poddających się leczeniu. Chirurgiczne pobranie nasienia było
stosowane w przypadkach azoospermii z zarośnięcia, w celu uzyskania
dojrzałych plemników poprzez mikroaspirację plemników z
najądrzy (microepididymal sperm aspiration, MESA). W tej otwartej
technice dochodzi do ekspozycji najądrzy, a plemniki pobierane są
mikrochirurgicznie pod bezpośrednią kontrolą wzroku. Uproszczeniem
tej metody jest zaproponowane przez Crafta i wsp.19 przezskórne
pobranie z użyciem prostego aparatu z igłą, typu motylek, i
strzykawką w celu wytworzenia podciśnienia, tak aby zaaspirować
plemniki bezpośrednio z najądrzy (PESA). Sukces technik
pobierania plemników z najądrzy doprowadził do prób
pobierania plemników z jąder i w 1993 Schoysman i wsp.20
donieśli o pierwszej ciąży uzyskanej z plemników
pobranych z jąder.
Chociaż
większość pierwszych przypadków chirurgicznego pobierania
plemników była wykonywana u pacjentów z azoospermią z
niedrożności, pobieranie plemników z najądrzy lub jąder drogą
otwartą lub przezskórną było wykonywane również u
mężczyzn z azoospermią innego typu (obejmując przypadki
kryptozoospermii z niewielkimi ogniskami plemników w jądrach).
Ponieważ 5% do 10% mężczyzn po wazek-tomii prosi o przywrócenie
drożności nasieniowodów, obserwuje się obecnie dramatyczny
rozwój chirurgicznych metod pobierania nasienia,
związanych z ICSI.
ICSI
z niedojrzałymi plemnikami
Ponieważ
dojrzewanie i rozwój plemników obejmuje głównie
procesy niezbędne do transportu plemników i penetracji oocytu,
sugerowano, że można w leczeniu niepłodności, w przypadkach
zahamowania dojrzewania plemników, wykorzystać również
spermatydy zawierające haploidalny materiał chromosomalny.W 1995
opublikowaliśmy doniesienie o pierwszej ciąży (poród odbył się
1996 roku) po zastosowaniu wydłużonych spermatyd pobranych z jąder.21
Sofikitis i wsp.22 opisali ciążę po pobraniu z jąder
okrągłych spermatyd jądrzastych (round spermatid nuclear
injunction, ROSNI) a Tesarik i wsp.23 opisali pierwsze
żywe urodzenia po podaniu okrągłych spermatyd z ejakulatu (round
spermatid injunction, ROSI). Pozostaje wiele do zrobienia, aby
wyjaśnić bezpieczeństwo i skuteczność tej metody, w skrajnych
przypadkach męskiej niepłodności.
Ryzyko
związane z ICSI
Pomimo
szybkiego przyjęcia ICSI w wielu krajach, pozostają istotne
niejasności co do ryzyka i niebezpieczeństw związanych z tą
metodą, w długim czasie. Jak dotąd, wstępne obserwacje pediatryczne
były zadowalające. W badaniu prospektywnym 877 dzieci,24
duże wady wrodzone stwierdzono w 23 przypadkach (2,6%), co mieści się
w ramach spodziewanego zakresu wartości dla całej populacji
(2-3,8%). W ostatnim doniesieniu z Holandii25
wykazano jednak znaczną przewagę zaburzeń chromosomu płciowego u
dzieci po ICSI (pięć nieprawidłowych kariotypów u piętnastu
płodów). Bardziej zadowalające dane pochodząz Brukseli, gdzie
w serii 585 kariotypów płodów stwierdzono tylko 5
(0,8%) zaburzeń chromosomu płciowego de novo. Jednak
Moosani i wsp.26 wykazali, badając indywidualne kariotypy
plemników, istotny wzrost częstości disomii XY, która
może w znacznym stopniu przyczyniać się do zwiększenia częstości
zaburzeń chromosomu płciowego po ICSI, w opisanych przypadkach z
Holandii. Można się spodziewać, że wiele przypadków
męskiej niepłodności może mieć komponentę genetyczną, a w
związku z tym dzieci płci męskiej po ICSI same będą istotnie
obciążone zwiększonym ryzykiem niepłodności. Poza tym, najstarsze z
dzieci urodzonych po ICSI osiągają dopiero wiek czterech lat, zatem
długookresowe badania prospektywne, podobne do tych rozpoczętych w
latach osiemdziesiątych, dla IVF, stają się niezmiernie ważne dla
określenia długookresowego" bezpieczeństwa i skuteczności tej
metody.
Niepłodność
nie poddająca się leczeniu
Pomimo
fenomenalnego rozwoju w tej dziedzinie, wiele małżeństw pozostaje nie
leczonych. Dzięki postępom w leczeniu, obecnie rzadko jest to
spowodowane samą naturą patologii (np. aspermatogenezą). Wiele par
jest ograniczonych możliwościami finansowymi opłacenia złożonych i
kosztownych metod, które rzadko są dostępne w ramach
Powszechnej Służby Zdrowia (National Health Service). Takie pary
wymagają delikatnego i poważnego potraktowania. Należy wspólnie
z nimi rozważyć możliwości rozwiązań alternatywnych, takich jak
adopcja czy użycie gamet dawcy.
Wnioski
Techniki
wspomaganego rozrodu, począwszy od IVF aż do mikrotechnik
wspomaganego zapłod-* nienia, doprowadziły do narodzin dzieci
niepłodnych mężczyzn, którzy wcześniej mieli jedynie do wyboru
adopcję lub użycie plemników dawcy. W naszej praktyce
zaobserwowaliśmy, że wzrost zastosowań technik mikroiniekcji
spowodował zmniejszenie liczby przypadków wymagających użycia
nasienia dawcy. Jednak, jeśli ICSI nie będzie objęte refundacją w
ramach powszechnej służby zdrowia, a lekarze nie zaczną kierować
swoich pacjentów do odpowiednich ośrodków, dalszy
rozwój w tej dziedzinie będzie powolny. Pomimo spektakularnego
odsetka powodzeń osiąganego dzięki ICSI (obecnie porównywalnego
z wynikami osiąganymi standartową metodą IVF) pozostaje obawa o
bezpieczeństwo i odległe skutki tej metody.
Piśmiennictwo
1. Ma K. A Y
chromosome gene family with RNA-binding protein homology; candidates
for the azoospermia factor (AZF) controlling human spermatogenesis.
Cell 1993; 75(7): 1287-1295
2. Riejo LR.
Diverse spermatogenic defacts in humans caused by Y chromosome
deletions encompassing a novel RNA-binding protein gene. Nature
Genetics 1995; 10; 383-393
3. World Health
Organization. WHO Laboratory manual for the examination of Human
Semen and Sperm-Cervical Mucus Interaction (3rd edn). Cambridge:
Cambridge University Press, 1992
4. Kruger TF.
Predicted value of abnormal sperm morphology in lVF. Fertil Steril
1988: 49: 112-117
5. Fishel SB and
Edwards RG. Essentials of fertilizaton. In: Edwards RG. Human
Conception in vitro. London: Academic Press 1982: 157-159
6. Oehninger S.
Corrective measures and pregnancy outcome in IVF in patients with
sperm morphology abnormalities. Fertil Steril 1988: 150: 283-287
7. Hall J.
Intracystoplasmic sperm injection (ICSI) versus high insemination
concentration (HIC) 1VF in cases of very severe teratozoospermia
(VST), Hum Reprod 1995; 10(3): 493-496
8. Fishel S. 1CS1
versus high insemination concentration (HIC) for human conception in
vitro. Reprod Fertil Dev 1995; 7: 169-175
9. Ord T. Can
severe male-factor infertility be treated without micromanipulation?
Fertil Steril 1993: 60: 100-115
10. Metka M.
Artificial insemination using a micromanipulator. Fertilitat 1985; 1:
41-47
11. Laws-King A.
Fertilisalion of human oocyte by micro-injection of a single
spermatozoon under the zona pellucida. Fertil Steril 1987; 48:
637-642
12. Lanzendorf E.
A preclinical evaluation of human spermatozoa into human oocytes.
FertiII Steril 1988; 49: 835-842
13. Ng S-C.
Pregnancy after transfer of multiple sperm under the zona. Lancet
1988; 2: 790
14. Fishel SB.
Twin birth after sub-zonal insemination. Lancet 1990; 2: 722
15. Palermo G.
Sperm characteristics and outcome of human-assisted fertilisation by
sub-zonal insemination and intracytoplasmic sperm injection. Fertil
Steril 1993; 59: 826-835
16. Palermo G.
Pregnancies ofter intracytoplasmic injection of single spermatozoon
into an oocyte. Lancet 1992; 340: 17-18
17. Green S.
Computer image sperm selection (CISS) as a novel approach to
sub-zonal insemination. Hum Reprod 1995; 10(6): 1430-1434
18. Fishel S.
Systematic examination of immobilising spermatozoa before
intracytoplasmic sperm injection in the human. Hum Reprod 1995;
10(3): 497-500
19. Craft 1.
Percutaneous epididymal sperm aspiration and intracytoplasmic sperm
injection in the management of infertility due to obstructive
azoospermia. Fertil Steril 1995; 63: 1038-1042
20. Schoysman R.
Pregnancy after fertilisation with testicular spermatozoa. Lancet
1993; 342: 1237
21. Fishel S.
Pregnancy after intracytoplasmic injection of spermatid. Lancet 1995;
345: 1641 -1642
22. Sofikitis N.
Human pregnancies achieved by intra-ooplasmic injcctions of round
spermatid nuclei isolated from testicular tissue of azoospermic
men(Abs). J Urol 1995; 153(4): 302
23. Tesarik J.
Viable embryos from injection of round spermatids into oocytes. N
Engl J Med. 1995; 333: 525
24. Van
Steirteghem A. Follow up of 877 children bom following
intracytoplasmic sperm injection. Keynote Address, American Society
for Reproductive Medicine meeting, Seattle, 7-12 October 1995
25. In’t Veld P.
Sex chromosome abnormalities in pregnancies established by
intracytoplasmic sperm injection and in vitro fertilisation
(IYF-ICSI). Lancet 1995; 346: 773
26. Moosani N.
Chromosomal analysis of sperm from men with idopathic infertility
using sperm karyoryping and fluorescence in situ hybridisation.
Fertil Steril 1995; 64(4): 811-817
Polskie
komentarze : Niepłodność męska
Prof.
dr hab. med. Krzysztof …
Polskie
komentarze : Niepłodność męska
Prof.
dr hab. med. Krzysztof Kula;
Kierownik Centrum Kształcenia Klinicznego Europejskiej
Akademii Andrologii, Akademia Medyczna w Łodzi
Z
zaciekawieniem przyjąłem wiadomość o powołaniu nowego czasopisma
naukowego dla ginekologów i położników. Formuła
Wiadomości Położniczo-Ginekologicznych, polegająca na
przedstawianiu w języku polskim najbardziej kluczowych artykułów
poglądowych, pisanych przez autorytety światowe jest bardzo
interesująca.
Wnioskuję,
że redakcja biorąc pod uwagę unikalność badań w dziedzinie rozrodu, a
zwłaszcza ich biologiczny charakter, pragnie wykazać pewien dystans
do ogromu informacji, często teoretycznych i dlatego załącza
komentarze ułatwiające znalezienie miejsca tym informacjom w
naszej praktyce lekarskiej.
Wiadomości
Ginekologiczno – Położnicze zwróciły się do mnie z
prośbą o komentarz do artykułów poświęconych niepłodności
męskiej. Artykuł wprowadzający autorstwa R.W. Shaw rozpoczyna się od
stwierdzenia, że "male factor" czyli czynnik męski"
występuje u 50% niepłodnych par rozrodczych. W innych opracowaniach
odsetek ten wynosi 40%, a jeszcze gdzie indziej 30%. W żadnym z
opracowań podających te odsetki nie jest opisane źródło i
metoda uzyskania danych. Tylko prywatnie można dowiedzieć się od
autorów, że dane te są przypuszczalne i często ustalane
arbitralnie, a więc bez odpowiednich opracowań naukowych. Nic
dziwnego. Odróżnienie niepłodności z przyczyny mężczyzny
od niepłodności z przyczyny kobiety jest bardzo trudne.
Para
rozrodcza jest bowiem jednostką integralną. Tylko brak plemników
w nasieniu lub pełna nekrospermia (brak ruchu i żywotności plemników)
może posłużyć dla jednoznacznego rozpoznania niepłodności
męskiej. Stany te występują jednak względnie rzadko. Bardzo często
obniżenie potencjału płodności mężczyzny jest kompensowane
wysokim potencjałem płodności kobiety i vice ver-sa. Badania
kliniczne grupy Steinbergera (1) pozwalają przypuszczać, że potencjał
płodności każdego partnera z osobna waha się w granicach od O do
100%. Za 100% potencjału płodności męskiej przyjęto stan, w którym
ciąża pojawia się po upływie średnio 1,2 do 1,9 cykli płciowych
partnerki (1). Ta z kolei musi wykazywać także optymalny potencjał
płodności. Praktyka wykazuje, że jest to zagadnienie
kontrowersyjne, ale również możliwe jest określenie
stopnia potencjału płodności kobiety.
Według
Steinbergera (1) stuprocentowy, a więc maksymalny potencjał
płodności mężczyzny występuje przy liczbie plemników
równej lub wyższej niż 60 mln/ml nasienia i ruchliwości
plemników wyższej niż 70%. Łatwo zauważyć, że liczby te
znacznie przewyższają wartości uznane za prawidłowe przez WHO (liczba
plemników > 20 mln/ml; ruchliwość > 50%) (2). Tymczasem,
już od lat 70-tych wiadomo, że bez leczenia mężczyzny ciąże
występują w parach rozrodczych,w których liczba plemników
nie tylko jest niższa niż 20 mln/ml, ale nawet niższa niż 10 mln/ml.
Ciąże występują tu jednak po okresie dłuższym niż w przypadku
maksymalnego potencjału płodności. Tak więc ocenę udziału czynnika
męskiego" lub "czynnika żeńskiego" powinno wyrażać się
w stopniach lub procentach, a nie jako jednoznaczne rozpoznanie. To z
kolei utrudnia sformułowanie jednorodnych grup według podziału na
niepłodność zależną od mężczyzny i niepłodność z od kobiety.
Rozważania
te wskazują na konieczność dalszego rozwoju strategii dla badań
o układach płciowych i ich licznych patologiach. Ważne wydaje się
jednak podkreślenie, że mimo wzajemnych powiązań, osobnymi
zagadnieniami są andrologia, ginekologia i urologia jako części
medycyny klinicznej, a osobnym, ocena potencjału płodności pary
rozrodczej.
Uwagi
moje mają też na celu ochronę par małżeńskich przed zbyt pochopnym i
nieprawidłowym kwalifikowaniem ich jako niepłodnych. Wpływa to bardzo
niekorzystnie na powodzenie leczenia obniżonego potencjału płodności.
Moje przykre doświadczenie z ostatnich dni polegało na konieczności
przekonywania małżonka, którego żona jest w ciąży, że może on
być ojcem, mimo rozpoznania u niego asthenoteratooligozoospermii"
przez lekarza z ośrodka o wysokim statusie krajowym. Mężczyzna ten
był w stanie depresji psychicznej i zamierzał skierować sprawę do
sądu o rozwód, z powodu domniemanej niewierności małżeńskiej
żony, mimo chęci posiadania własnego dziecka i rodziny. Takie
nieprawidłowe i szkodliwe osądy lekarskie zdarzają się często.
Ginekologia
i położnictwo są dziedzinami typowo zabiegowymi, dziedzinami
postępowania lekarskiego pierwszej linii. Zabiegowiec kocha zabiegi,
poświęca im większość czasu, a fascynuje się nowościami nauk
podstawowych. Bardzo ważne, aby dostarczane mu informacje
miały charakter nie tylko informacji prawdziwych ale i prawidłowo
interpretowanych. Sądzę, że takie wyzwanie postawili sobie redaktorzy
nowego czasopisma.
Piśmiennictwo
1. E.
Steinberger, L. J. Rodriguez-Rigau: Relationship between data
obtained on quantitative analycic of spermatogenesis, sperm
production and fertility potential of the male. W:B. Bacetti (red):
Comparative Spermatology 20 Years After. Raven Press, New York, 1991:
909-915
2. WHO
Laboratory Manual For the Examination of Human Semen and
Sperm-Cervical Mucus Interaction. Cambridge University Press, 1992
Prof.
dr hab. med. Marian Semczuk,
Przewodniczący Sekcji Andrologii PTG, Akademia Medyczna –
Lublin
Z
prawdziwą przyjemnością i zadowoleniem podjąłem się napisania
komentarza do cyklu prac, dotyczących męskiej niepłodności. Powyższe
publikacje będą treścią 2-go numeru nowego czasopisma w naszej
specjalności – Wiadomości Położniczo-Ginekologicznych".
Zestaw
nadesłanych prac, obok artykułu wprowadzającego – R. W. Shaw,
obejmuje również trzy dalsze opracowania, napisane przez
znanych klinicystów. Wszystkie publikacje łączy wspólny
temat: niepłodność męska. W kolejności przedstawiają one:
– diagnostykę niepłodności męskiej i testy czynnościowe
nasienia
– leczenie farmakologiczne i postępowanie
chirurgiczne
– rolę technik wspomaganego
zapłodnienia w niepłodności męskiej
Wszystkie
opracowania cechuje wysoki poziom merytoryczny.
Trudno
jest jednoznacznie określić procentowy udział partnera męskiego
w niepłodności małżeńskiej. Wynika to m. in. z braku danych i z
trudności, na jakie się napotyka przy ich gromadzeniu. Opierając się
jednak na wynikach badań ponad 9000 par niepłodnych, przeprowadzonych
w 33 centrach WHO, 25 krajów, w latach 1980-1986 należy
przyjąć, że czynnik męski" może być odpowiedzialny za nie mniej
niż 50% niepowodzeń w rozrodzie.1
Pojawiają
się nawet spostrzeżenia, że płodność mężczyzn jest zagrożona na
skutek działania nieznanych czynników środowiskowych.
Niektórzy sugerują nawet, że grozi nam apokalipsa ze strony
otaczającego środowiska. Jest paradoksem, że mimo postępów
w rozumieniu procesów fizjologicznych, lepszej i
nowoczesnej diagnostyki zaburzeń męskiej płodności – postęp w jej
leczeniu jest bardzo niewielki lub nie ma go wcale, jak słusznie
zauważa autor wprowadzającego artykułu – R. W. Shaw.
Podnoszą
się nawet głosy, że andrologia umarła – bo do zapłodnienia komórki
jajowej w technice ICSI – wystarcza jeden, nawet niezbyt prawidłowo
morfologicznie zbudowany plemnik. W związku z powyższym,
zaprezentowanie przez redakcję Wiadomości
Położniczo-Ginekologicznych" cyklu artykułów na
temat niepłodności męskiej jest ze wszech miar celowe i zasadne, tym
bardziej, że jeden z ocenianych przeze mnie artykułów
koresponduje z opublikowaniem w Klinicznej Perinatologii i
Ginekologii" t.XVII, 1996 r. – stanowiska Polskiego Towarzystwa
Ginekologicznego, dotyczącego technik wspomaganego rozrodu w
leczeniu niepłodności.
Osobnym
zagadnieniem jest problematyka związana z leczeniem
niepłodności. Ze względu na podmiot, jakim jest kobieta, w procesie
tym uczestniczą jako pierwszoplanowi lekarze ginekolodzy. Dlaczego
właśnie ginekolodzy? Bowiem oni, w swej praktycznej
działalności, spotykają się najczęściej z niepłodnymi małżonkami. Z
drugiej zaś strony są specjalistami, którzy merytorycznie
i formalnie winni być przygotowani do udzielania pomocy parom,
pragnącym powołać do życia własne potomstwo.
Sądzę,
że to m. in. było celem redakcji Wiadomości
Położniczo-Ginekologicznych", gdy zdecydowała się opublikować
współczesne poglądy na temat diagnostyki i terapii
niepłodności męskiej.
Ocena
potencjału płodnościowego pary niepłodnej jest zagadnieniem
interdyscyplinarnym, w którym winni uczestniczyć lekarze
różnych specjalności, w tym: ginekolodzy, androlodzy, urolodzy
a także psycholodzy.
Stworzenie
w naszym kraju odpowiednich ośrodków zajmujących się tymi
zagadnieniami, zagwarantowałoby dostępność i podniosło jakość usług
medycznych w leczeniu niepłodności małżeńskiej, w tym również
niepłodności męskiej.
Piśmiennictwo
1/WHO manual for
the standarized investigation and diagnosis of infertile couples.
P.R. Rowe et all.:Cambridge Uniwersity Press, 1993.
Doc.
dr hab. med. Leszek
Bablok, Kierownik
Oddziału Andrologii I Kliniki i Katedry Położnictwa i Ginekologii AM
w Warszawie
Seria
artykułów poglądowych dotyczących etiologii, diagnostyki
oraz leczenia męskiej niepłodności, jak również
andrologicznych aspektów rozrodu wspomaganego, napisana przez
wybitnych, światowych znawców tego zagadnienia, jest
bardzo cenną dla polskich ginekologów prezentacją najnowszych
danych i poglądów w tej dziedzinie medycyny. Są one podane w
bardzo skondensowanej formie, ale bardzo przejrzyście i wydaje
mi się, że zrozumiale. Ta forma prezentacji dla polskich lekarzy
najnowszych wiadomości w poszczególnych specjalnościach
medycznych powinna być bardzo interesująca, gdyż w polskim
piśmiennictwie medycznym odczuwa się brak tego typu opracowań.
Należy
zwrócić uwagę na fakt, że ze względu na coraz szersze
zastosowanie technik wspomaganego rozrodu mogą zostać ojcami
mężczyźni, którzy do końca lat 80-tych nie mieli żadnych szans
na posiadanie potomstwa. Jest to możliwe przy zastosowaniu technik
wspomaganego rozrodu związanych z pobieraniem plemników z
najądrzy (MESA) lub jądra (TESA) oraz dokonanie zapłodnienia in
vitro techniką ICSI. W związku z powyższym, w diagnostyce męskiej
niepłodności istotne jest stwierdzenie, czy w jądrach istnieje pełna
spermatogeneza i spermiogeneza, a w leczeniu, czy mamy możliwości
pobudzenia sperma-togenezy, aby uzyskać pojedyncze plemniki,
niezbędne do wspom- nianych powyżej technik wspomaganego rozrodu.
W
powiązaniu z tymi zagadnieniami zasługuje na podkreślenie fakt,
że ocena hormonalna układu podwzgórze -przysadka mózgowa
– jądro nie jest jednoznaczna ani dla potwierdzenia istnienia ani też
braku w jądrze pełnego procesu spermatogenezy. Nie jest całkowicie
prawdziwy pogląd, dominujący w latach 70-tych i 80-tych, że znacznie
podwyższony poziom FSH wyklucza istnienie pełnej spermatogenezy
w jądrze i że ten podwyższony poziom wskazuje na brak możliwości
leczniczych mogących doprowadzić do zaistnienia pełnej
spermatogenezy. Doniesienia w literaturze medycznej o szeregu
fałszywie dodatnich i fałszywie ujemnych wartości FSH przy istnieniu
lub braku pełnej spermatogenezy podkreślają ponownie znaczenie i
konieczność oceny histologicznej wycinków z jądra dla
stwierdzenia istnienia lub braku w jądrze spermatogenezy i
spermiogenezy.
Wydaje
mi się, że w ocenie etiologii męskiej niepłodności, niedostatecznie
podkreślono znaczenie niekorzystnego wpływu żylaków powrózka
nasiennego na czynność plemnikotwórczą. Żylaki powrózka
nasiennego stwierdza się aż u 1/3 wszystkich pacjentów z
nieprawidłowym stanem nasienia. Oczywiście, jak zawsze w medycynie,
istnieją kontrowersje co do korzystnego wpływu leczenia operacyjnego
żylaków powrózka nasiennego na płodność operowanego
pacjenta. Zdecydowana większość autorów donosi o korzystnym
wpływie varicocelectomii na stan nasienia. Poprawę stanu nasienia
obserwowano u 70% do 80% operowanych. Prace o braku poprawy są
zdecydowanie mniej liczne. Szkoda, że R. l. McLachlan i C.Holden
w piśmiennictwie powołują się jedynie na jedną z prac (Baker i wsp.
nr 10 piśmiennictwa) dotyczącą braku korzystnego efektu
varicocelectomii, pisząc tylko o braku powiązania między wielkością
żylaków powrózka nasiennego a stopniem poprawy po
ich podwiązaniu. Pryor natomiast, powołuje się w piśmiennictwie
na prace Dubina i Amelara, oparte na największym do tej pory
opublikowanym materiale klinicznym o korzystnym wpływie operacji
i pracy Nillsona i wsp. o braku zmian stanu nasienia po
varicocelectomii. Dla osób zainteresowanych polecam bardzo
szczegółową pracę przeglądową autorstwa P.J. Turka i
L.J.Lipshultza p.t. Kontrowersje dotyczące żylaków powrózka
nasiennego", wydaną jako lekcja 13 i 14", tom 14, 1995 w
AUA Update Serie. Wydanie polskie – w 1996 roku, pod patronatem
Polskiego Towarzystwa Urologicznego. Prace te zawierają również
omówienie wyników vari-cocelectomii z zastosowaniem
ślepej próby".
Na
zakończenie chciałbym zaznaczyć, że zmienia się stosunek do
leczenia mężczyzn niepłodnych lub z obniżoną płodnością na bardziej
aktywny. Poprzednio panował pewien nihilizm terapeutyczny
wyrażający się poglądem I tak nic z tego nie będzie". Obecnie,
przy wysoko specjalistycznych technikach wspomaganego rozrodu,
uzyskanie nawet nieznacznej poprawy stanu nasienia może zwiększyć
szansę zapłodnienia nasieniem leczonego mężczyzny.
Prowadzenie porodu w wodzie
Położnictwo
Prowadzenie
porodu w wodzie
Martin
S. Mills, Gordon M. Stirrat, University of Bristol, Department of
Obstetrics and Gynaecology, St Michael’s Hospital, Bristol BSZ 8EG,
UK. Tłumaczył Piotr Kretowicz
Wydaje
się, że zanurzenie w wodzie w pierwszym okresie porodu w
przypadku ciąży niepowikłanej jest bezpieczną procedurą, nie
wywierającą niekorzystnego wpływu na płód. Temperatura
wody nie może jednak przekroczyć 37 stopni Celsjusza. Możliwe jest
także, że zanurzenie w wodzie zmniejsza konieczność używania w czasie
porodu środków znieczulających. Aby tego dowieść, należy
przeprowadzić randomizo-wane badania kliniczne. Powszechnie twierdzi
się, że występuje szybszy przebieg pierwszego okresu porodu, chociaż
brak na to jednoznacznych dowodów. Nie ma badań dowodzących,
że poród w środowisku wodnym dostarcza jakichkolwiek korzyści,
natomiast w rzadkich przypadkach może prowadzić do poważnych
komplikacji, takich jak zachłyśnięcie i utopienie, czy posocznica
noworodkowa. Utrudnia także postępowanie w takich trudnych stanach
nagłych położniczych, jak na przykład dystocja barkowa.
Ciepła
kąpiel w pierwszym okresie porodu pozwala kobiecie zrelaksować
się i ułatwia postępowanie porodu. Jednak istnieje wiele kontrowersji
dotyczących zanurzania się przez kobiety w trakcie porodu i
porodów odbieranych w wodzie. Porody prowadzone w wodzie są
opisywane zarówno jako delikatna, spokojna procedura,
łagodna zarówno dla matki jak i płodu"1 lub
jako zabieg, którego za wszelką cenę należy unikać. Bardzo
mało wiadomo do tej pory o bezpieczeństwie takiego porodu.2
W praktyce lekarskiej istnieją bardzo różne zdania na ten
temat. W oddziałach, gdzie istnieje możliwość porodu w wodzie,
czasami jest dozwolone zanurzenie tylko w pierwszym okresie
porodu i przy zachowanych wodach płodowych. W innych oddziałach basen
porodowy jest używany w drugim a nawet w trzecim okresie porodu.
W
roku 1992 Komitet do Spraw Zdrowia stwierdził w raporcie, dotyczącym
opieki w oddziałach położniczych, że powinna w nich istnieć
możliwość odbywania porodów z użyciem basenu z wodą3
Jednocześnie RCOG (Royal College of Obstericians and Gynaecolo-gists)
ogłosił w opublikowanym przez siebie oświadczeniu, że kobieta
powinna zostać poinformowana o wszystkich możliwych konsekwencjach
prowadzenia porodu w wodzie aby mogła podjąć w pełni świadomą
decyzję".4 Z jednej strony położnicy, którzy
stoją w opozycji do porodów w wodzie są za to karceni,
ponieważ nie spełniają oczekiwań kobiet, z drugiej strony niektóre
położne są zmuszane do uczestnictwa w takich porodach, ponieważ taka
jest polityka ich szpitali.5
Przegląd
literatury
Pierwszy
przypadek porodu w wodzie został odnotowany w roku 1805,6
gdy rodząca po dwóch dniach nieskutecznego porodu, weszła w
celu odpoczynku do gorącej wody i wkrótce potem w niej
urodziła. W roku 1960, Rosjanin, IgorCzarkowski (nie był on
bynajmniej profesjonalistą) zaczął eksperymentować z porodami u ludzi
prowadzonymi pod wodą.7 Uważał on, że mniejsza różnica
ciśnień może działać ochronnie na mózg płodu, nie przedstawił
jednak żadnych dowodów na potwierdzenie tej hipotezy.8
W
ostatnich czasach porody prowadzone w wodzie stały się bardziej
popularne (ryc.1), w następstwie doświadczeń zebranych przez Odenta
przy prowadzeniu 100 porodów w środowisku wodnym.9Twierdzi
on, że poród prowadzony w wodzie przebiega znacznie szybciej
i że nie ma żadnego niebezpieczeństwa ani przy prowadzeniu pierwszego
okresu porodu, ani w okresie drugim. Odent znany jest jako wielki
propagator idei porodów w wodzie, jego praktyka zwróciła
na siebie znaczną uwagę opinii publicznej i środków masowego
przekazu,1, chociaż praca ta dotyczy głównie
prowadzenia w wodzie pierwszego okresu porodu.11 Nie
stwierdził on, że istnieje jakakolwiek przewaga prowadzenia w wodzie
drugiego okresu porodu, nad prowadzeniem go w sposób
konwencjonalny.11
|
|
|
Ryc. 1. Drugi okres porodu w wodzie
|
Chociaż
od czasu doniesień Odenta zostało opublikowanych bardzo wiele
prac, tylko kilka z nich jest dobrze przeprowadzonych i
udokumentowanych w sposób naukowy. Istnieją doniesienia
opracowane oddzielnie dla pierwszego i dla drugiego okresu porodu. W
związku z tym zostaną one omówione oddzielnie.
Prowadzenie
w wodzie pierwszego okresu porodu
Lenstrup
i wsp12 porównali 88 kobiet, które
zdecydowały się na kąpiel (zanurzenie w wodzie) w czasie pierwszego
okresu porodu z 72 kobietami, które z niej zrezygnowały.
Średnia prędkość rozwierania się szyjki w grupie kobiet rodzących w
wodzie wynosiła 2,5 cm na go-dzinę w porównaniu z 1,25 cm na
godzinę w grupie kontrolnej (kobiety nie biorące kąpieli). Obniżanie
się główki w grupie kobiet zanurzonych w wodzie było szybsze,
chociaż czas całego porodu w obu grupach był taki sam. Odczuwanie
bólu było oceniane przy użyciu wizualnej skali analogowej.
Grupa kobiet biorących kąpiel, początkowo silniej odczuwała ból,
następnie ulegał on zmniejszeniu w ciągu pierwszych trzydziestu minut
kąpieli, ale w ciągu następnych dziewięćdziesięciu minut doświadczały
one takiego samego bólu jak kobiety w grupie kontrolnej.
Stan urodzonych dzieci w obu grupach był porównywalny. Także
odsetek wykonanych episiotomii, użycia vacuum extractora, wykonanych
cięć cesarskich w obu grupach były podobne. Większe odczuwanie
bólu w grupie kobiet biorących kąpiel może być wytłumaczone
tym, że do grupy tej zostały wyselekcjonowane pacjentki z
silniejszymi skurczami, które być może, oczekiwały w efekcie
kąpieli większego zniesienia bólu.12
Wydaje
się, że jedyne w pełni kontrolowane, randomizo-wane badanie
prospektywne wykonali Cammu i wsp.13 W grupie rodzących w
wodzie były 54 pacjentki a w grupie kontrolnej 56. Rozwarcie szyjki
wynosiło od 3 do 5 cm na początku badania. Wszystkie pacjentki miały
pęknięte błony płodowe. Szybkość rozwierania szyjki macicy, czas
trwania porodu, częstość występowania porodów
zabiegowych, konieczność stosowania znieczulenia – w obu grupach
były porównywalne. Główną przyczyną, która
zmuszała pacjentki do opuszczenia kąpieli było zbyt intensywne
odczuwanie przez nie bólu. Kąpiel chwilowo zmniejszała
odczuwanie bólu, jednak nie potwierdzono tego faktu
obiektywnie. Nie zauważono żadnych działań ubocznych, zarówno
u matki jak i noworodka. Satysfakcja pacjentek w grupie rodzącej
w wodzie była większa i autorzy uważają, że kąpiel może być polecana
jako uzupełnienie innych form znieczulania porodu.
Retrospektywne
badania wykonane przez Walden-stroma i Nilssona14 porównywały
89 kobiet, które brały gorącą kąpiel z 89 kobietami, które
rodziły w sposób klasyczny. Pacjentki w obu grupach miały
pęknięte pęcherze płodowe. Nie zauważono istotnych różnic w
obu grupach w częstości występowania infekcji, problemów
oddechowych, zamartwicy lub zakażenia owod-ni u matki. Jednak w
grupie kobiet rodzących w wodzie, jeżeli upłynęło więcej niż 24
godziny od pęknięcia błon płodowych, punktacja APGAR u noworodków
w piątej minucie była niższa.
W
badaniach przeprowadzonych przez Houston15 analizowano
efekt porodu w wodzie u kobiet z zachowanymi błonami płodowymi.
Chociaż badanie było rando-mizowane, położna wiedziała, dyskutując z
pacjentką, do której grupy zostanie ona zakwalifikowana. W
grupie badanej były 93 kobiety pomimo tego, że 17 zrezygnowało z
badania. Większość kobiet przebywała w wodzie przez względnie krótki
czas – od 30 do 45 minut. Wyniki tych badań nie wykazywały znaczących
różnic pomiędzy obu grupami w rozwieraniu szyjki macicy,
parametrów czynności skurczowej, długości trwania porodu,
sposobu rozwiązania, infekcji, stosowania znieczulenia czy też
stanu noworodka. Jedyną różnicą, jaka została zauważona było
przyspieszenie, w grupie rodzących w wodzie, czynności serca matki i
płodu, oraz wzrost ciepłoty ciała matki. Zmiany te ustępowały w 15-20
minut po wyjściu z kąpieli.
W
Bristolu, w Zjednoczonym Królestwie, odnotowano dwa
niepomyślnie zakończone porody prowadzone w wodzie; zwróciło
to uwagę opinii publicznej i mediów.16 W pierwszym
przypadku, w następstwie dwu i pół godzinnego zanurzenia w
pierwszym okresie porodu, dobrze rozwinięty noworodek został urodzony
w bardzo złym stanie, z pH we krwi pępowinowej wynoszącym 6,82 i
zmarł w 15 godzin po urodzeniu. W drugim przypadku, po porodzie
przeprowadzonym w sposób typowy, poprzedzonym cztero i pół
godzinnym zanurzeniem w wodzie, urodził się dobrze rozwinięty
chłopiec o masie 3520g, u którego rozwinęła się
niedokrwienna encefalopatia trzeciego stopnia. Autorzy nie twierdzą,
że istnieje związek przyczynowy pomiędzy przebywaniem matki w
wodzie a złym stanem dzieci, ale podejrzewają, że może istnieć
związek pomiędzy podwyższoną temperaturą, rozszerzeniem naczyń
mózgowych płodu i zwiększonym zapotrzebowaniem na tlen, które
mogą być dla delikatnego organizmu noworodka bardzo
niebezpieczne.
Prowadzenie
w wodzie drugiego okresu porodu
Opublikowane
relacje, dotyczące przebiegu drugiego okresu porodu w wodzie,
składają się głównie z przypadków opisanych przez
położne lub same pacjentki. Nie zostały wykonane randomizowane
badania porównawcze obejmujące porody w wodzie i porody
prowadzone klasycznie.
Po
opublikowaniu pracy Odenta, Church18 przedstawiła swoje
badania, prowadzone przez 4 lata w Centrum Porodowym w Upland,
USA, dotyczące porodów w wodzie w grupie ciąż niskiego ryzyka.
Z 831 kobiet, które stosowały kąpiel w pierwszym okresie
porodu, 483 urodziły pod wodą. Church nie stwierdziła aby poród
prowadzony w wodzie przebiegał szybciej, natomiast zauważyła, że
wiele porodów ulegało zwolnieniu.
Nie
zauważono różnicy w urazach krocza u kobiet rodzących w – i
poza wodą. Nie zanotowano niskiej punktacji APGAR wśród
noworodków, wystąpił natomiast u jednej matki przypadek
endometritis o łagodnym przebiegu. W konkluzji Church18
stwierdza, że w odpowiednich okolicznościach kąpiel w pierwszym i
drugim okresie porodu jest postępowaniem w pełni bezpiecznym.
Garland
i Jones19 opisali ponad 200 porodów prowadzonych
w wodzie, przeprowadzonych w Maidstone, w Zjednoczonym
Królestwie. Retrospektywnie porównywali oni kobiety,
które przebywały w wodzie do końca drugiego okresu porodu
z tymi, które ten okres przebyły na powietrzu. Ponieważ nie
zostało powiedziane, w jaki sposób pacjentki były przydzielane
do odpowiednich grup, nie jest możliwe wyciągnięcie z tej pracy
wiążących wniosków.
Burke
i Kilfoyle 20 porównywali retrospektywnie 50
porodów w wodzie, z 50 porodami w grupie kontrolnej,
dobranej pod kątem wieku i rodności. Zauważyli oni, że w grupie
kontrolnej czas porodu był krótszy, lecz częściej występowała
konieczność wykonania przebicia pęcherza płodowego. W grupie
rodzących w wodzie rzadziej występowała konieczność wykonania
episio-tomii, lecz częściej miały miejsce pęknięcia krocza. W obu
grupach stwierdzono podobną punktację APGAR.
Posocznica
u matki nie jest częstym powikłaniem porodu w wodzie. Istnieją
doniesienia mówiące o możliwości wystąpienia posocznicy u
noworodków, która może być spowodowana porodem w
wodzie. W jednym z kontrolowanych badań, dotyczących 32 kobiet, z
których połowa urodziła w wodzie, u noworodków
wyhodowano drobnoustroje pobierając posiewy z ucha, genitaliów,
pępowiny, skóry i ze zmian skórnych. 21
Wydaje się, że infekcja mogła zostać wprowadzona w czasie kąpieli.
Opisano przypadek22 posocznicy spowodowanej przez
pseudomonas po porodzie w wodzie. Istnieje także ryzyko infekcji
dla personelu asystującego przy takich porodach. Ilustracje
opublikowane w wielu pracach pokazują gołe (bez rękawiczek) ręce
personelu medycznego, zanurzone w wodzie.
Dyskusja
Powstało
bardzo wiele publikacji dotyczących porodów prowadzonych w
wodzie. Dużo z tych doniesień, opisujących osobiste doświadczenia
ludzi zajmujących się tym tematem, wywołuje dyskusję i odpowiedź
przeciwników takich porodów. Wiele z tych prac w sposób
anegdotyczny opisuje przypadki z praktyki. Większość badań
kontrolowanych jest analizami retrospektywnymi, w których nie
zrobiono wszystkiego, aby nie zostać posądzonym o stronniczość. W
większości z nich nie wykazano szkodliwego wpływu na płód,
jednak często są one wykonane na niewielkiej liczbie przypadków,
na wyselekcjonowanej grupie małego ryzyka i u pacjentek o dużej
motywacji.
Możliwy
wpływ patofizjologiczny na płód
Temperatura
płodu jest o 0, 5 stopnia Celsjusza wyższa od temperatury matki. 23
Wzrost temperatury może powodować rozszerzenie naczyń mózgowych
płodu, co w następstwie zwiększa zapotrzebowanie płodu na tlen. 17
Z chwilą, gdy temperatura wody wzrasta powyżej 37 stopni Celsjusza,
matka nie ma możliwości tracenia ciepła ze swojego ciała, w związku z
czym jej ciepłota zaczyna narastać. Naczynia obwodowe ulegają
rozszerzeniu, co powoduje zmiany w dystrybucji krwi i możliwe
zmniejszenie przepływu przez łożysko. Zanurzenie w wodzie
powoduje spadek ciśnienia, 24 co może być spowodowane
uprzednio omawianym mechanizmem. Znieczulenie przewodowe
powoduje podobny efekt, jest on jednak poprzedzony uzupełnieniem
drogą dożylną płynów w łożysku naczyniowym matki. Doniec –
Ulman i wsp. 24 zanotowali znaczącą supresję układu
renina-aldosteron oraz wazopresyny w czasie zanurzenia w wodzie
z następową średnią utratą wagi wynoszącą 810 g w ciągu 2 godzin.
Płyn
owodniowy jest względnie izotoniczny, natomiast do napełniania
basenów porodowych stosowana jest zwykle woda kranowa. Jeżeli
dziecko zaaspiruje odpowiednią ilość wody, może ona zostać wchłonięta
przez płuca i spowodować przeładowanie łożyska naczyniowego.
Może to spowodować utonięcie" dziecka. Odent9
twierdzi, że nie ma takiego niebezpieczeństwa. Opiera się on na
pracach Purvesa, 25 26 który opisał rolę
chemoreceptorów występujących w tętnicach szyjnych – są one
bardzo aktywne w czasie porodu i inicjują pierwszy płacz dziecka.
Kompresja klatki piersiowej płodu, jaka występuje w kanale rodnym,
jest także czynnikiem powstrzymującym go od wykonania wdechu.
Jakkolwiek po porodzie główki, dzieci często próbują
nabrać powietrza. Opisano negatywne następstwa tego odruchu podczas
pobytu matki w wodzie. W trakcie porodu dokonanego w Sztokholmie, 27
matka wkrótce przed urodzeniem dziecka oddała stolec, a
dziecko przed wydobyciem z wody wykonało ruchy oddechowe.
Resuscytacja dziecka była wyjątkowo trudna i po 10 godzinach
zaniechano wentylacji. Badanie anatomopa-tologiczne wykazało, że
dziecko nabrało zanieczyszczonej wody w płuca.
Po
dokonanym porodzie dziecka dochodzi do skurczu macicy w rejonie
łożyska, zmniejszającego przepływ krwi u matki. W chwili tej zostaje
wstrzymana wymiana gazowa w łożysku pomimo tego, że występuje
pulsowanie pępowiny, spowodowane krążeniem u płodu. 29
Należy także pamiętać o tym, że w przypadku zaistnienia nagłych
stanów położniczych, takich na przykład jak dystocja barkowa,
istnieje zwiększone ryzyko opóźnienia w wydobyciu matki z
basenu porodowego i udzieleniu właściwej pomocy.
Znieczulenie,
postęp porodu, prowadzenie trzeciego okresu porodu
Przebywanie
w wodzie w pierwszym okresie porodu jest stosowane jako forma
znieczulenia. Zwolennicy porodów w wodzie twierdzą, że poprzez
zwiększoną możliwość relaksu zmniejsza się konieczność stosowania
opiatów do znieczulenia. 1213 Nie ma jednak
kontrolowanych badań, które by wskazywały na zmniejszenie
konieczności stosowania znieczulenia przy pomocy opiatów,
chociaż niekontrolowane obserwacje mogą takie korzyści
sugerować. Nie jest także jasne, w jakim stopniu zmniejszenie ilości
stosowanych środków znieczulających jest spowodowane
zanurzeniem w wodzie, a w jakim większym wsparciem i lepszą opieką
jaką taka rodząca otrzymuje. Prawdopodobnie przeceniana jest
rola zanurzenia w wodzie jako środka znieczulającego w czasie porodu
i nie ma dotychczas badań potwierdzających, że jest ono tak
skuteczne jak znieczulenie przewodowe. Główną przyczyną
rezygnacji kobiet z kontynuowania porodu w wodzie jest nietolerancja
bólu i potrzeba zastosowania analgezji.13
Zanurzenie
w wodzie jest stosowane jako środek przyspieszający poród, nie
ma jednak badań potwierdzających, że rzeczywiście skraca ono
całkowity czas porodu. Odent9 twierdzi, że rodzenie w
wodzie ułatwia pierwszy okres porodu, ponieważ zmniejsza się
wydzielanie noradrenaliny i katecholamin. Nie zostało to jednak
potwierdzone badaniami. Nikt nie przeprowadził badań poziomu
katecholamin w czasie porodu w wodzie. Jednak Gradert i wsp30
określali poziomy epinefryny i norepinefryny w surowicy, pH,
ciśnienie częściowe dwutlenku węgla, zasób zasad,
immunoreaktywność beta-endorfin u kobiet rodzących w wodzie i na
powietrzu i nie odnotowali istotnych różnic.
Nie
ma dowodów na to, że poród w wodzie zmniejsza urazy
tkanek miękkich matki. Wydaje się, że przebywanie w wodzie może
wpływać na przebieg trzeciego okresu porodu. Teoretycznie,
rozszerzenie łożyska naczyniowego, zmniejszenie napięcia
mięśniówki spowodowane przez ciepło, może wywołać
zwiększenie krwawienia. Jednak w praktyce problem ten nie jest
zauważany. Większość autorów sugeruje, że powinno się
prowadzić trzeci okres porodu poza wodą, ze względu na teoretyczną
możliwość wystąpienia zatorowości wodnej. Należy zwrócić
jednak uwagę na to, że nie dysponujemy doniesieniami na temat
zatorowości wodnej, spowodowanej porodem w wodzie.
Rezultaty
Niedawno
został opublikowany raport Narodowego Zespołu do spraw Epidemiologii
Prenatalnej dotyczący prowadzenia i odbierania porodów w
wodzie.32 Były one przeprowadzane w 219 odpowiednio
wyposażonych oddziałach, z których 89% posiadało baseny do
porodu w wodzie. Większość oddziałów wymagała aby ciąża
była o niepowikłanym przebiegu, osiągnęła co najmniej 37 tydzień,
poród rozpoczął się samoistnie, występowało położenie główkowe
płodu i nie było oznak mogących świadczyć o zagrażającej zamartwicy.
W latach 1992 i 1993, 8255 kobiet rodziło korzystając z basenu do
porodu w wodzie i 4494 kobiety urodziły pod wodą. W roku 1993 cztery
oddziały zanotowały ponad 100 porodów odbytych w wodzie, 17
oddziałów ponad 50 i 179 mniej niż 20. U 33 kobiet wystąpiły
ciężkie powikłania, wliczając w to krwotoki po porodzie i poważne
obrażenia krocza. Wystąpiło 51 powikłań wśród dzieci, w tym
problemy oddechowe i infekcje. 12 dzieci zmarło po porodzie w wodzie,
jednak żaden z tych przypadków nie był w sposób
bezpośredni związany z przebywaniem w wodzie bądź odbieraniem porodu
pod wodą. W związku z tym odsetek śmiertelności jest niewielki,
należy jednak pamiętać, że dotyczy to wyłącznie
wyselekcjonowanej grupy pacjentek z populacji o bardzo niskim ryzyku.
Kobiety,
które decydują się rodzić w wodzie, z reguły mają przy sobie
wysoce motywowanego opiekuna i znany jest powszechnie fakt, że
wsparcie psychologiczne ma bardzo pozytywny wpływ na przebieg
porodu.33 Jednak, pomimo silnego wsparcia, nie
wykazano, żeby zmniejszył się odsetek porodów
zabiegowych lub poprawił się stan noworodków. Może to być
spowodowane niewielką jeszcze liczbą opisanych przypadków i
tym, że doświadczenia osobiste są ograniczone.
Satysfakcja
Poród
w wodzie jest dobrze przyjmowany przez kobiety, które go
przeszły i chciałyby one w przyszłości urodzić w ten sam sposób
(rycina 2). Jednak należy wyraźnie powiedzieć, że satysfakcja kobiet
nie może być wskaźnikiem efektywności metody. Poza dodaniem do porodu
elementów relaksu, zanurzenie w wodzie wywiera szereg innych
efektów. Gdy kobieta jest zanurzona w wodzie aż po szyję
odczuwa 90% zmniejszenie wagi.34 To odczucie lekkości i
pławności jest często dla kobiet wielką ulgą, szczególnie, że
pozwala w łatwy sposób przyjąć różne pozycje. Część
pacjentek jednak odczuwa oszołomienie, zmęczenie i dyskomfort
spowodowany dużą wilgocią.
|
|
|
Ryc. 2. Szczęśliwe chwile po porodzie pod wodą
|
Czasami
oczekiwania kobiet bywają nierealistycznie wysokie i mogą one
odczuwać rozczarowanie, gdy poród nie przebiega tak, jak go
sobie wyobrażały i gdy ze względu na zagrożenie dla płodu lub
zastosowanie dodatkowego znieczulenia zaistnieje konieczność
opuszczenia basenu porodowego. Nie ma także powodów, dla
których poród przebiegający na powietrzu nie miałby być
tak samo bezpieczny, radosny i delikatny jak poród w wodzie.
Wnioski
ogólne
Kobiety
często chcą rodzić w wodzie, ponieważ oczekują porodu naturalnego i
chcą czuć nad nim kontrolę. Zapominają one o tym, że poród
w wodzie nie jest naturalny dla ludzi i że żadne z naczelnych nie
rodzą swoich młodych pod wodą. Jedynymi ssakami lądowymi, które
z reguły rodzą pod wodą są: hipopotamy (hippopotamus amphibiens)
i wydra morska (en-hydra lutris), oba dobrze przystosowane do
przebywania w wodzie.
Brak
publikacji naukowych i właściwie przeprowadzonych badań
klinicznych jest zastanawiający, biorąc pod uwagę znacznie
zwiększającą się popularność porodów w wodzie. Rodzenie w
basenach porodowych jest w głównej mierze działaniem
położniczym, spowodowanym oczekiwaniami konsumentów usług
medycznych – kobiet; jednak wartość tego postępowania nadal nie
jest w pełni możliwa do oceny. Ma ono wiele implikacji zarówno
jeśli chodzi o wyposażenie oddziałów położniczych (zakup
nowego sprzętu), znalezienie miejsca i odpowiednie wyszkolenie
personelu. W wielu oddziałach zaleca się obecność dwóch
położnych w czasie drugiego okresu porodu.31 Czasami jednak, gdy
odbywa się naraz wiele porodów, istnieje konieczność
prowadzenia porodu w systemie jedna położna na jedną pacjentkę.
Należy także wziąć pod
uwagę,
że inne znajdujące się na oddziale pacjentki mogą być w grupie
wysokiego ryzyka. Zalecenia Komitetu Zdrowia3 z roku 1992
mówiące o tym, że urządzenia do porodu w wodzie powinny być
dostępne bez dowodów na skuteczność i bezpieczeństwo takiego
postępowania wydają się być dziwaczne, gdyż polityką Departamentu
Zdrowia jest opieranie się na dobrze uzasadnionym naukowo
postępowaniu medycznym.
Kobiety
w dalszym ciągu będą się domagać rodzenia w wodzie i do nich będzie
należała decyzja, w jaki sposób mają rodzić. Zasadniczą sprawą
jest aby dobrze wykształcony personel medyczny służył takim kobietom
możliwie najlepszą radą i pomocą.
Piśmiennictwo
1. Daniels K.
Water birth: the newest form of safe, gentle, joyous birth. J Nurse
Midwifery 1989; 34: 198-205
2. Zimmerman R.
Water birth – is it sefe? J Perinat Med. 1993; 21: 5-
3. House of
Coommons. Helath Committee. Maternity Services. Second report.
London: HMSO, 1992
4. Chamberlain G.
Statement on birth under water (press release). Royal College of
Obstetrics and Gynaecology. 15 Oct 1993
5. Anderson T.
Trust betrayed: the disciplining of the East Herts Midwives. MIDIRS
Midewifery Digest 1994; 4: 132-134
6. Embry M.
Observation sur an accouchement termine dans le bain. Ann Soc. Med
Pract Montpelier l805; 5: 13
7. Kitzinger S.
Water wizard: Igor Charkovsky and his quest for super babies. MIDIRS
Midwifery Digest 1993; 13: 379-380
8. Daniels K.
Water baby: experiences of water birth. Birtlf 1988; 15: 106-107
9. Odent M. Birth
under water. Lancet 1983; II: 1476-1477
10. Watts J.
Observercolour supplement. 6November l993, 19-28
11. Odent M.
Birth under water: sink or swim. Br J Obstet Gynaecol (letter) 1994;
102: 81 -82
12. Lenstrup C.
Warm tub bath during delivery. Acta Obstet Gynecol Scand 1987; 66:
709-712
13. Cammu H. "To
bathe or not to bathe" during the first stage of labour. Acta
Obstet Gynecol Scand 1994; 73: 468-472
14. Waldensrtrom
U. Warm tub after spontaneous rupture of the membranes. Birth 1992;
19: 57-63
15. Schorn MN.
Water immersion and the effect on labour. J Nurse Midwifery 1993; 38:
336-342
16. Rosevear SK.
Birthingpools and the fetus. Lancet 1993; 342: 1048-1049
17. Cefalo RC.
The effects of maternal hyperthermia on maternal and fetal
cardiovascular function. Am J Obstet Gynecol 1978; 131: 687-694
18. Church L. K.
Water birth: one birthing center’s observations. J Nurse Midwifery
1989; 34: 165-170
19. Garland D.
Water birth, first stage" immersion or non immersion. Br J
Midwifery 1994; 2: 113-120
20. Burke E. A
comparative study. Water birth and bed birth. Midwifes 1995; 108: 3
-7
21. Hawkins S.
Water vs conventional births: infection rates compared. Nursing Times
1995; 91: 38-40
22. Rawal J.
Water borth and infection in babies. BMJ 1994; 12: 295-302
23. Power GG.
Biology of temperature: the mammalian fetus. J Devel Physiol 1989;
12: 295-302
24. Doniec-Ulman
I. Water immersion included endocrine alterations in women with EPH
gestosis. Clin Nephrol 1987; 28: 51-55
25. Purves MJ.
The effects of hypoxia in the newborn lamb before and after
denervation of the carotid chemoreceptors. J Physiol 1966; 185: 60-77
26. Purves MJ.
Chemoreceptors and their reflexes with special reference to the fetus
and newborn. J Devel Physiol 1981; 3: 21 –
27. Rosser J. Is
water birth safe? The facts behind the controversy. MIDIRS Midwifery
Digest 1944; 4; 4-6
28. Barry CN.
Water birhs. Could saline in the pool reduce the potential hazards?
BMJ Med. (letter) 1995; 310: 602
29. Walker JJ.
Birth underwater: sink or swim. Br J Obstet Gynaecol 1994; l0l:
467-468
30. Gradert Y.
Warm tub bath during labor. Effects on plasma catecholamine and
betha-endorphin-like immunoreactivity concentration in the infant at
birth. Acta Obstet Gynecol Scand 1987; 66: 681-683
31. Hurley P. Water births. Diplomate 1994; 1: 110-113
32. Alderdice F.
Labour and birth in water in England and Wales. BMJ 1995; 310: 837
33. Hodnett ED.
Support from caregivers during labour. In: Enkin MW. Pregnancy and
Childbirth Module, Cochrane Database of Systematic Reviews. 12 May
1993: 03 871. (Published through Cochrane Updates on Disk. Oxford:
Update Software, 1993, Disk Issue 2)
34. EdlishR.
Bioengineering principles of hydrotherapy. J Burn Care Rehabil 1987;
8: 580-584
Dystocja barkowa
Położnictwo
Dystocja
barkowa
J.F.
Pearson, MD, FRCOG, Department of Obstetries & Gynaccology,
University of Wales College of Medicinc, Health Park, Cardff CF4 4XN,
UK. Tłumaczył Piotr Kretowicz
Dystocja
barkowa jest problemem mechanicznym, do którego dochodzi w
czasie porodu, po porodzie główki, kiedy przedni bark płodu
dotyka od góry do spojenia łonowego. W ciężkich przypadkach
oba barki płodu pozostają ponad płaszczyzną wchodu miednicy.
Wystąpienie dystocji barkowej często można przewidywać na
podstawie wywiadu położniczego oraz oceny postępu porodu. Istotnymi
czynnikami, które mogą sugerować możliwość wystąpienia
dystocji barkowej są: otyłość matki, wysoka waga urodzeniowa matki,
zaburzenia tolerancji glukozy, rozpoznana makrosomia płodu.
Czynnikami występującymi w czasie porodu są: wydłużona faza
rozwierania się szyjki macicy, a w szczególności wydłużona
faza o zmniejszonej prędkości rozwierania oraz wydłużający się drugi
okres porodu. W znacznej liczbie przypadków nie występują
jednak sygnały ostrzegawcze. W każdej jednostce powinien być
ustalony szczegółowy sposób postępowania przy
rozpoznaniu dystocji i powinni się do niego stosować wszyscy
odpowiedzialni za prowadzenie porodów. W szczególności
dotyczy to położnych, gdyż prowadzą one blisko 75% porodów i
są pierwszymi osobami, które powinny rozpoznać groźbę
wystąpienia dystocji. W większości przypadków, dla
przeprowadzenia porodu drogami natury, wystarczające będzie
ułożenie rodzącej w pozycji McRobertsa i zastosowanie bocznego ucisku
na spojenie łonowe oraz wykonanie odpowiedniego nacięcia krocza.
Należy unikać ciągnięcia za główkę płodu, oraz stosowania
ucisku na dno macicy gdyż są one niebezpieczne zarówno
dla matki jak i płodu. Stosowanie techniki Zavanelliego
(odprowadzenie główki płodu i wykonanie cięcia
cesarskiego) wydaje się być logicznym postępowaniem i powinno być w
trudnych przypadkach poważnie rozważone.
Dystocja
barkowa nie jest częstym powikłaniem porodu drogami natury, jednak
jej następstwa bywają katastrofalne. Nie sformułowano dotychczas
w pełni jednoznacznej definicji tego stanu i w związku z tym
częstość jego występowania waha się w zależności od autora
od 0,2 do 1,2%.Wydaje się, że istnieje ogólna zgoda co do
tego, iż do wystąpienia dystocji barkowej dochodzi wtedy gdy
podczas normalnie prowadzonego porodu, z łagodną trakcją główki
do dołu i delikatnym naciskiem na dno macicy, nie dochodzi do
urodzenia dziecka. Należy zwrócić uwagę na to, że określenia
łagodna" i delikatna" same w sobie nie są określeniami
precyzyjnymi. Do ciężkich postaci dystocji dochodzi wtedy gdy barki
płodu pozostają wysoko w obrębie miednicy, dotykając z tyłu i
góry do spojenia łonowego. W takich przypadkach, można
stopniowo i z trudnościami doprowadzić do urodzenia główki
płodu, często korzystając z kleszczy lub vacuum extractora, po
znacznie wydłużonym drugim okresie porodu. Po takim porodzie dochodzi
do wciągania" główki płodu w krocze. Jest to tak zwany
objaw żółwia". Rotacja główki płodu i próby
utrzymania jej pozycji kończą się zawsze niepowodzeniem.
Czasami
dystocję barkową mogą naśladować inne patologie ,związane ze
zwiększeniem objętości tułowia płodu, takie jak: menigocoele,
ascites, guzy w obrębie jamy brzusznej, znaczne powiększenie
objętości pęcherza moczowego, powstałe w następstwie występowania
zastawki tylnej cewki moczowej.
Etiopatogeneza
dystocji barkowej
W
prawidłowej miednicy wymiar poprzeczny płaszczyzny wchodu jest
większy od wymiaru prostego. W związku z tym główka płodu
wstawia się do wchodu miednicy swoim wymiarem prostym w wymiar
poprzeczny płaszczyzny wchodu. Barki płodu pozostają w wymiarze
prostym, a plecy płodu leżą bocznie po jednej lub drugiej
stronie macicy.
Z
chwilą gdy dochodzi do obniżenia główki płodu w kanale rodnym,
rotuje się ona do wymiaru prostego i przechodzi możliwie najmniejszą
płaszczyzną miarodajną. W prawidłowych warunkach barki rotują się o
90 stopni od wymiaru poprzecznego płaszczyzny wchodu. Pozycja ta
zwykle jest utrzymana aż do czasu, gdy główka płodu,
dostosowując się do wymiarów miednicy (która na
wychodzie jest większa w wymiarze przednio-tylnym) nie zrotuje
się i tym samym nie osiągnie w płaszczyźnie wychodu swoim szwem
strzałkowym wymiaru prostego. Potwierdza to, że płaszczyzna wychodu
miednicy jest jajowata, większa w swoim wymiarze przednio-tylnym.
Do
dystocji barkowej dochodzi wtedy gdy barki nie mogą się zrotować do
wymiaru poprzecznego wchodu i w związku z tym nie może dojść do ich
adaptacji do kształtu wchodu miednicy. Ważne jest zrozumienie tego
mechanizmu ponieważ jest on uważany za podstawowy przy wystąpieniu
tej patologii. Jeżeli ten stan nie zostanie rozpoznany przez
położną lub lekarza, agresywne prowadzenie porodu, a szczególnie
silne pociąganie za główkę płodu powoduje uszkodzenia płodu, w
szczególności urazy splotu barkowego.
Przewidywanie
możliwości wystąpienia dystocji barkowej
Czynniki
ryzyka dystocji barkowej, możliwe do przewidzenia przed ciążą,
wskazujące na większe niż normalnie prawdopodobieństwo jej
wystąpienia, są następujące:
1.
Wystąpienie dystocji barkowej w poprzedniej ciąży.
2.
Urodzenie poprzednio dziecka z makrosomią
3.
Obecność cukrzycy (lub poprzednia cukrzyca ciężarnych)
4.
Otyłość matki
5.
Wysoka waga urodzeniowa matki
6.
Bycie wieloródką
7.
Zaawansowany wiek matki
Jeżeli
pozwoli się na poród drogami natury matce, u której
wystąpiła w poprzedniej ciąży dystocja barkowa, ryzyko powtórzenia
tego stanu wynosi ok. 10%.1 W tej pracy wykazano, że
dystocja barkowa może się powtórzyć niekiedy gdy waga
urodzeniowa płodu jest niższa niż we wcześniejszej ciąży. Przypadki
dystocji mogą też być spowodowane nieprawidłowym kształtem
płaszczyzny wchodu miednicy (miednica platypeloidalna).
Występująca
w poprzedniej ciąży makrosomią jest bardzo istotnym czynnikiem
ryzyka i powinna skłaniać lekarza do poszukiwania innych
współistniejących czynników. Co jest bardzo
istotne, takie kobiety często będą otyłe, występować u nich będzie
nadmierny przyrost masy w okresie ciąży, często także będą miały
upośledzoną tolerancję glukozy.3
Wykazano
także, że zależność między masą urodzeniowa matki i płodu jest
niezależną zmienną. Masa urodzeniowa płodu jest raczej powiązana z
przyspieszeniem jego wzrastania niż z aktualną wagą lub wzrostem
matki.4 Waga płodu zwiększa się także wraz z
zaawansowaniem wieku matki i ilością przebytych ciąż. Zauważono
także, że w ostatnich latach w Zjednoczonym Królestwie
zwiększyła się liczba porodów dużych dzieci.
Znaczenie
nietolerancji glukozy u matki
Dopóki
nie uniknie się wystąpienia makrosomii, kobiety chorujące na
cukrzycę, w tym także na cukrzycę ciężarnych, muszą być traktowane
jako grupa ryzyka wystąpienia dystocji barkowej. Ogólna
charakterystyka dzieci z makrosomią oraz analiza przebiegu ich
porodu wskazuje, że występuje u nich zwiększony stosunek
obwodów barków i klatki piersiowej do obwodu głowy.
Dzieci matek chorujących na cukrzycę, u których wystąpiła
makrosomią, często wykazują powyższe zaburzone proporcje ciała.5
Także relatywnie niewielkie zaburzenia tolerancji glukozy mogą
manifestować się pojawieniem się makrosomii u płodu. Występuje to
szczególnie często, gdy u matek współistnieje otyłość.3
Porównując ryzyko wystąpienia dystocji barkowej u dzieci
ważących więcej niż 4000 g, urodzonych przez matki chorujące na
cukrzycę, z tymże ryzykiem u dzieci ze zbliżoną wagą ciała lecz
urodzonych przez zdrowe matki stwierdzono, że wynosi ono w pierwszej
grupie 23% a w drugiej 10%. Natomiast towarzysząca temu częstość
powikłań u matek z cukrzycą wynosi 18,2% w porównaniu z 5,5% u
matek zdrowych6.
Znaczenie
masy płodu
Około
1,3% wszystkich porodów kończy się urodzeniem dziecka z masą
przekraczającą 4 kg. Ryzyko wystąpienia dystocji przy porodzie dzieci
ważących mniej niż 4 kg wynosi tylko 0,07%. Ryzyko to wynosi 1,2%
przy porodach drogą pochwową dzieci o wadze większej od 4000g, ale
wzrasta do 23% gdy występuje przedłużony drugi okres porodu i okres
rozwierania się szyjki.7 Ta druga zależność wskazuje, jak
istotne jest obserwowanie dynamiki rozwierania się szyjki.
W
dalszym ciągu nie posiadamy wysoce precyzyjnych metod określania masy
płodu. Dokładność oceny klinicznej można znacznie zwiększyć
poprzez rutynowe zastosowanie tabel, opierających się na pomiarze
odległości między dnem macicy a spojeniem łonowym. Opracowane przez
Calverta i wsp. tabele wskazują odpowiednią wagę płodu dla 90
percentyla, w zależności od odległości między spojeniem łonowym a
dnem macicy.8 Występowanie otyłości u ciężarnych
wpływa niekorzystnie na dokładność pomiarów, jednak
rutynowe stosowanie tych tabel powinno w porę zaalarmować klinicystę
i skłonić do dalszych badań.
Uważa
się, że elektywne cięcie cesarskie powinno być wykonywane, jeżeli
wyniki badań sugerują, iż masa płodu wyniesie więcej niż 4,5 kg (4,0
kg w przypadku matek chorujących na cukrzycę).6 Trzeba
jednak zwrócić uwagę, że ocena masy płodu przy pomocy badania
usg jest często niedokładna. Aby być pewnym, że masa płodu przekracza
4,5 kg, powinno się mieć ocenę ultrasonograficzną określającą jego
masę na 5 kg. Co więcej, ponad połowa przypadków dystocji
barkowej występuje w grupie wagowej pomiędzy 4,0 a 4,5 kg. W tej
grupie wagowej jednak ponad 90% dzieci unika wystąpienia tego
powikłania.
Znaczenie
przebiegu porodu
Powikłania
zaobserwowane w czasie porodu, takie jak: wydłużenie okresu
rozwierania się szyjki, przedłużenie drugiego okresu porodu (w
szczególności u wieloródek) oraz konieczność
prowadzenia porodu zabiegowego drogą pochwową, są skojarzone z
występowaniem dystocji barkowej.67 Często występuje
konieczność stosowania znieczulenia zewnątrzoponowego i podawania
oksytocyny. Jednak w badaniach obejmujących 394 matki, których
dzieci ważyły ponad 4 kg i występowało wydłużenie okresu
rozwierania się szyjki oraz przedłużony drugi okres porodu, w 84%
przypadków nie wystąpiła dystocja barkowa i tylko w 16%
przypadków zaobserwowano objawy niestosunku barkowego. 10
Podsumowując, większość przypadków dystocji barkowej zdarza
się u dzieci ze średnią masą urodzeniowa i w co piątym przypadku nie
stwierdza się żadnego z klasycznych czynników ryzyka. Niemniej
jednak, istnieje wystarczająco dużo danych na temat tego
niebezpiecznego stanu, aby zwrócić uwagę położników na
zwiększone ryzyko wystąpienia dystocji barkowej u dzieci pacjentek, u
których istnieją czynniki ryzyka.
Postępowanie
Najistotniejszym
elementem warunkującym powodzenie postępowania w przypadku dystocji
barkowej jest dobre przygotowanie personelu sali porodowej. We
wszystkich oddziałach położniczych powinien istnieć jasno
sformułowany protokół postępowania w takich przypadkach.
Należy go zawiesić na ścianie sali porodowej. Opisano wiele
różnych manewrów wykonywanych w przypadku
wystąpienia dystocji barkowej. W związku z tym, że powikłanie to
występuje bardzo rzadko i z reguły – nagle, protokół
postępowania powinien zawierać tylko te procedury, które
można przeprowadzić w normalnej sali porodowej. Powinny być one
wykonywane w sposób systematyczny i z góry określony.
Kolejność i sposób wykonywania zabiegów powinny
być ćwiczone przez personel sali porodowej.
Sugerowany
protokół postępowania w przypadku dystocji barkowej
1.
Wezwanie pomocy
W
przypadku zaistnienia stanu nagłego, jakim jest wystąpienie dystocji
barkowej powinny zostać wezwane następujące osoby: możliwie
najbardziej doświadczony położnik, do pomocy położnikowi najbardziej
doświadczone położne, anestezjolog, pediatra.
2.
Zabieg Mc Robertsa11
Główną
ideą zabiegu Mc Robertsa jest to, aby biodra matki były zagięte pod
ostrym kątem i uda matki dotykały po obu stronach do jamy brzusznej.
W takim ułożeniu rotacja miednicy powoduje skierowanie spojenia
łonowego do góry w kierunku głowy matki. Zmniejsza się w
ten sposób kąt nachylenia krawędzi miednicy i w efekcie
tego przedni bark płodu zsuwa się za spojenie łonowe. Osiągnięcie
takiej pozycji przez matkę, wymaga obecności dwóch asystentów
– po jednym z każdej strony, każdy z nich przytrzymuje jedną nogę.
Pozycję na grzbiecie uzyskujemy układając pacjentkę na łóżku
porodowym. Asystenci muszą sobie zdawać sprawę z tego, że klasyczna
pozycja do lithotomii nie redukuje w sposób wystarczający kąta
nachylenia płaszczyzny wchodu.
3.
Nacięcie krocza
Wymagane
jest wykonanie dużego nacięcia krocza. W przypadku wykonania zbyt
małego nacięcia, należy je powiększyć. Krocze przejmuje znaczną część
nacisku karku płodu, episiotomia pozwala zmniejszyć przekrwienie
w obrębie główki płodu i ułatwić wykonanie innych zabiegów,
które mogą się okazać konieczne.
4.
Ucisk nadłonowy12
Celem
tego zabiegu jest spowodowanie, aby barki płodu zrotowały się do
wymiaru poprzecznego wchodu. Pamiętając o tym, że w tej fazie porodu
płód leży zwykle grzbietem do góry i wstawia się do
wchodu miednicy barkami w wymiarze poprzecznym, właściwy
kierunek ucisku jest od strony grzbietu płodu na przedni bark
płodu, w kierunku miednicy matki. Na przykład: jeżeli grzbiet płodu
leży po stronie prawej matki nacisk należy skierować na przedni bark
płodu, który jest barkiem lewym, w kierunku lewej strony
matki. Ucisk powinien być stosunkowo silny i może trwać od 5 do 10
minut. Nie należy stosować ucisku nad spojeniem łonowym do czasu, gdy
barki płodu nie zstąpią nad wchód. Wykonany wcześniej ucisk
jest nie tylko nieefektywny, ale także może spowodować wzrost
częstości występowania uszkodzeń neurologicznych płodu lub
urazów kośca płodu.9 Po 10 minutach należy
zaniechać wykonywania tego zabiegu.
5.
Znieczulenie i ręczne przemieszczenie drogą pochwową: Rękoczyn
Wooda.13
Ideą
tego zabiegu jest po prostu ręczne usunięcie przedniego barku.
Rotacja wykonywana jest droga pochwową. Jej kierunek jest przeciwny
do kierunku zabiegu opisywanego powyżej. Ręce operatora chwytają
tylny bark i uciskają go w stronę klatki piersiowej płodu, co
powoduje przemieszczenie przedniego barku pod spojenie łonowe. Ten
manewr, wykonywany drogą pochwową, powinien być wspomagany właściwym
uciskiem nadłonowym. Jeżeli nie udaje się wykonanie tego zabiegu,
należy natychmiast przejść do punktu
6.
Rodzenie tylnego barku14
Jeżeli
zabieg Wooda zakończy się niepowodzeniem, należy wprowadzić rękę do
zagłębienia krzyżowego. Jeżeli grzbiet płodu znajduje się po prawej
stronie matki, operator powinien użyć prawej ręki do
zidentyfikowania prawej kości ramiennej płodu. Następnie idąc
wzdłuż niej, powinien odnaleźć łokieć płodu. Zgiąć staw łokciowy,
przyginając przedramię do ramienia. Zgięta ręka płodu powinna zostać
poprowadzona wzdłuż klatki piersiowej płodu. Należy następnie
uchwycić za rękę płodu i doprowadzić do jej urodzenia. Bark pozostaje
w zagłębieniu krzyżowym. Do porodu całego dziecka dochodzimy
korzystając z urodzonej uprzednio rączki płodu, używając jej jako
narzędzia do wyciągnięcia tylnego barku, tak jak w zabiegu
Wooda, powodując, że bark przedni wchodzi w obręb miednicy mniejszej.
Oczekiwany
wynik zabiegów i późniejsze postępowanie
W
większości przypadków opisane powyżej postępowanie
powinno być skuteczne. O’Leary wykazał 90% odsetek powodzeń w
następstwie wykonywanego zabiegu McRobertsa.15
Niepowodzenie powyższych procedur świadczy o tym, że u nie
urodzonego dziecka występuje najcięższa postać dystocji barkowej i
rokowanie dla niego jest niewątpliwie bardzo złe. Są opisy-wane
takie procedury jak: przecięcie spojenia łonowego, celowe złamanie
obojczyka oraz odprowadzenie główki płodu (zabieg
Zavanelliego). Złamanie lub przecięcie obojczyka nie jest obecnie
uważane za skuteczne postępowanie a jest bardzo ryzykowne, ze względu
na leżące tuż pod obojczykiem naczynia podobojczykowe. Podobnie,
przecięcie spojenia łonowego nie jest zabiegiem powszechnie
wykonywanym w Zjednoczonym Królestwie.
Zabieg
Zavanelliego16
Zabieg
Zavanelliego został opisany jako desperackie rozwiązanie" i w
związku z tym został on zarezerwowany dla przypadków, gdy
oba obojczyki pozostają wy-soko nad wchodem miednicy i nie ma
możliwości urodzenia dziecka drogą pochwową. Zabieg ten polega na
urodzeniu dziecka drogą cięcia cesarskiego, po uprzednim
odprowadzeniu główki płodu do jamy macicy, pod znieczuleniem
ogólnym matki. Przed odprowadzeniem główki płodu
konieczne jest podanie środka powodującego rozkurczenie mięśnia
macicy (np. Terbutaline). Należy wykonać zgięcie główki
ustawionej w pozycji potylicowej przedniej i naśladując drogę
pokonywaną przez główkę w drugim okresie porodu, odprowadzić
główkę do jamy macicy. Wydaje się rozsądne aby asystent
utrzymywał rękę w pochwie, podtrzymując główkę, aż do czasu
wykonania zabiegu chirurgicznego. Trzeba przyznać, że istnieje wiele
przesłanek za wykonywaniem zabiegu Zavanelliego. Potencjalnym
niebezpieczeństwem jest pęknięcie w trakcie wykonywania zabiegu
mięśnia macicy, lecz jest ono szczególnie wysokie, jeżeli
dystocja spowodowała znaczne scieńczenie dolnego odcinka mięśnia
macicy lub jeśli w macicy występuje blizna po uprzednio wykonanym
cięciu cesarskim. Po przeprowadzeniu dalszych badań może się okazać,
że ten zabieg jest bezpieczniejszy i powoduje mniej uszkodzeń
zarówno matki jak i płodu niż próby prowadzenia porodu
drogami natury.
Konsekwencje
dystocji barkowej dla płodu
Jeżeli
podejrzewamy możliwość wystąpienia dystocji barkowej, to obecność
doświadczonego neonatologa w trakcie porodu, jest absolutnie
niezbędna. Istnieją dwa główne rodzaje uszkodzeń płodu:
zamartwica i urazy miejscowe powodujące uszkodzenia neurologiczne
oraz złamania.
Dzieci,
u których wystąpiła dystocja barkowa są z reguły dobrze
rozwinięte i w związku z tym potrafią pokonać zamartwicę niewielkiego
stopnia i przeżyć bez trwałych urazów. Częstość występowania
zamartwicy, spowodowanej dystocja barkową w ciągu ostatnich 30 lat,
uległa znacznemu zmniejszeniu. Gross i wsp., w 1987,9
zanotowali tylko 1 przypadek, na 24 porody dzieci z dystocja barkową,
gdzie punktacja w skali APGAR wynosiła w piątej minucie mniej niż 5.
Tym niemniej, dystocja barkowa jest w dalszym ciągu przyczyną
wystąpienia napadów drgawkowych w pierwszych 72 godzinach u
7,5% urodzonych w terminie dzieci.
Uszkodzenia
neurologiczne
Uszkodzenia
splotu ramiennego
Uszkodzenia
te, skojarzone z dystocja barkową, spowodowane są zwykle
stosowaniem nacisku na dno macicy i pociąganiem za główkę
płodu, co powoduje uszkodzenia korzonków nerwów
szyjnych. Najczęściej występującym uszkodzeniem jest porażenie typu
Erba, spowodowane porażeniem korzeni od C5 do C7. Porażenie Klumpkego
pojawia się, gdy uszkodzeniem objęte są ponadto korzenie Od C7 do C8
oraz Th 1 i charakteryzuje się ono wystąpieniem ręki szponiastej.
Czasami występuje zespół Homera, który jest
spowodowany współistnieniem uszkodzenia szyjnego łańcucha
współczulnego. Samoistne wyleczenie następuje zwykle po 4
do 6 tygodni, jeżeli nerw nie został całkowicie przerwany lub
oderwany. W przypadku, gdy nie zaobserwuje się poprawy w zakresie
funcjonowania splotu ramiennego w okresie 12 tygodni, trzeba
zasięgnąć opinii neurochirurga.18 Należy przeprowadzić
jeszcze badania dotyczące rozwoju dzieci, u których w czasie
porodu wystąpiła dystocja barkowa. Obserwacja przeprowadzona u 19
pacjentów, których średni wiek wynosił 27,8 lat, a u
których w czasie porodu wystąpiło uszkodzenie splotu
ramiennego wykazała, że wszyscy oni prowadzili normalne życie, lecz
występowało u nich różnego stopnia upośledzenie czynności
ręki.19 Występujące czasami oderwanie nerwu
przeponowego od korzeni szyjnych od C3 do C5 prowadzi do jego
porażenia, co pociąga za sobą różne komplikacje, takie jak:
zmniejszenie pojemności płuc, nawracające zapalenia płuc i przewlekły
refluks żołądko-wo przełykowy.
Złamania
Najpowszechniejszym
złamaniem występującym wśród noworodków jest złamanie
obojczyka. Występuje ono z częstością 2 do 3 na 1000 porodów.
Trzeba zwrócić uwagę na to, że wiele z tych złamań pozostaje
nie wykrytych i można je stwierdzić jedynie na podstawie niewielkiego
obrzęku, występującego w okolicy obojczyka. Złamanie kości
ramiennej wiąże się z różnego rodzaju powikłaniami porodów
a częstość jego występowania wynosi 2-3 na 10.000 porodów.
Może być ono związane z porażeniem splotu ramiennego i nerwu
promieniowego, co powoduje opadanie ręki.
Rozważania
medyczno prawne
Uszkodzenia
płodu, spowodowane dystocja barkową są częstym źródłem sporów,
ponieważ dla rodziców dziecka i ich prawników jest
trudne do zrozumienia, że mechaniczne problemy w prowadzeniu porodu,
występujące z taką rzadkością są trudne do przewidzenia, a co za
tym idzie, do uniknięcia. Źródła roszczeń i ich powody są
różne, od niewielkiego stopnia porażenia splotu ramiennego do
ciężkiego uszkodzenia mózgu dziecka spowodowanego
niedotlenieniem. Zakończone sukcesem dla powodów sprawy sądowe
są rzadkością, ponieważ jak to powiedzieliśmy wcześniej, większość z
przypadków dystocji barkowej jest nie do przewidzenia.
Najważniejsza zasada w ostatnich orzeczeniach20 brzmi:
obowiązkiem jest zapewnienie odpowiedniej opieki przez lekarza, ale
odpowiedzialność za naruszenie prawa, może dotyczyć wyłącznie
powikłań możliwych do przewidzenia".
Werdykt
sędziego w cytowanej sprawie brzmiał: Dystocja barkowa… jest
problemem mechanicznym, do którego dochodzi w czasie porodu,
i według mnie jest to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, który
dotyka dziecka w łonie matki, gdy poród się zbytnio wydłuża.
Zgadzam się ze że uszkodzenie płodu spowodowane dystocją barkową nie
jest do przewidzenia i nie jest spowodowane przez rezygnację z
wykonania cięcia cesarskiego w pierwszym okresie porodu."
Scenariusz
ten jednak nie zawsze się sprawdza. Łatwo sobie wyobrazić, że nie
można się wytłumaczyć brakiem możliwości przewidzenia powikłąń, gdy
prowadzi się poród drogami natury u kobiety chorującej na
insulino-zależną cukrzycę, dwa tygodnie po terminie porodu, z wagą
płodu określoną na 5 kg, u której występuje wydłużający się
pierwszy okres porodu. Podchodząc do sprawy mniej dramatycznie,
należy zwrócić uwagę na to, że w Zjednoczonym Królestwie
profesjonalnym pracownikiem służby zdrowia, prowadzącym 75% porodów
jest położna i to ona powinna być właściwie wyszkolona, aby
trafnie przewidzieć niebezpieczeństwo wystąpienia dystocji barkowej.
Brak tego zabezpieczenia ze strony położnej i pewności, że jest
ona biegła w schemacie postępowania w przypadku dystocji barkowej"
może powodować, że w sądzie zwyciężą racje powodów.
Piśmiennictwo
1. Smith R B.
Shoulder dystocia: what happens at the next delivery? Br J Obstet
Gynaecol 1994; 101: 713-715
2. Dor N.
Complications in fetal macrosomia. J Med. 1984; 84: 302-309
3. Leikin E L.
Abnormal glucose screening in pregnancy: a risk factor for fetal
macrosomia. Obstet Gynaecol 1987; 69: 570-576
4. Klebanoff M.
A. Mothers birth wight as a predictor of macrosomia. Am J Obstet
Gynecol 1985; 531: 253-258
5. Medlamon H D.
Large for gestational age neonates: anthropometric reasons for
shoulder dystocia. Obstet Gynecol 1982; 60: 417-421
6. Acker D B.
Risk factors for shoulder dystocia. Obstet Gynecol 1985; 66: 762-767
7. Benedetti T J.
Shoulder dystocia: a complication of fetal macrosomia and prolonged
second stage of labor with midpelvic delivery. Obstet Gynaecol 1978;
52: 526-531
8. Calvert J P.
Antenatal screening by measurement of symphysis-fundus height. 1982;
285: 846-849
9. Gross T L.
Shoulder dystocia: predictors and oucome. Am J obstet Gynecol 1987;
156: 334-336
10. Gross T L.
Shoulder dystocia: A fetal-physician risk. Am J Obstet Gynecol 1987;
156: 1408-1414
11. Gonik B. An
allternative maneuver for management of shoulder dystocia. Am J
Obstet Gynecol 1983; 145: 882-884
12. Rubin A.
Management of shoulder dystocia. JAMA 1964; 189: 835-844
13. Woods C E. A
principle of physics as applied to shoulder delivery. Am J Obstet
Gynecol 1943; 45: 796-812
14. Dignam W J.
Difficulries in delivery, including shoulder dystocia and
malpresentations of the fetus. Clin Obstet Gynecol 1976; 19: 3-12
15. O’Leary J.
Shoulder dystocia – an ounce of prevention. Contemp Obstet Gynecol
1986; 27:
16. Sandberg E.
The Zavanelli maneuver: a potentially revolutionary method for the
resolution of shoulder dystocia. Am J Obstet Gynecol 1985; 152:
479-483
17. Dimitry E S.
Cephalic replacement: a desperate solution for shoulder dystocia. J
Obstet Gynecol 1989; 10: 49-50
18. Laurent J P.
Neurosurgical correction of upper brachial plexus birth injuries. J
Neurosurg 1993; 79(2): 197-203
19. Keret D
Mendez A A. Social and functional results of branchial plexus injury.
Hareruah 1991: 121(7-8): 253-257
20. James C E.
Shoulder dystocia. Current Obsterics and Gynaecology 1991; l (2):
117-118
Leczenie małowodzia
Położnictwo
Leczenie
małowodzia
Sarah
J. Bower MRCOG, Senior
Registrar in Fetal Medicine. Nicholas M.Fisk Phd, l;RACOG,
Professor of Obstetrics and Gynaecology, Centre of Fetal Care, Royal
Postgraduate Medical School, Institute of Obstetrics &
Gynaeeology, Queen Charlotte’s & Chelsea Hospital, Goldhawk Road,
London W6OXG, UK. Tłumaczył Piotr Kretowicz
Zwiększenie
objętości płynu owodniowego można uzyskać poprzez podanie do jamy
owodniowej sterylnego płynu. Możliwe jest wykonanie tego zabiegu
drogą przezbrzuszną lub przezszyjkową. Jednak w ostatnim czasie
wykazano, że ten sam rezultat można osiągnąć przez doustne
nawadnianie matki. Podstawowym uzasadnieniem do wykonania
amnioinfuzji jest konieczność zwiększenia objętości płynu owodniowego
przy małowodziu. Poza tym istnieje szereg różnych zastosowań
tego zabiegu. Małowodzie utrudnia diagnostykę
ultrasonograficzną, ponieważ brak przestrzeni płynowych pełniących
funkcję okna ultradźwiękowego" oraz przymusowe ułożenie
płodu zmniejszają możliwość uzyskania obrazu dobrego jakościowo.
Problem ten rozwiązuje diagnostyczna amnioinfuzja poprzez
zwiększenie objętości płynu owodniowego. Małowodzie, które
występuje już w drugim trymestrze ciąży, bez względu na etiologię,
wiąże się ze złym rokowaniem dla płodu. W dużym stopniu na rokowanie
to wpływa sam czynnik prowadzący do wystąpienia patologii, jednak
w jeszcze większym stopniu wiąże się ono z bezpośrednim wpływem
małowodzia na płód. Dlatego zalecanym sposobem
postępowania jest seryjne wykonywanie amnioinfuzji, mające na
celu zwiększenie objętości płynu owodniowego. Amnioinfuzję można
też stosować do podawania bezpośrednio do jamy owodniowej
antybiotyków w celu zapobiegania lub leczenia zakażeń
wewnątrzmacicznych. W trakcie porodu am-nioinfuzję można stosować ( w
celu uniknięcia zespołu aspiracji smółki) do rozrzedzenia
płynu owodniowego zawierającego gęstą smółkę. Zabieg ten może
również prowadzić do korekty zaburzeń czynności serca płodu.
Artykuł ten ma na celu ukazanie różnych wskazań do podawania
sztucznego płynu owodniowego.
Etiologia
małowodzia
Małowodzie
przy zachowanych błonach płodowych występuje w 3- 5% ciąż w
trzecim trymestrze ciąży,1 ale tylko w 0,2% w drugim
trymestrze ciąży.2 Bezwodzie zdarza się zdecydowanie
rzadziej niż małowodzie średniego stopnia. Małowodzie może być
wynikiem niedrożności dróg wyprowadzających mocz u płodu,
braku czynności jego nerek, pęknięcia błon płodowych lub
wewnątrzmacicznego opóźnienia wzrostu płodu. Małowodzie
związane z zaburzeniami czynności nerek jest zwykle wykrywane podczas
rutynowego badania ultrasonograficznego w drugim trymestrze ciąży.
Natomiast niedobór płynu owodniowego, będący wynikiem
pęknięcia błon płodowych lub opóźnienia rozwoju
wewnątrzmacicznego płodu (intrauterine growth retar dation, IUGR)
jest zwykle stwierdzany później. Pozostałe przypadki
małowodzia, o etiologii idiopaty-cznej, mają zazwyczaj znacznie
łagodniejszy przebieg.
Przedwczesne
pęknięcie błon płodowych
Przedwczesne
pęknięcie błon płodowych występuje jako powikłanie w 3 do 17%
wszystkich ciąż, obserwowane jest zaś w około 25% przypadków
małowodzia.1 Jego częstość zwiększa się wraz z czasem
trwania ciąży. Małowodzie jest wynikiem wypływania płynu owodniowego
przez uszkodzone błony płodowe, podczas gdy utrzymuje się
prawidłowa produkcja moczu u płodu. Jednak u mniej niż 50% pacjentek,
u których rozpoznano pęknięcie błon płodowych, potwierdzono
małowodzie3 w badaniu ultrasonograficznym. Diagnostyka
przedwczesnego pęknięcia błon płodowych z reguły nie nastręcza
trudności, jednak może być ono łatwo przeoczone we wczesnej ciąży,
gdy ilości odchodzącego płynu są bardzo niewielkie. Małowodzie w
tych przypadkach trwa z reguły krótko, a w około połowie
przypadków kończy się porodem w ciągu tygodnia.
IUGR
– wewnątrzmaciczne opóźnienie wzrostu płodu
Został
potwierdzony związek pomiędzy IUGR i zmniejszeniem objętości
płynu owodniowego; mniejsza masa płodu występuje w ponad 80% ciąż z
małowodziem.4 Wydaje się, że w przypadku IUGR małowodzie
jest rezultatem oligurii płodu, która jest konsekwencją
reakcji naczyniowo-nerkowej płodu na przewlekłą hipoksję. W
eksperymentach na zwierzętach wykazano, że ostra hipoksja
wywołuje zmiany w dystrybucji krwi ze zmniejszeniem przepływu przez
narządy trzewne i nerki, co ma na celu utrzymanie prawidłowego
przepływu krwi w mózgu, sercu i nadnerczach.5
Badania płodów ludzkich z zastosowaniem technik
dopplerowskich sugerują, że u ludzi istnieją takie same mechanizmy
adaptacyjne. U płodów, u których stwierdzono IUGR,
istnieje korelacja pomiędzy stopniem niedotlenienia a oporem
naczyniowym w tętnicach nerkowych.6 Im bardziej
nie-dotleniony jest płód, tym większy jest opór
naczyniowy wyrażony wzrostem wskaźnika Pl (pulsatility index).
Jest to spowodowane skurczem naczyń nerkowych a zatem zmniejszeniem
przepływu krwi przez nerki. Korelacja pomiędzy wzrostem oporu
naczyniowego w tętnicach nerkowych płodu a zmniejszeniem
objętości płynu owodniowego oraz pomiędzy hipoksja płodu a
zmniejszeniem przez niego produkcji moczu,7 uzasadniają
pogląd, że mechanizm zmniejszonego przepływu krwi przez nerki jest
przyczyną małowodzia w przypadku wystąpienia IUGR.
Nieprawidłowości
rozwojowe dróg moczowych
W
przypadku ciąż powikłanych małowodziem, istnieje 4 do 7%
prawdopodobieństwa wystąpienia dużych wad rozwojowych płodu.1
Częstość ich występowania koreluje z czasem pojawienia się
małowodzia i jego nasileniem.8 Najczęściej
występującymi wadami płodu (33-57%) są wady układu moczowego, różne
postacie obustronnych nieprawidłowości rozwojowych nerek, takie
jak agenezja, wielotorbielowatość nerek, lub też obecność
przeszkody w obrębie dolnego odcinka dróg moczowych.18
W takich sytuacjach przyczyną małowodzia jest zmniejszone wydalanie
moczu płodu do płynu owodniowego.
Małowodzie
występujące w drugim trymestrze ciąży
Klasyczne
możliwości diagnostyczne
Celem
diagnostyki jest ustalenie przyczyny małowodzia, jego nasilenia
oraz nieprawidłowości rozwojowych płodu, mogących z nim współistnieć.
Główną przeszkodą w przypadku występowania małowodzia
jest ograniczona możliwość oceny anatomii płodu w badaniu
ultrasonograficznym. W związku z tym, przed wykonaniem badania
ultrasonograficznego wskazane jest wykorzystanie innych metod
diagnostycznych w celu poszukiwania nieprawidłowości rozwojowych
płodu.
1.
Badanie przedmiotowe i podmiotowe
Badanie
przedmiotowe i podmiotowe powinno wyjaśnić większość przypadków
przedwczesnego odejścia płynu owodniowego. Może to być jednak trudne
we wczesnej ciąży, w której niewielka ilość odpływającego
płynu owodniowego często pozostaje niezauważona.9
2.
Badanie ultrasonograficzne
Stwierdzenie
agenezji nerek jest trudne i polega na uwidocznieniu w badaniu
ultrasonograficznym pustych zagłębień nerkowych. Opisywano zarówno
wyniki fałszywie dodatnie jak i fałszywie ujemne.10 Jest
to szczególnie istotne, gdy decyzję b ukończeniu ciąży opiera
się wyłącznie na podstawie badania ultrasonograficznego. Jeżeli
brzuch płodu znajduje się w dolnej części jamy macicy, pomocne może
być zastosowanie do badania głowicy przezpochwowej. Nieuzasadnione
jest podawanie furosemidu matce w celu uzyskania zwiększonej diurezy
u płodu.10 Wiadomo obecnie, że u owcy furosemid podany
matce nie tylko nie zwiększa diurezy u płodu, ale praktycznie nie
przekracza bariery łożyskowej. Przeszkoda występująca w obrębie
dolnego odcinka dróg moczowych jest stosunkowo łatwa do
rozpoznania ze względu na obecność dużej torbieli w obrębie jamy
brzusznej płodu. W dalszym ciągu pozostają jednak trudności
diagnostyczne w uwidocznieniu innych struktur dróg
moczowych, takich jak kora nerek i górny odcinek moczowodu,
które mogłoby pomóc w ustaleniu rokowania. Nie jest
także proste uwidocznienie innych nieprawidłowości u płodu, które
mogą być wskaźnikami nieprawidłowości chromosoma-Inych. W związku z
powyższym zalecana jest szybka diagnostyka genetyczna-oznaczenie
kariotypu u płodu – ponieważ nieprawidłowości chromosomalne występują
w 5-10% przypadków małowodzia w drugim trymestrze ciąży.11
Oszacowanie
stopnia nasilenia małowodzia jest istotne zarówno dla
ustalenia jego etiologii, jak i dla rokowania. W przeszłości
stopień ten oceniany był subiektywnie, a ostatnio używa się
jednej z dwóch metod obiektywnego pomiaru ilości płynu
owodniowego. W pierwszej z nich ocenia się w płaszczyźnie pionowej
pojedynczy, najgłębszy zbiornik płynu, który nie zawiera
w sobie pętli pępowiny ani kończyn płodu. Jeżeli uzyskuje się wartość
od 1 do 3 cm, świadczy to o małowodziu.4 W drugiej,
polecanej metodzie dokonuje się pomiaru AFI (amniotic fluid index –
indeks płynu owodniowego). Jest on sumą otrzymaną z pomiarów
czterech najgłębszych zbiorników płynu ( mierzonych w
płaszczyźnie pionowej) w czterech kwadrantach macicy. Istnieją tabele
referencyjne określające wielkość współczynnika AFI w
zależności od wielkości ciąży. Ich stosowanie pozwala na rozpoznanie
i ocenę stopnia nasilenia małowodzia.12 Użycie
kolorowego dopplera w celu identyfikacji pętli pępowiny pozwala na
zwiększenie dokładności prowadzonych pomiarów.
3.
Diagostyka dopplerowska
Nieprawidłowe
przepływy naczyniowe stwierdzane w badaniu dopplerowskim w matczynych
tętnicach macicznych, skojarzone z nieprawidłową biometrią płodu,
sugerują wewnątrzmaciczne opóźnienie wzrostu płodu
(IUGR), podczas gdy prawidłowe wyniki badań dopplerowskich sugerują
przedwczesne pęknięcie błon płodowych lub nieprawidłowości rozwojowe
nerek.13 Badanie z zastosowaniem kolorowego dopplera
wykorzystywano w celu stwierdzenia przepływu w naczyniach
nerkowych płodu. W 33 badaniach brak przepływu w naczyniach nerkowych
w prawidłowy sposób wskazał na agenezję nerek. Jedyny
fałszywie dodatni wynik stwierdzono w tak ciężkiej dysplazji nerek u
płodu, że czynnościowo odpowiadała ona agenezji nerek.14Obrazowanie
za pomocą kolorowego dopplera jest bardzo przydatne w różnicowaniu
kieszonki płynu owodniowego z pętlą pępowiny. Jest to szczególnie
istotne przy ocenie stopnia nasilenia małowodzia i podejmowaniu
decyzji o przeprowadzeniu zabiegu inwazyjnego.
Diagnostyczna
amnioinfuzja
Diagnostyczna
amnioinfuzja przezbrzuszna, poprzez uzupełnienie płynu owodniowego,
umożliwia zdiagno-zowanie patologii wynikających z małowodzia.
1.
Technika wykonania zabiegu
Po
zastosowaniu znieczulenia miejscowego, igłę numer 20 wprowadza
się w wolną od pętli pępowiny kieszonkę płynu owodniowego. Aby
potwierdzić prawidłowe umiejscowienie igły, należy zaaspirować płyn
owod-niowy. W przypadku braku widocznych zbiorników płynu
owodniowego igłę należy skierować w potencjalnie wolną przestrzeń.
Zwykle jest to okolica kończyn lub karku płodu. Podanie 1- 2 cm
roztworu soli fizjologicznej bez wyczuwalnego oporu i pojawienie się
płynu w obrazie usg potwierdza prawidłowe umiejscowienie igły.
Płynami używanymi do amnioinfuzji są izotoniczne roztwory takie
jak : 0,9% NaCI, 5% roztwór glukozy, płyn Ringera. Roztwór
musi być podgrzany do temperatury ciała, pozbawiony pęcherzyków
powietrza i podawany z szybkością 25 -50 ml na minutę, przy pomocy 50
ml strzykawki i plastikowego łącznika. Objętość płynu, który
musi być podany w celu uzyskania wizualizacji struktur płodu w drugim
trymestrze, wynosi zwykle około 200 ml. W trakcie zabiegu wzrasta
ciśnienie w jamie owodni i poprzednio zalecano dokonywanie jego
pomiaru. Jednak obecnie uważa się, że w przypadku małowodzia
ciśnienie jest bardzo niskie i podanie płynu owodniowego przywraca
jego prawidłowe wartości. Do podawanego płynu można dodać barwnik w
celu potwierdzenia ewentualnego wyciekania płynu owodniowego
przez stwierdzenie zabarwienia wydzieliny z pochwy. Doniesienia
mówiące o możliwości wystąpienia niedrożności układu
pokarmowego u noworodka po podaniu błękitu metylenowego
zmniejszyły popularność tego zabiegu. Jednak w dalszym ciągu można w
tym celu używać roztworu indygokarminu.
Po
wykonaniu powyższej procedury należy sprawdzić zabarwienie wkładki i
powtórnie dokonać ultrasonogra-ficznej oceny anatomii płodu.
2.
Zastosowanie kliniczne
Po
podaniu płynu, jeżeli nie dochodzi do jego wycieku przez pochwę,
zdecydowanie poprawia się wizualizacja struktur anatomicznych
płodu. Większość dużych nieprawidłowości rozwojowych płodu, które
podejrzewano przed amnioinfuzją, zostaje potwierdzonych po
uzupełnieniu płynu owodniowego.911 Jest to szczególnie
istotne w tych sytuacjach, w których decyzja o ukończeniu
ciąży zależy od precyzji diagnostyki. Przykładem tego może być
obustronna agenezja nerek, która jest bardzo trudna do
zdiagnozowania bez wykonania amnioinfuzji i która może
być błędnie rozpoznawana przed uzupełnieniem płynu.9
Poprawia się także wizualizacja innych struktur anatomicznych płodu.
Po uzupełnieniu płynu w 9-18% przypadków rozpoznawane są
nieprawidłowości, których występowania nie podejrzewano
(tab. 1 ).9–11 Informacje uzyskane z takiego
badania mogą być podstawą do zmiany postawionego wcześniej
rozpoznania. Jedno z doniesień podaje, że zmiana rozpoznania
nastąpiła w 13% omawianych w nim przypadków.9
Niektóre z wad rozwojowych, odkrytych dzięki uzupełnieniu
płynu owodniowego są niewielkie, ale ich znajomość jest bardzo
istotna, mogą one bowiem wskazywać na występowanie
nieprawidłowości chromosomalnych. Mogą być podstawą decyzji o
konieczności oznaczenia kariotypu płodu. Sugeruje się, że
wykonanie amnioinfuzji jest uzasadnione we wszystkich niejasnych
klinicznie przypadkach, podejrzewanych o przedwczesne odpływanie
płynu owodniowego.9 Wyciek podanego do jamy owodni płynu
najczęściej występuje natychmiast po przeprowadzeniu amnioinfuzji,
jednak może być obserwowany do 24 godzin po zabiegu. Odwarstwienie
błon płodowych (daleko od miejsca wprowadzenia igły) widoczne w
badaniu ultraso-nograficznym, wykonanym po uzupełnieniu płynu
owodniowego, jest uważane za wykładnik pęknięcia błon płodowych. W
85% takich przypadków obserwowano wyciek podanego płynu z
pochwy. Pęknięcia błon płodowych, ani ich odwarstwienia nie powinno
się od razu uważać za powikłanie zabiegu, ponieważ wyjątkowo tylko
obserwuje się to w przypadkach z udowodnioną przyczyną małowodzia i
zachowanymi błonami płodowymi.
Oznaczenie
kariotypu płodu można wykonać zarówno przed, jak i po
amnioinfuzji. Nie ma zgodności co do tego, czy pobranie próbki
krwi przed zabiegiem jest łatwiejsze (jak uważają niektórzy
autorzy)9 i czy przed amnioinfuzją celowa jest jednoczesna
ocena parametrów równowagi kwasowo-zasadowej.
Część autorów zaleca pobranie próbki podanego uprzednio
płynu. Jednak aby uzyskać odpowiednią ilość komórek do
hodowli, procedura ta musi być przeprowadzona w szczególny
sposób.11
3.
Powikłania
Zabieg
amnioinfuzji udaje się wykonać w około 95%911 przypadków,
chociaż konieczne może okazać się więcej niż jedno wkłucie igły.
Głównymi powikłaniami są: pęknięcie błon płodowych,
zakażenie owodni i poród przedwczesny. Jednakże, ze
względu na małą liczbę przypadków, częstość tych powikłań
jest trudna do ustalenia. Dyskusyjne jest, czy pęknięcie błon
płodowych powoduje sam zabieg (w jednym z doniesień 12%11),
czy też – po prostu – dzięki amnioinfuzji daje się ono rozpoznać.
Ta ostatnia sugestia jest poparta przez wyraźne różnice w
występowaniu wycieku z pochwy u pacjentek z rozpoznaną przyczyną
małowodzia, taką jak nieprawidłowości w obrębie układu moczowego (O z
24), i pozostałych pacjentek (16 z 35), u których uprzednio
stwierdzono pęknięcie błon płodowych.9 Wszystkie
doniesienia wskazują na wysoki odsetek strat ciąż, co daje podstawę
do stwierdzenia, że rozpoznanie małowodzia w drugim trymestrze ciąży
jest rokowni-czo bardzo niekorzystne.
Konsekwencje
małowodzia
Hipoplazję
płuc, zmiany ułożeniowe i płaską twarzo-czaszkę po raz pierwszy
opisano u płodów z obustronną agenezja nerek. Początkowo
uważano, że ten zestaw wad jest typowy dla obustronnej agenezji
nerek. Obecnie uważa się, że te nieprawidłowości mogą być
następstwem każdej postaci małowodzia.15
1.
Niedorozwój płuc
Jest
to choroba, w której dochodzi do upośledzenia rozwoju
płuc. Płuca są małe, gorzej unaczynione, opóźniony jest rozwój
oskrzeli i oskrzelików. Najczęstszą przyczyną tej choroby
jest małowodzie. Płuca są najbardziej wrażliwe na niedobór
płynu owodniowego w fazie kanalikowej rozwoju. Faza ta występuje
pomiędzy 17. a 26. tygodniem ciąży.17
Najważniejszym
rokowniczo czynnikiem determinującym ryzyko niedorozwoju płuc
jest wiek ciążowy, w którym pojawiło się małowodzie. Bardzo
istotne są także czas trwania i jego nasilenie. Płody, u których
stwierdzono obustronną agenezję nerek, mają -potwierdzoną w badaniu
sekcyjnym – najcięższą postać niedorozwoju płuc. W przypadku tej wady
rozwojowej płyn owodniowy nie występuje, lub występuje w śladowej
ilości już od 16 tygodnia ciąży. Ryzyko wystąpienia hipoplazji płuc
wynosi 100% u płodów, u których stwierdzono małowodzie
w 20 tygodniu ciąży, zmniejsza się ono do 50% w przypadku pojawienia
się małowodzia po 25 tygodniu ciąży.18
Nie
jest do końca poznany mechanizm powodujący, że małowodzie doprowadza
do hipoplazji płuc. Podejrzewa się, że odpowiedzialny za ten stan
jest długo trwający brak płynu w drogach oddechowych, prawdopodobnie
zmieniający gradient ciśnienia tchawiczo-owodnio-wego.19
Starsze teorie, obecnie zarzucane, mówią o wzroście ciśnienia
wewnątrzowodniowego, które miałoby upośledzać ruchy oddechowe
płodu.
|
Tabela
| |||
|
|
Podejrzewane
|
Nieprawidłowości
|
|
|
1
|
Obustronnie
|
Encephalocele
|
|
|
2
|
Obustronna
|
Sirenomelia
|
|
|
3
|
Obustronna
|
Sirenomelia
|
|
|
4
|
|
Kloaka i
|
|
|
5
|
IUGR
|
Lewostronna
|
Jedna nerka kloaka, niedorozwój kończyn atrezja tchawicy* Atrezja przełyku+ podniebienia*
|
|
6
|
|
Aplazja kości
|
|
|
7
|
|
Jednostronnie
|
|
|
8
|
IUGR
|
Wodogłowie
|
|
|
9
|
|
Obustronnie
|
|
|
10
|
|
Nieprawidłowa
|
|
|
11
|
Jednostronnie
|
Obustronna
|
|
|
12
|
Zespół
|
Obustronne stóp
|
|
|
13
|
Obustronna
|
Pojedyncza
|
|
|
14
|
Przeszkoda w
|
|
|
|
15
|
Przeszkoda w
|
|
Niedorozwój
|
|
16
|
Przeszkoda w
|
|
Obustronnie
|
|
17
|
Nerki
|
|
Pojedyncza
|
|
18
|
Obustronna
|
|
Pojedyncza
|
|
19
|
|
|
Obustronnie
|
|
20
|
|
|
Pojedyncza maciczna
|
|
* Zespół
| |||
|
**
| |||
2.
Deformacje w obrębie tkanek miękkich płodu
Typowymi
deformacjami są: niedorozwój żuchwy, płaski nos, nieprawidłowe
ukształtowanie płatków uszu, szpadlowate ustawienie dłoni,
przykurczę kolan i łokci oraz stopa końsko-szpotawa.
Dla
powstania tych zniekształceń istotniejsza jest długość trwania i
stopień nasilenia małowodzia, niż moment, w którym się ono
pojawiło.18 Unieruchomienie płodu jest ważniejszym
czynnikiem niż jego uciśnięcie, ponieważ w małowodziu ciśnienie
wewnątrzowodniowe jest niskie.
3.
Zapobieganie
Pomimo,
że do końca nie jest poznany mechanizm powstawania hipoplazji płuc,
uzupełnianie płynu owodniowego może jej zapobiec.
U
płodów ludzkich z obturacją dróg wyprowadzających mocz,
uzasadnione jest zakładanie drenów doowo-dniowych, mające na
celu zapobieganie dysplazji nerek, osiągnięcie prawidłowej objętości
płynu owodniowego i doprowadzenie do prawidłowego rozwoju płuc.
Jednak w badaniach klinicznych nie wykazano, aby postępowanie
to było zupełnie skuteczne. Powodem tego może być zbyt duże
uszkodzenie nerek, do którego doszło już przed włączeniem
leczenia, lub fakt, że dysplazja nerek jest przyczynowo związana z
przeszkodą w drogach moczowych, a nie jest tylko jej efektem.
W
ciążach z przedwczesnym pęknięciem błon płodowych podejmowane
były działania mające na celu zahamowanie wypływania płynu
owodniowego. W szyjce macicy umieszczano cewnik z podwójnym
balonem, przez który podawano żel z fibryną. Zabiegi te jednak
z reguły kończyły się niepowodzeniem. Drugim sposobem było
umieszczanie cewnika w szyjce macicy i podawanie w sposób
ciągły płynu w celu osiągnięcia właściwej jego objętości w jamie
macicy. Brak jest jednak doniesień o wpływie tych zabiegów
na rozwój płuc. Inni autorzy uważają, że celowe są wielokrotne
doowod-niowe wstrzyknięcia płynu drogą przezbrzuszną.911
Korzystne efekty takiego postępowania zostały potwierdzone
w badaniach na zwierzętach, którym wytworzono przeszkodę
w obrębie dróg moczowych. Po wykonaniu takich zabiegów
poprawiał się rozwój płuc oraz wzrastała przeżywalność.
Amnioinfuzja
terapeutyczna
Celem
wykonywania tych zabiegów jest osiągnięcie prawidłowej
objętości płynu owodniowego przed osiągnięciem fazy kanalikowej
rozwoju płuc u płodu. Zabieg ten jest uzasadniony wyłącznie w tych
ciążach, w których po zabiegu nie dochodzi do wypływania płynu
z jamy owodniowej.
1.
Technika wykonania zabiegu
Sposób
wykonywania tego zabiegu jest właściwie identyczny z techniką
amnioinfuzji diagnostycznej, z tym wyjątkiem, że nie stosuje się
barwnika. W dalszym ciągu nieznana jest optymalna objętość płynu,
którą należy podać. W związku z tym zalecane jest powolne
podawanie niewielkich ilości płynu w celu uniknięcia zbyt gwałtownego
powiększenia objętości jamy macicy. Małowodzie pojawia się
zwykle w ciągu 3-7 dni po zabiegu i konieczne jest wtedy jego
powtórzenie .911
2.
Zastosowanie
Opublikowane
zostały dwa większe doniesienia o efektach leczenia seryjnymi
amnioinfuzjami. W jednej z grup, u każdej z 15 pacjentek, pomiędzy
17. a 36. tygodniem ciąży wykonywano od dwu do czterech
amnioinfuzji. Przeżyły dwa noworodki. Jednak, mimo iż
zastosowano te zabiegi raczej by oznaczyć kariotyp niż w celu
leczenia, w blisko połowie przypadków u płodów
stwierdzono letalną wadę nerek.11 W drugiej serii, u 9
kobiet z płodami o prawidłowym kariotypie i odpowiedniej wielkości, z
ciężką postacią małowodzia udokumentowanego przed 22. tygodniem
ciąży, wykonywano od dwóch do sześciu terapeutycznych
amnioinfuzji. Były one przeprowadzane co siedem dni , przed
zakończeniem fazy kanalikowej rozwoju płuc.
Troje dzieci przeżyło, a wśród wszystkich tylko dwoje (22%)
miało letalną hipoplazję płuc,9 co jest wartością
znamiennie mniejszą, niżby to wynikało z analizy statystycznej.18
Oczywiście
konieczne są dalsze badania nad efektywnością amnioinfuzji.
Niemniej jednak już teraz można uznać, że uzupełnianie płynu
owodniowego jest skuteczną terapią małowodzia, ale tylko niewielka
część płodów odniesie z tej procedury rzeczywiste korzyści ze
względu na chorobę zasadniczą. Idiopatyczne małowodzie występuje
sporadycznie, a tylko nieliczne pacjentki z przedwczesnym odpływaniem
płynu owodniowego będą w stanie "utrzymać" przez
dłuższy czas właściwą objętość płynu owodniowego. Reasumując powyższe
rozważania można przyjąć, że w chwili obecnej istniejące
obserwacje kliniczne nie potwierdzają wystarczająco korzystnego
wpływu terapeutycznych amnioinfuzji lub jakiejkolwiek innej formy
terapii na rozwój płuc u płodu wzrastającego w warunkach
małowodzia.
Profilaktyka
zakażeń wewnątrzmacicznych
W
przypadku uszkodzenia ciągłości błon płodowych przezszyjkowe
podawanie antybiotyków do jamy owod-ni może potencjalnie
zmniejszyć częstość występowania zakażeń wewnątrzmacicznych i
porodów przedwczesnych. Nieliczne są jeszcze doniesienia
potwierdzające, że przezszyjkowe podanie ampicyliny może opanować,
udokumentowane posiewami, zakażenie jamy owodni.20
Terapeutyczne stężenie antybiotyku w jamie owodni osiągnięto
również u kobiet bez zakażenia owodni, u których
przeprowadzono indukcję porodu z powodu przedwczesnego
odpływania płynu owodniowego.21 Jednak stężenie
antybiotyku w surowicy matki i płodu nie osiągnęło poziomu
terapeutycznego. Mimo, że może to zmniejszyć częstość
występowania zakażeń u matek, nie ma jednoznacznych danych
wskazujących na to, że prowadzi to do poprawy stanu noworodka.
Reasumując,
nie ma jeszcze jednoznacznych dowodów na to, że doowodniowe
podawanie antybiotyków przy uszkodzeniu dolnego bieguna
pęcherza płodowego przynosi rzeczywisty efekt kliniczny.
Uzupełnianie
płynu owodniowego w terminie porodu
Dodawanie
płynu do jamy owodni w terminie porodu u pacjentek, u których
występuje małowodzie, zostało zaproponowane jako technika mogąca
zmniejszyć częstość wystąpień i a urazów okołoporodowych,
porodów zabiegowych oraz zespołu aspiracji smółki przez
płód. Przezszyjkowe podawanie płynu do jamy owodni w czasie
porodu jest uznanym sposobem postępowania, jednak ostatnio pojawiły
się sugestie, że doustne nawadnianie matki może odnosić podobny
skutek.
|
|
|
Ryc.
|
Doustne
nawadnianie matki
W
opublikowanych ostatnio badaniach, Kilpatrick i wsp. stwierdzili, że
doustne podanie matce 2 litrów płynu w czasie dwóch
godzin zwiększa AFI w ciążach ze zmniejszoną objętością płynu
owodniowego.22 U 19 kobiet z małowodziem w trzecim
trymestrze ciąży zanotowano znaczący wzrost AFI z 4,8 do 6,3 cm.
Flack i wsp. wykonali podobne badanie u 10 kobiet, u których
wystąpiło małowodzie w trzecim trymestrze ciąży, i u 10 kobiet z
grupy kontrolnej. Każda z nich wypiła 2 litry płynu w. ciągu 2
godzin.23 Nawodnienie spowodowało średni wzrost AFI w
grupie kobiet z małowodziem (średnio o 3,2 cm), natomiast nie zmienił
się on w grupie kontrolnej. Mechanizm prowadzący do wzrostu
objętości płynu owodniowego jest nadal nieznany, nie zanotowano
ani zwiększonego wydzielania moczu przez płód, ani zmian w
przepływach w naczyniach płodu. Zaobserwowano jedynie znamienny
wzrost przepływu w naczyniach macicznych u kobiet, u których
występowało małowodzie, czego nie stwierdzono w grupie
kontrolnej. W związku z tym autorzy sugerują, że wzrost przepływu
maciczno-łożyskowego jest odpowiedzialny za zwiększenie współczynnika
AFI.
Amnioinfuzja
w trakcie porodu
W
różnych ośrodkach stosowane są różne protokoły
wykonywania tego zabiegu. Zazwyczaj wykonywana jest infuzja 500-1
1000ml soli fizjologicznej z prędkością 3-15 ml/min przez cewnik
wprowadzony do jamy owodniowej.
1.
Deceleracje zmienne
Amnioinfuzja
jest proponowana jako sposób leczenia zmiennych deceleracji,
gdyż wzrost objętości płynu owodniowego ma prowadzić do zmniejszenia
ucisku na sznur pępowinowy. Zakrojone na szeroką skalę badania
wykazały, że w grupie kobiet po amnioinfuzji, rzadziej w
stosunku do grupy kontrolnej, występowały de-celeracje zmienne i
rzadziej podejmowano decyzję o operacyjnym ukończeniu porodu,
natomiast stan noworodków w obu grupach był
porównywalny.24 Jednak w badaniach tych nie
oceniano parametrów równowagi kwasowo-zasadowej krwi ze
skalpu płodu.
2.
Zespół aspiracji smółki
W
części przypadków do aspiracji smółki może dojść
jeszcze w trakcie porodu, zatem jej odsysanie po porodzie może
być mało efektywne. Technika amnioinfuzji jest stosowana w celu
rozrzedzenia gęstych, zanieczyszczonych smółką wód
płodowych. Analiza obszernych, randomizowanych badań wykazała,
że u płodów matek, u których wystąpiło zanieczyszczenie
wód płodowych smółką, i gdzie przeprowadzono
am-nioinfuzję, znacznie rzadziej stwierdzano smółkę poniżej
poziomu strun głosowych, niż w grupie kontrolnej, gdzie amnioinfuzji
nie wykonywano25 (ryc. 1). Celowość wykonywania tego
zabiegu jest jednoznaczna przy jednoczesnym występowaniu
małowodzia i zanieczyszczenia płynu owodniowego.
3.
Powikłania
Jest
bardzo ważne, aby w trakcie wykonywania zabiegu nie doprowadzić do
nadmiernego rozciągnięcia ścian macicy. Należy skrupulatnie
monitorować ilość podawanego płynu. Ocena objętości płynu w
jamie macicy przy pomocy badania usg oraz mierzenie dodatkowym
cewnikiem ciśnienia wewnątrzowodniowego może dopomóc w
określeniu właściwej ilości podawanego płynu. Opis przypadku, w
którym nadmiernie wypełniono jamę macicy, wskazuje, że może to
być przyczyną bradykardii i deceleracji, które ustępują po
usunięciu nadmiaru płynu, gdy ciśnienie wewnątrzowodniowe powróci
do wartości prawidłowych.26
Wnioski
Małowodzie
zmniejsza możliwość wizualizacji płodu w badaniu usg i – co za tym
idzie – utrudnia ustalenie jego etiologii tą metodą. Diagnostyczna
amnioinfuzja poprawia możliwość oceny anatomii płodu i ułatwia
rozpoznanie np. agenezji nerek. Pomocna jest także w
potwierdzeniu przedwczesnego pęknięcia błon płodowych. Wykonanie
szeregu kolejnych amnioinfuzji w celu utrzymania właściwej objętości
płynu owodniowego może zapobiec wystąpieniu hipoplazji płuc. W
związku z tym, w przypadku małowodzia występującego w drugim
trymestrze ciąży, wydaje się, że amnioinfuzja ma znaczenie zarówno
diagnostyczne, jak i terapeutyczne. Podawanie płynu do jamy owodni w
trakcie porodu, w przypadkach występowania gęstego, zanieczyszczonego
smółką płynu owodniowego, zmniejsza ilość powikłań związanych
z aspiracją smółki. Rzadziej też występuje zespół
aspiracji smółki i śmiertelność noworodków. Po
wykonaniu amnioinfuzji w okresie okołoporodowym, przy występowaniu
deceleracji zmiennych, zmniejsza się częstość porodów
zabiegowych, wykonywanych z powodu zagrażającej zamartwicy
płodu. Dotyczy to jednak tylko tych ośrodków, w których
nie wykonuje się badania krwi płodu w celu określenia jego stanu w
czasie porodu. W związku z powyższym, zastosowanie amnioinfuzji w
nowoczesnej opiece okołoporodowej jest w dalszym ciągu
dyskusyjne.
Piśmiennictwo
1. Ramin S.
Survey of forceps delivery in North America in 1990. Obstet Gynecol
1993; 81: 307-11
2. Traub AI. A
continuing use of Kiellands forceps? Br J Obstet Gynaecol 19K4; 91:
894-8
3. Friedman KA.
Midforceps delivery: No? Clin Obstet Gynaecol 1987; 30: 93-105
4. Bowes WA.
Operative forceps delivery: forceps and vacuum extractor. Curr Probl
Obstet Gynecol Fertil 1994; 17: 86-1 12
5. Robertson
PA. Neonatanal and maternal outcome in low-pelvic and mid-pelvic
operativc deliveries. Am J Obstet Gyneeol 1990; 162: 1436-44
6. American
College of Obstetricians and Gynecologists Committee on Obstetrical,
Maternal and Fetal Madicine. Committee Opinion No. 59, Obstetrics
Forceps, February 1988
7.
Hagadorn-Freathy AS. Validation of the 1988 ACOG forceps
classification system. Obstet Gynecol 1991; 77: 356-60
8. Taylor ES.
Can mid-forceps be eliminated? Obstet Gynecol 1953; 2: 302-7
McBride WG. Method of delivery and development outcome at five years
of age. Med. J Aust 1979; 1: 301-4
9. Hughey MJ.
Forceps operation in prospective. I: Midforceps rotation operations.
J. Reprod Med. 1978; 20:: 253-9
10. McBride WG.
Method of delivery and development outcome at five years of age. Med.
J Aust 1979 ;1: 301-4
11. Bowes WA.
Current role of midforceps operation. Clin Obstet Gynecol 1980; 16:
172-83
12. Cardozo LD.
Should we abandon Kielland’s forceps? Br Med. J. 1983; 287: 315-7
13. Gilstrap LC
Ml. Neonatal acidosis and method of delivery. Obstel Gynecol 1984;
81: 577-81
14. Dierker LJ
Jr. The midforeeps: maternal and neonalanal outcomes. Am J Obstet
Gynecol 1985; 152: 176-83
15. Dierker LJ
Jr. Midforceps deliveries: long-term outocome of infants. Am J Obstet
Gynecol 1990; 163: 1428-35
16. Bashore RA.
Acomparison of the morbidity of mid-forceps and Cesarean section. Am
J Obstet Gynecol 1990; 163 1428-35
17. Cibils LA.
Eva1uation of midforceps delivery as an alternative. J Perinat Med.
1990; 18: 5-11
18. Seidman DS.
Long-lerm effects of vacuum and forceps deliveries. Lancet 1991; 337:
1583-5
19. Wesley Bd.
The effect of forceps delivery on cognitive development. Am J
Obstet Gynecol 1993; 169: 1091-5
20. Friedman EA.
Long-term effect of labor and delivery on offspring: a matched-pain
analysys. Obstet Gynecol 1993; 169: 1091-5
21. Paintin DB.
Commentary: Mid-cavity forceps delivery. Br J Obstet Gynaecol 1982;
89: 495-6 Fdinburgh: Churchill Livingstone, 1984: 197-216
22. Stevart K.
The second stage. In: Studd J, ed. Progress in Obstetrtics and
Gynaecology., Vol. 4, Edinburgh: Churchill Livigstone, 1984:
197-216
23. Baker PN. A
study of the effect of rotational forceps delivery on fetal acis-base
balance. Acta Obstet Gynecol Scand 1994; 73: 787-9 Gynecol Scand
1994; 73: 787-9
24. Johanson RB.
Vacuum extractrion vs. Forceps delivery. In: Oxford database of
perinatal trials. (ed. I Chalmers) OUP,1992: Version 1,2 (rec.
3256)
25. Nilsen ST.
Boys born by forceps and vacuum extraction examined at 18 years of
age. Acta Obstet Gynecol Scand 1990; 81 522-3
26. Baerthlein
WC. Comparison of maternal and neotonal morbidity in mid-forceps
delivery and midpelvis vacuum exlraction. Obstet Gynaecol 1986; 67:
594-7
27. Herabutya Y.
Kielland’s forceps or ventouse: a comparison. Br J Obstct Gynaecol
28. Svigod JM.
Silastic cup vacuum extractor of forceps: a comparative study.
Asia-Oceania J Obstet Gynaecol 1990; 16: 323-7
Niepłodność męska
Sprawdź
swoją wiedzę
Niepłodność
męska
Professor
R.W. Shaw, M. Rimington, Department of Obstetrics and
Gynaecology, University of Wales, College of Medicine, Health Park,
Cardiff CF4 4XN, UK. Tllumaczył Jan Dobrowolski
Pytanie
1
Prawidłowa
anatomia / fizjologia i embriologia.
a)
Wyprostowany przewód najądrza ma 6 metrów długości.
b)
Wzwód jest wynikiem pobudzenia układu przywspółczulnego
i rozszerzenia letniczek.
c)
Nasieniowód powstaje z przewodu śródnercza.
d)
Odpływ chłonki następuje przez splot wiciowaty (plexus
pampiniformis).
Pytanie
2
Następujące
stwierdzenia dotyczące prawidłowych wyników badania nasienia
są poprawne:
a)
Objętość nasienia 5-10 ml / ejakulat.
b)
Liczba plemników >20×106/ml.
c)
Ruchliwość plemników co najmniej 75%.
d)
Co najmniej 70% plemników ma prawidłową budowę.
e)
Test MAR < 10% przylegających cząsteczek.
Pytanie
3
Które
z następujących stwierdzeń jest prawdziwe?
a)
Najczęstszą przyczyną nieprawidłowej liczby plemników są
niezstąpione jądra.
b)
65% mężczyzn z żylakami powrózka nasiennego ma upośledzoną
płodność.
c)
Zapalenie jąder w przebiegu świnki prowadzi do azoosper-mii.
d)
Rozmiar jąder koreluje z liczbą plemników.
e)
Wrodzony brak nasieniowodu występuje w prawie 50% przypadków
azoospermii z niedrożności.
Pytanie
4
Mężczyzna
zgłasza się z powodu azoospermii i podwyższonego stężenia FSH w
osoczu. Które z następujących stwierdzeń jest prawdziwe?
a)
Biopsja jądra jest przydatnym badaniem.
b)
Miał on, być może, przecięcie i podwiązanie nasieniowodu.
c)
Kariotyp może ujawnić zespól Klinefeltera.
d)
Leczenie Zoladeksem powoduje normalizację stężenia FSH.
e)
Takie zmiany mogą być obserwowane po radioterapii lub
chemioterapii.
Pytanie
5
Następujące
sytuacje towarzyszą impotencji/ zaburzeniom wzwodu:
a)
Nadciśnienie.
b)
Cukrzyca.
c)
Stwardnienie rozsiane.
d)
Depresja.
e)
Przezcewkowe wycięcie gruczołu krokowego (Transurethral resection
of the prostatę, TURP).
Pytanie
6
Które
ze stwierdzeń, dotyczących użycia zamrożonych plemników,
jest prawdziwe?
a)
Nasienie musi pochodzić od dawców w wieku 18-60 lat.
b)
Musi być udokumentowany wywiad, dotyczący płodności, przed
zamrożeniem nasienia.
c)
Badanie HIV musi być przeprowadzane co 3 miesiące.
d)
Przechowywane nasienie musi być poddane sześciomiesięcznej
kwarantannie.
e)
Stosowaniu mrożonego nasienia towarzyszy wzrost ryzyka powstawania
wad cewy nerwowej.
Pytanie
7
Męskie
przeciwciała przeciwplemnikowe:
a)
Powstają zwykle po przecięciu i podwiązaniu nasienio-wodów.
b)
W czasie badania nasienia plemniki poruszają się
charakterystycznie.
c)
Zmniejszona jest aglutynacja plemników.
d)
Technika mikroiniekcji jest konieczna do uzyskania zapłodnienia.
e)
Przeciwciała przeciwplemnikowe mogą być leczone prednizolonem.
Pytanie
8
Następujące
leki mają szkodliwy wpływ na spermatogenezę:
a)
Sulfasalazyna.
b)
Dapsone.
c)
Tamoksifen.
d)
Cyproteron.
e)
Kolchicyna.
Pytanie
9
Testy
wydolności plemników.
a)
Reakcja akrosomalna jest widoczna w około 5% nasienia płodnych
mężczyzn.
b)
Test penetracji komórki jajowej chomika, jest wykonywany
przed aktywacją plemników.
c)
Związki tlenoreaktywne w nasieniu towarzyszą zakażeniu.
d)
ZP3 (białkowy składnik osłonki przejrzystej) chomików
złotych jest używany w teście wiązania i aktywacji ludzkich
plemników.
e)
Test postkoitalny jest wiarygodną oceną zdolności plemników
do zapłodnienia.
Pytanie
10
Ruchliwość
plemników może być stymulowana przez następujące leki:
a)
Hydrokortyzon.
b)
Pentoksyfilina.
c)
Percoll.
d)
2- Dezoksyadenozyna.
e)
Kwas salicylowy.
Odpowiedź
1
a)
prawdziwe
b)
prawdziwe
c)
prawdziwe
d)
fałszywe
e)
prawdziwe
Krew
żylna odpływa przez splot wiciowaty. Pozostałe stwierdzenia są
prawdziwe.
Odpowiedź
2
a)
fałszywe
b)
prawdziwe
c)
fałszywe
d)
fałszywe
e)
prawdziwe
Podstawowe
dane zgodne z kryteriami WHO z 1994. Objętość ejakulatu powinna
wynosić co najmniej 2 ml, ruchliwość co najmniej 50%, co najmniej 30%
plemników o prawidłowej morfologii.
Odpowiedź
3
a)
fałszywe
b)
fałszywe
c)
fałszywe
d)
prawdziwe.
e)
prawdziwe.
Najczęstsza
przyczyna nieprawidłowej liczby plemników pozostaje
idiopatyczna. Żylaki powrózka nasiennego, per se, nie są
przyczyną niepłodności, chociaż niektórzy autorzy sugerują, że
podwyższona temperatura jąder może prowadzić do zmniejszonej
spermatogenezy. Świnka może prowadzić do wielu różnych
zaburzeń spermatogenezy. Brak nasieniowodu jest przyczyną azoospermi
z niedrożności w 11 do 50% przypadków, w zależności od
populacji badanej.
Odpowiedź
4
a)
fałszywe
b)
fałszywe
c)
prawdziwe
d)
fałszywe
e)
prawdziwe
Biopsja
jąder nie ma znaczenia klinicznego, ponieważ wynik badania nie wpływa
na wybór leczenia, które proponuje się mężczyźnie.
Analogi GnRH obniżają FSH poniżej prawidłowych poziomów.
Odpowiedź
5
a)
fałszywe
b)
prawdziwe
c)
prawdziwe
d)
prawdziwe
e)
fałszywe
Leki
przeciwnadciśnieniowe takie jak beta-blokery, agoniści
adrenoreceptorów o działaniu centralnym (np. metyldopa) lub
nawet diuretyki tiazydowe mogą powodować impotencję, ale nie
nadciśnienie nieleczone. Depresja łączy się z impotencją
psychosomatyczną, ze zmniejszonym popędem, podobnie jak niektóre
leki antypsychotyczne. TURP może łączyć się z wytryskiem wstecznym.
Odpowiedź
6
a)
fałszywe
b)
fałszywe
c)
fałszywe
d)
prawdziwe
e)
fałszywe
Dawcy
powinni być w wieku 18-55 lat. W swoich zaleceniach Human
Fertilization and Embryology Authority (HFEA) proponuje
przechowywanie nasienia przez 180 dni przed użyciem, dawcy w tym
czasie powinni być poddawani kontroli na obecność HIV i wzw B.
Dawcy
nie muszą mieć potwierdzonej płodności. Użycie nasienia mrożonego nie
łączy się ze wzrostem ryzyka wystąpienia wad płodu.
Odpowiedź
7
a)
prawdziwe
b)
prawdziwe
c)
fałszywe
d)
fałszywe
e)
prawdziwe
Przeciwciała
przeciwplemnikowe powodują zlepianie się plemników i
zwiększoną lepkość nasienia. Uważne płukanie nasienia może rozpuścić
przeciwciała i pozwolić na przygotowanie preparatu plemników
zadowalającej jakości, tak że nie trzeba uciekać się do
mikroiniekcji. Prednizolon może prowadzić do zmniejszenia poziomu
przeciwciał przeciwplemnikowych, ale niekoniecznie poprawiać
wskaźniki zapłodnienia.
Odpowiedź
8
a)
prawdziwe
b)
prawdziwe
c)
prawdziwe
d)
prawdziwe
e)
prawdziwe
Długookresowe
leczenie sulfasalazyną z powodu choroby zapalnej jelita grubego może
powodować odwracalną oligoas-tenoteratospermię, której
mechanizm jest niewyjaśniony. Stosowanie pozostałych leków
może również prowadzić do odwracalnej oligospermii lub
azoospermii. Inną dużą grupą leków, wpływającą na
spermatogenezę, są różne środki che-mioterapeutyczne.
Odpowiedź
9
a)
prawdziwe
b)
fałszywe
c)
prawdziwe
d)
fałszywe
e)
fałszywe
Test
penetracji komórki jajowej chomika wymaga aktywacji
plemników, jeśli ma dojść do ich wiązania. Związki
tlenoreaktywne mogą być produkowane przez białe krwinki w nasieniu, w
czasie zakażenia lub przez same plemniki. Białko ZP3 jest
specyficzne gatunkowo. Test postkoitalny wymaga precyzji w
czasie wykonywania i doświadczenia w interpretacji wyników.
Słaby wynik ma małe znaczenie kliniczne.
Odpowiedź
10
a)
fałszywe
b)
prawdziwe
c)
fałszywe
d)
prawdziwe
e)
fałszywe
Pentoksyfilina
i 2-dezoksyadenozyna są używane w niektórych laboratoriach do
zwiększenia ruchliwości plemników. Hydro-kortyzon może
istotnie poprawić funkcje nasienia w przypadkach przeciwciał
przeciwplemnikowych, ale nie działa bezpośrednio na ich
ruchliwość. Percoll jest ogólnie stosowany w technice swim-up.


